Wojna, v. 3.0

W przemówieniu z okazji amerykańskiego Święta Niepodległości prezydent Barack Obama podsumował ostatnią wojnę w Laosie. W trwających trzynaście miesięcy działaniach wojennych uczestniczyło 12 351 żołnierzy, ok. 145 tys. statystów, 412 kamer oraz 18 pojazdów transmisyjnych.

W przemówieniu z okazji amerykańskiego Święta Niepodległości prezydent Barack Obama podsumował ostatnią wojnę w Laosie. W trwających trzynaście miesięcy działaniach wojennych uczestniczyło 12 351 żołnierzy, ok. 145 tys. statystów, 412 kamer oraz 18 pojazdów transmisyjnych.

Waszyngton, 4 lipca 2016

W najlepszym okresie wojny, podczas bitew nad rzeką Se San oraz podczas oblężenia miasta Saravane, przed telewizorami zasiadał codziennie nawet miliard ludzi. Łączny wynik finansowy wojny zamknął się kwotą 14 mld dolarów zysku netto i o 54% przekroczył wcześniejsze działania zbrojne w Zimbabwe.

Na pełne podsumowanie działań zbrojnych trzeba będzie jeszcze poczekać zważywszy, że dopiero w maju do sprzedaży weszły gry "Mekong on Fire" oraz "Killer Sampan 3". Obie nie schodzą z pierwszych miejsc list bestsellerów. Telewizja NBC wykupiła prawa do operacji, które będzie realizować w postaci paradokumentalnego serialu o roboczym tytule "Czas Apokalipsy II".

Przełomowe znaczenie miał wyrok Sądu Najwyższego z października 2008. Sędziowe orzekli wtedy, że armia USA ma wyłączne prawo do wszystkich relacji z pola walki. Rozpowszechnienie się wówczas obrazów rejestrowanych przez żołnierzy za pomocą elementów uzbrojenia oraz urządzeń przenośnych, takich jak amatorskie aparaty fotograficzne i telefony komórkowe sprawiło, że obrazy "na żywo" stały się dostępne szeroko w Internecie. Amerykańska armia najpierw wprowadziła cenzurę przekazów, a potem w wyniku procesu przejęła autorskie prawa majątkowe do wszystkich zarejestrowanych obrazów.

Wkrótce okazało się, że wpływy ze sprzedaży tych praw stanowią istotną pozycję w dochodach wojska. Obrazy z pocisków, helikopterów oraz lunet snajperów rejestrowane, montowane i rozpowszechniane przez profesjonalnych reżyserów pola walki już w 2010 roku pozwoliły wyprowadzić "na prostą" finanse kampanii irackiej. Operacja w Laosie okazała się także znakomitym interesem dla władz w Wientian. Szacuje się, że wpływy sięgną 5 mld dolarów, co pozwoli stanąć na nogi słabej gospodarce tego południowoazjatyckiego kraju.

W Połączonym Dowództwie Operacji Medialnych dowiedzieliśmy się, że o udział w kolejnej operacji wojskowej starają się trzy inne kraje. Faworytem są Malediwy, których atutem są tropikalne pejzaże, dobre oświetlenie oraz wsparcie operacji morskich. Prezydent Obama w przemówieniu podkreślił to ostatnie, jako że marynarka wojenna - inaczej niż siły lądowe i lotnictwo - dotąd nie w pełni korzystała z zalet nowego prawa.

Decyzja o nowym teatrze działań zbrojnych przypadnie w udziale nowemu prezydentowi, którego Amerykanie wyłonią w wyborach w listopadzie tego roku.