Trudny dostęp do sieci

Jeśli zgodzimy się, że bycie administratorem sieci nie jest łatwe, to spróbujmy sobie wyobrazić kogoś, kto nadzorując działanie połączonych w sieć 40 pecetów w ogóle nie widzi, co robi.

Jeśli zgodzimy się, że bycie administratorem sieci nie jest łatwe, to spróbujmy sobie wyobrazić kogoś, kto nadzorując działanie połączonych w sieć 40 pecetów w ogóle nie widzi, co robi.

Tak właśnie wygląda codzienna praca Sama Rocco, który w wieku 9 lat stracił wzrok. Teraz technologia pomaga mu wypełniać jego obowiązki, takie jak: tworzenie nowych kont użytkowników, instalowanie sprzętu i oprogramowania, wsparcie użytkowników i zarządzanie zasobami novellow-skiej (NetWare 3.11) sieci oddziału jego firmy.

Podstawowym narzędziem Sama jest czytnik ekranu Screen Reader - syntezator produkcji IBM, przetwarzający tekst na mowę. Obok oprogramowania Screen Reader ma dwa elementy sprzętowe: syntezator Talk Express firmy Digital oraz klawiaturę IBM. Sam Rocco wprowadza za pomocą dwóch klawiszy polecenie, aby przeczytać aktualną zawartość ekranu. Skomputeryzowany głos - mówiący dla nie przyzwyczajonego ucha z szybkością światła - odczytuje materiał.

Rocco nie używa żadnych wymyślnych narzędzi do zarządzania sieciami. Niewidomy administrator ufa podstawowym funkcjom zarządzania sieciowego systemu NetWare. Alarm dociera do Sama tą samą drogą jak w wypadku innych administratorów: alert oznajmiany przez dzwonek przerywa pracę.

Użytkownik potrzebujący pomocy może zadzwonić do administratora lub udać się do jego stanowiska. Sam może rozwiązać problem związany z serwerem plików wprost ze swojego pulpitu albo wybrać się do konkretnego użytkownika i zdając się na jego oczy dojść do tego, co się właściwie stało. Następnie z pomocą użytkownika administrator podejmuje odpowiednie kroki i naprawia awarię.

Największym utrapieniem Sama Rocco w jego pracy zawodowej jest wszechobecna grafika, która nie ma tekstowego odpowiednika. Przed graficznym boomem jego czytnik ekranu radził sobie z niemal wszystkim, co można byłą spotkać w Internecie i w sieciach. Obecnie z powodu braku opartych na tekście linków Sam nie ma dostępu do 20 proc. materiałów internetowych. Często traci mnóstwo czasu klikając na wszystkich ikonach, aby znaleźć tę właściwą. „Jest mnóstwo stron, które są przede wszystkim grafiką" - mówi Sam - „nie mogę sobie z nimi poradzić. To bardzo frustrujące."

Grupa inicjatywna w ramach World Wide Web Consortium nazwana Web Accessibility lnitiative ma za zadanie opracowywanie udogodnień dla niepełnosprawnych poruszających się po Internecie. Udogodnienia te miałyby obejmować m.in. wprowadzanie tekstowych objaśnień do graficznych linków, odpowiednie umieszczanie na stronach dźwięku itp. Zdaniem jednego z inicjatorów tych działań wiele udogodnień dla niepełnosprawnych może być wprowadzonych do sieci bardzo niewielkim kosztem, pod warunkiem, że pomyśli się o nich zawczasu. Instalowanie ich później będzie dużo droższe.

obecne trendy pogłębią się, to będzie mu coraz trudniej wypełniać obowiązki administratora. Kiedy przeszukuje strony webowe producentów, aby znaleźć rozwiązanie jakiegoś sieciowego problemu, często trafia na zapory nie do przebycia.

„Codziennie mnie to dręczy. Znalazłem się w punkcie, w którym nie mogę już robić pewnych rzeczy" - mówi Rocco. Cały czas towarzyszy mu obawa przed utratą pracy.


TOP 200