Ustawa antykompresyjna

Jesteśmy szczerze zaniepokojeni faktem zmniejszającego się popytu na urządzenia komputerowe, systemy informatyczne i oprogramowanie. Znikają kolejne miejsca pracy, bankrutują firmy, a inne przestają płacić podatki i składki na ZUS. Skutkiem tego ubożeją zarówno bezpośrednio zainteresowani, jak i finanse publiczne.

Panie Marszałku!

Wysoka Izbo!

Panie Prezydencie!

Jesteśmy szczerze zaniepokojeni faktem zmniejszającego się popytu na urządzenia komputerowe, systemy informatyczne i oprogramowanie. Znikają kolejne miejsca pracy, bankrutują firmy, a inne przestają płacić podatki i składki na ZUS. Skutkiem tego ubożeją zarówno bezpośrednio zainteresowani, jak i finanse publiczne.

Uważamy, że rozwiązaniem tych problemów i sposobem na utrzymanie wielu tysięcy miejsc pracy jest zakaz kompresji danych. Kompresja danych, nie bójmy się powiedzieć tego otwarcie, jest bezpośrednio odpowiedzialna za biedę tysięcy polskich rodzin.

Niegdyś dane spokojnie leżały sobie na nośnikach, były przesyłane między komputerami i nikomu to nie przeszkadzało. Aż podejrzani osobnicy, tacy jak David Huffman, Jakob Ziv oraz Abraham Lempel (od razu widać, skąd ich ród), wynaleźli sposoby na zmniejszenie objętości danych. Do tego wmieszały się międzynarodowe organizacje standaryzacyjne oraz korporacje, tworząc dodatkowe standardy specjalizowane: zapisu dźwięku, obrazu, muzyki, mowy itd. Przestała rosnąć objętość przesyłanych danych, a tym samym spadło zapotrzebowanie na większe dyski, pojemniejsze pamięci, łącza o większej przepustowości, anteny o większym paśmie. A zyski przejęli zagraniczni producenci algorytmów kompresji oraz oprogramowania i urządzeń kompresujących.

Ale to nie wszystko! Proszę wyobrazić sobie, że część tych standardów, np. JPEG albo MPEG, powoduje bezpowrotną utratę informacji! Wypada zapytać: czy nasz kraj, przeżywający trudności gospodarcze, stać na tracenie cennych danych?! I komu taka utrata służy?

Dlatego nasza partia stworzyła projekt ustawy o ochronie danych przed kompresją. Najważniejsze punkty tego projektu to: całkowity zakaz stosowania, obrotu oraz opisywania algorytmów kompresji i oprogramowania je stosującego oraz zakaz składowania i przesyłania danych skompresowanych. Złamanie tego zakazu będzie obwarowane wysoką grzywną, a w przypadkach uporczywych lub szczególnie szkodliwych, więzieniem.

Nadzorem nad wykonaniem ustawy zajmie się Centralna Inspekcja Przeciwkompresyjna, która będzie miała prawo monitorowania i podsłuchiwania każdych danych w kraju. Jeżeli entropia przekroczy pewną graniczną wielkość (ustaloną w rozporządzeniu przez właściwego ministra), co będzie oznaczało, że nastąpiła kompresja, inspektor będzie miał prawo natychmiastowego wstrzymania transmisji, a także zarekwirowania urządzeń w niej uczestniczących. Jednocześnie wraz z Urzędem Ochrony Państwa oraz Centralnym Biurem Śledczym podejmie działania operacyjne, zmierzające do ustalenia, kto podjął decyzję o kompresji danych i jak uzyskał odpowiednie urządzenia i oprogramowanie.

Dzięki wprowadzeniu tej ustawy natychmiast wzrośnie popyt na dyski, taśmy archiwizujące, pamięci masowe, jednostki przetwarzania oraz nowe łącza telekomunikacyjne. Fabryka Kabli w Ożarowie, niedawno zamknięta, będzie mogła podjąć produkcję pełną parą. Zwiększony popyt na urządzenia da pracę tysiącom osób zatrudnionych przy produkcji, dystrybucji i instalacji urządzeń informatycznych. Łącznie pojawi się w gospodarce sto tysięcy nowych miejsc pracy - i to w prorozwojowym sektorze nowoczesnych technologii. Gospodarka narodowa uzyska nowe koło zamachowe, które przyczyni się do podniesienia stopy życiowej społeczeństwa.

Panie Marszałku, Wysoka Izbo, Panie Prezydencie. W imieniu prezydium Sojuszu Demokratycznej Samoobrony Polskich Rodzin wraz z Polskim Stronnictwem Pracy proszę o przyjęcie projektu ustawy o ochronie danych przed kompresją.


TOP 200