Z notatnika informatyka

Co zjadło króla Popiela? Niewinne myszki. Wie to chyba każdy z nas. Telefonuje do mnie kolega po fachu i funkcji i zarykuje się ze śmiechu. Pewien dynamicznie rozwijający się w Polsce koncern dalekowschodni okablował mianowicie swą okazałą nową siedzibę.

Co zjadło króla Popiela? Niewinne myszki. Wie to chyba każdy z nas. Telefonuje do mnie kolega po fachu i funkcji i zarykuje się ze śmiechu. Pewien dynamicznie rozwijający się w Polsce koncern dalekowschodni okablował mianowicie swą okazałą nową siedzibę.

Okablowywał zachodnioeuropejski koncern. Za nic to miały pospolite w naszej części geograficznej gryzonie i sieć zjadły, pozostawiając gołą miedź. Wzburzenie właścicieli sieci jest ponoć tak ogromne, iż grożą sądem (nie wiedzą, że zanim skończy się rozprawa, myszy zjedzą pięć kolejnych sieci). Ale to nie wszystko. Teraz telefonują do kolejnych specjalistów od okablowania i rozmowę zaczynają od pytania: "Czy Państwa sieci są odporne na myszy?" Dawniej na tego typu przypadki mówiłem: "ale jaja..." Warto znać nasze legendy... albo początki komputeryzacji, kiedy to myszki zjadały Eniaca.


TOP 200