Wi(n)dower by choice

Zacznijmy od faktów, choć te dla większości Czytelników mogą wydać się nieco szokujące. Otóż w ostatnim okresie, za który dostępne są dane o sprzedaży komputerów w USA, w tzw. kanale biznesowym (grudzień '96-luty '97) nastąpiło zmniejszenie udziału platformy X86 do 89%. Czy było ono duże? Poprzednio tzw. wintel miał 91%. Teraz z pewnością wszyscy zastanawiają się, który to model NC wyparł częściowo poczciwe pecety z rynku?

Zacznijmy od faktów, choć te dla większości Czytelników mogą wydać się nieco szokujące. Otóż w ostatnim okresie, za który dostępne są dane o sprzedaży komputerów w USA, w tzw. kanale biznesowym (grudzień '96-luty '97) nastąpiło zmniejszenie udziału platformy X86 do 89%. Czy było ono duże? Poprzednio tzw. wintel miał 91%. Teraz z pewnością wszyscy zastanawiają się, który to model NC wyparł częściowo poczciwe pecety z rynku?

Ano, proszę miłych pecetologów, wzrost dotyczył... sprzedaży komputerów pracujących pod Mac OS! Proszę zwrócić uwagę, że nie napisałem "Macintoshy", gdyż teraz już nie tylko Apple produkuje maszyny, które są aktualnie kupowane przez 11% firm amerykańskich. Na rynku zaistniało kilku bardzo poważnych producentów klonów macintoshy i to oni ponoszą odpowiedzialność za wzrost zainteresowania i wzmożone zakupy. Wzrost o 61%.

Dlaczego tak się stało? Odpowiedź jak zawsze jest prosta: gdy nie wiadomo o co chodzi, to pewnie chodzi o pieniądze. W tym przypadku o mniejsze pieniądze, jakie trzeba zapłacić za klona Macintosha o parametrach porównywalnych z PC. Tu większość specjalistów prawdopodobnie uśmiechnie się. Przecież wiadomo że Macintoshe są wolne. Niestety, tym razem nabroili producenci, w tym przede wszystkim Intel, który nie dostarcza szybkich procesorów. Od pewnego czasu PowerBook 3400, wyposażony w procesor 603e o zegarze 240 MHz, jest najszybszym osobistym komputerem przenośnym, zaś domowy (sic!) Macintosh 6500/300 stał się najszybszym komputerem dostępnym na rynku SOHO. Najszybszą w ogóle maszyną na rynku komputerów osobistych jest klon macintoshowy firmy PowerComputing, wyposażony w procesor 604e taktowany zegarem 225 MHz.

A to jeszcze nie koniec: już zapowiedziano i przedstawiono modele z procesorami Exponential, o których pisałem, podsumowując rok 1996. Macintosh 9600/425 okazuje się być trzykrotnie szybszy w przetwarzaniu obrazu wizyjnego niż dotychczas stosowane modele 9500/180. Czysta moc obliczeniowa! Pecetów do tych zadań nawet nie próbuje się stosować... To się po prostu nie mieści w głowie! Co i rusz "eksperci" dalej piszą o zaniku zainteresowania komputerami pracującymi pod Mac OS. Tymczasem inwestorzy po cichu zakupują akcje Apple.

Prasa komputerowa ma pewnego rodzaju kociokwik moralny. Po latach całkowitej dominacji pecetów, wspieranej przez analizatorów rynku opiniami o nieprzydatności Macintoshy w biurze, rynek zagłosował portfelami. Przegląd cen wskazuje, ze zarówno drogie, szybkie modele, jak i te które kupuje się do zwykłego biura, są tańsze w wersji pod Mac OS. Aby nie być gołosłownym, odwiedziłem jeden z salonów CompUSA, gdzie stwierdziłem, że najtańszy Macintosh 4400/200 (603e 200 MHz) kosztuje tyle samo co PackardüBell 2015 (procesor Pentium MMX 166 MHz). A klony produkcji Motoroli są jeszcze tańsze i mają 5ületnią gwarancję.

W modnym ostatnio stylu PC (nie chodzi o komputery, lecz o political correctness, czyli eleganckie wysławianie się o tych, którzy są inni) mordercę własnej żony nazywa się teraz "wdowcem z wyboru". Kochani pecetowcy, o Was myślałem, gdy pisałem ten felieton. Serdeczne kondolencje!


TOP 200