Trzecie prawo Kuby

Zapewne tylko najstarsi Czytelnicy pamiętają, że autorowi tych felietonów zdarza się od czasu do czasu podawać ogólne spostrzeżenia, ujmujące w syntetycznej formie pewne zasady życia. Z racji tematyki czasopisma prawa owe dotyczą komputerów. Pierwsze z nich, opisane w felietonie Trójfazówka ( http://www.apple.com.pl/kuba/archiwum/131.html ), dotyczyło faz rozwoju technologii komputerowych. Drugie, przedstawione w felietonie Drugie Prawo Kuby ( http://www.apple.com.pl/kuba/archiwum/382.html ), zajmowało się cenami oprogramowania. Dziś postanowiłem opisać prawo trzecie. Jest to ogólna teoria głupoty, podczas gdy poprzednie prawa były szczegółowe.

Zapewne tylko najstarsi Czytelnicy pamiętają, że autorowi tych felietonów zdarza się od czasu do czasu podawać ogólne spostrzeżenia, ujmujące w syntetycznej formie pewne zasady życia. Z racji tematyki czasopisma prawa owe dotyczą komputerów. Pierwsze z nich, opisane w felietonie Trójfazówka (http://www.apple.com.pl/kuba/archiwum/131.html ), dotyczyło faz rozwoju technologii komputerowych. Drugie, przedstawione w felietonie Drugie Prawo Kuby (http://www.apple.com.pl/kuba/archiwum/382.html ), zajmowało się cenami oprogramowania. Dziś postanowiłem opisać prawo trzecie. Jest to ogólna teoria głupoty, podczas gdy poprzednie prawa były szczegółowe.

Wszyscy, a tym bardziej ludzie związani z cywilizacją komputerową, przyzwyczajeni jesteśmy do nowoczesnego podejścia do życia. Opisujemy je liczbami, bo tylko liczby dają się łatwo obrabiać za pomocą komputerów. Tak więc od pół wieku każde wydarzenie, szczególnie medialne, przedstawia się jako liczby. Ile głosów dostał kandydat, jak wiele kropel deszczu spadło w trakcie ulewy, ilu ludzi zginęło w czasie weekendu na drogach, jaki procent mężów bije żony, jaka jest średnia pensja - cały czas jesteśmy bombardowani liczbami. Podobno liczby nie kłamią. Ale czy na pewno mówią prawdę? Choćby częściową? Gdzieś w milionach danych zagubił się zdrowy rozsądek. Jeśli jest liczba, to znaczy, że wszystko jest w porządku.

W tym szale cyfrowania wszystkiego prym wiodą jak zwykle media, ale nie tylko. Jak się okazało, szacowna instytucja dostarczająca w Anglii energię do ogrzewania domów też postanowiła przyłożyć rękę do dzieła liczbowego potopu. Bristish Gas sfinansowała badania nad matematycznym ujęciem tzw. Prawa Murphy'ego, w Wielkiej Brytanii zwanego Prawem Soda, patrz opisy w encyklopediach, np. w polskiej pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Murphy'ego. BG jest firmą dużą, ma głębokie kieszenie oraz szczere, zawodowe zainteresowanie okolicznościami prowadzącymi do sytuacji, w których coś może się nie udać. Nic dziwnego, że badaczom udało się - Prawo Murphy'ego zyskało postać wzoru:http://www.britishgasnews.co.uk-/index.asp/PageID=16&Year=2004&NewsID=623 .

Wzór na obliczenie stopnia nieuchronności porażki jest skomplikowany (patrz poniżej). Dla dziennikarzy na tyle, że każda gazeta pisząca o nim podaje inną jego postać. Prestiżowy New Yorkerhttp://www.newyorker.com (numer z 25 października 2004 r., str. 33) widzi wynik w skali od zera do 8.6. Inni, patrz Googlehttp://www.google.com/search/q=Murphy's+Law+%2B+formula , piszą o skali od 0 do 9, czasami do 10. Mądrzy zdecydowali się podzielić wzór przez 10 i pisali o prawdopodobieństwie. Mało kto zająknął się, w jakich jednostkach obliczany jest argument sinusa, choć w mianowniku funkcja odejmowana jest od jedności. Wygląda na to, że wpisanie wzoru do arkusza obliczeniowego i sprawdzenie zbioru jego wartości, czyli zadanie w sam raz dla licealistów, w tym przypadku okazało się ponad siły mediów.

Nie mam czasu ani ochoty pisać sprostowań do setek gazet, ani tym bardziej nieukom tłumaczyć elementarną matematykę. Dlatego wymyśliłem Trzecie Prawo Kuby: "Nie ma takiej bzdury, której nie da się uzasadnić modelem komputerowym". Mam nadzieję, że Czytelnicy CW wezmą je sobie do serca.

Wzór Prawa Murphy'ego: A x (U+C+I) x (10-S) / 20 / (1 - sin(F / 10)), gdzie pięć współczynników, opisujących stopnie działania: nagłość (urgency U), złożoność (complexity C), ważność (importance I), umiejętność (skill S) oraz częstotliwość (frequency F) określa się w skali od 0 do 9. Szósty, czyli irytację (aggravation A), ustalono arbitralnie na 0,7.

Arkusz obliczeniowy wzoru jest na Drugiej Stronie:http://www.apple.com.pl/kuba/archiwum/murphy.xls .


TOP 200