Z notatnika informatyka

Kuba Tatarkiewicz w jednym ze swych felietonów (rozumiem ból tworzenia) pozwolił sobie na odważne porównanie naszego zawodu do najstarszego zawodu świata.

Kuba Tatarkiewicz w jednym ze swych felietonów (rozumiem ból tworzenia) pozwolił sobie na odważne porównanie naszego zawodu do najstarszego zawodu świata.

Doceniam tę odwagę i zgadzam się z diagnozą, choć brakowało mi stwierdzenia, że jednak jesteśmy lepsi. I jeszcze jednego. Mianowicie tego, że nasze stawki są zdecydowanie wyższe od stawek reprezentantek najstarszego zawodu (zaznaczam, nie tylko ze względu na żonę, że nigdy nie rozmawiałem z tak docenionymi przez Kubę Tatarkiewicza paniami, a stawki znam wyłącznie z lektury mądrych gazet). Istnieje jeszcze możliwość, że panie te mają jakieś premie, o których ja nic nie wiem, a wie Kuba Tatarkiewicz?


TOP 200