Wyrazy i znaczenia

To, jak informatyka jest pojmowanaw społeczeństwie, w dużym stopniu zależy od języka używanego do jej opisu.

To, jak informatyka jest pojmowanaw społeczeństwie, w dużym stopniu zależy od języka używanego do jej opisu.

Jeszcze nie tak dawno temu użytkownicy komputerów gremialnie narzekali na specjalistyczny język, którym posługują się informatycy: że jest hermetyczny, niezrozumiały dla szerokiego kręgu odbiorców, naszpikowany fachowymi terminami angielskiego pochodzenia. Dzisiaj, gdy korzystanie z techniki komputerowej coraz bardziej się upowszechnia i wiele zwrotów z dziedziny informatyki wchodzi do języka potocznego, zaczynają narzekać informatycy - że używane pojęcia stają się coraz bardziej wieloznaczne, a wchodzące do powszechnego obiegu określenia tracą swoją ostrość znaczeniową. W wyniku nakładania się na terminy informatyczne pojęć z innych dziedzin życia następuje zniekształcanie czy wręcz zmiana ich pierwotnego znaczenia.

Jak fachowiec z kobietą

Zdaniem prof. Władysława Lubasia, kierownika Pracowni Socjolingwistycznej w Instytucie Języka Polskiego Polskiej Akademii Nauk w Krakowie, przenikanie się czy wręcz ścieranie języka fachowego i potocznego jest zjawiskiem typowym w chwili pojawienia się każdej nowej dziedziny technicznej. "W języku naturalnym utrwala się wówczas terminologia typowa dla specjalistów, a fachowcy przejmują zwroty z języka używanego na co dzień lub zaczerpniętego z innych dziedzin" - mówi prof. Władysław Lubaś. Za sprawą upowszechniania się słownictwa technicznego występujące już w języku zwroty mogą zmieniać swoje znaczenie. Znamiennym przykładem takiej sytuacji może być na gruncie języka polskiego "aplikacja" - dla informatyków to program użytkowy, zaś niektóre panie wiedzą, że pod tą nazwą kryje się także naszywany na odzież element dekoracyjny. W sądownictwie aplikantem jest osoba przygotowująca się do wykonywania zawodu sędziego.

Relacje między słownictwem fachowym a potocznym są obustronne. Wyrażenia z języka naturalnego, stając się składnikami terminologii specjalistycznej, prowadzą do osłabienia precyzji znaczeniowej niektórych pojęć. Z drugiej strony może też następować uściślanie znaczenia wyrażeń potocznych, wykorzystywanych do opisu nowych zjawisk technicznych. Nie wiadomo jednak, jaki jest stopień przenikania się fachowego słownictwa informatycznego z wyrażeniami potocznymi na gruncie języka polskiego. "Badania w tym zakresie są dopiero w powijakach" - przyznaje Władysław Lubaś. Podejmowane do tej pory sporadyczne analizy dotyczyły przede wszystkim zagadnień związanych z tłumaczeniem angielskich określeń.

Każdy sobie

"Wadą polskiego słownictwa komputerowego jest nadmiar ekwiwalentów terminologicznych, kłócący się z zasadą jednoznaczności" - uważa dr Jerzy Matusiak z Instytutu Języka Polskiego Uniwersytetu Warszawskiego. Problem może dotyczyć nazw konkretnych urządzeń lub ich części, takich jak stacja dyskietek, napęd dyskietek, flop, floppy driver. Czasem może stać się przyczyną nieporozumień na płaszczyźnie wymiany fachowych poglądów i podejmowanych decyzji.

Związany z tym chaos pojęciowy zaczyna coraz bardziej dokuczać informatykom. Możliwość wymiennego używania wielu dowolnie wybranych pojęć utrudnia nie tylko komunikację z użytkownikami, lecz także w coraz większym stopniu ogranicza porozumiewanie się między specjalistami z branży. Gdy brakuje jednoznacznych pojęć, trudno rozstrzygnąć, czy wszyscy rzeczywiście mówią o tym samym.

Problem ten stał się tematem wystąpienia dr. Mariana Molskiego z Instytutu Telekomunikacji Akademii Techniczo-Rolniczej w Bydgoszczy podczas tegorocznej VI Krajowej Konferencji Zastosowań Kryptografii Enigma 2002. "Jako autor książek z dziedziny IT Security mam wątpliwości, czy książka powinna mieć tytuły: Podstawy bezpieczeństwa systemów informatycznych, ... sieci informatycznych, ... systemów i sieci informatycznych, ... systemów i sieci komputerowych, ... sieci teleinformatycznych, a może ... sieci teleinformacyjnych" - zastanawiał się Marian Molski. Jego zdaniem, do dziś nie wiadomo, jaka jest różnica znaczeniowa między tymi pojęciami. Nie jest jasne, czy zakres jednego z nich jest podzbiorem drugiego, czy są to zbiory rozłączne, czy też mają wspólną część. W związku z tym każdy wybiera te określenia, które mu najbardziej pasują i które uważa za najbardziej stosowne.

Lista terminów i pojęć używanych zarówno przez przeciętnego użytkownika, jak i specjalistów od technik informacyjnych, które nie mają swych jednoznacznych, dokładnie sprecyzowanych desygnatów, jest o wiele dłuższa. Pod koniec ubieg-łego roku na łamach listy dyskusyjnej Polskiego Towarzystwa Informatycznego odbyła się debata na temat zakresów znaczeniowych powszechnie już dzisiaj stosowanych w branży informatycznej pojęć, takich jak projekt, produkt, procedura, program, aplikacja, symulacja, rozwiązanie. Zabierający głos w dyskusji zastanawiali się, jaka jest różnica między systemem a programem, czy można podać ścisłą definicję jednego i drugiego, kiedy można mówić o aplikacji, kiedy zaś o programie użytkowym.

Lektura tekstów z dziedziny informatyki pokazuje, że trudno nawet o ustalenie jednoznacznych relacji znaczeniowych między tak popularnymi terminami, jak dane i informacje - czy są to synonimy, czy jedno pojęcie obejmuje swym zasięgiem drugie, czy też każde oznacza zupełnie co innego (czy zasoby informacji i zasoby danych są tożsame z sobą czy też nie).