Trudne wakacje admina

Gdy firmowa sieć się rozrasta, jej poziom skomplikowania wzrasta z czasem do tego stopnia, że jedynie garstka wtajemniczonych ekspertów jest w stanie szybko zlokalizować i naprawić awarię. W ten sposób administratorzy stają niezbędni dla egzystencji firmy i nierzadko zobligowani do bycia dostępnymi 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Bycie ekspertem nobilituje, daje ogrom satysfakcji, ale w pewnych sytuacjach bywa uciążliwe, a nawet niebezpieczne.

Skrajnie negatywnym przykładem posiadania na wyłączność zbyt dużej wiedzy jest sądowa sprawa administratora miejskiej sieci światłowodowej w San Francisco (USA). Na wieść o prawdopodobnym zwolnieniu, tamtejszy ekspert ds. sieci rozległych, Terry Childs, zablokował dostęp administracyjny do całej, miejskiej sieci. Korzystając ze swoich umiejętności na niemal 2 tygodnie uniemożliwił zarządzanie siecią, a jedyną osobą, która znała odpowiednie hasła był on sam. Mimo, iż sytuacja ta miała miejsce w II połowie 2008 r., to dopiero teraz Childs doczekał się wyroku sądowego. Jako bardzo niebezpieczny "przestępca" spędził 1,5 roku w więzieniu zanim jego proces w ogóle się rozpoczął. Kara, jaką na niego nałożono, to 4 lata pozbawienia wolności i 1,5 mln USD odszkodowania dla miasta. Czy admin może myśleć o pełnym relaksie podczas trwającego właśnie sezonu wakacyjnego?

Choć większość administratorów, którzy z racji swych umiejętności muszą być nieustannie dostępni dla swych pracodawców, nie myśli o pójściu w ślady Childsa, to wcale nie zmniejsza to stresu, z jakim muszą się stale mierzyć. Niestety nie istnieją żadne cudowne środki by ten stan rzeczy szybko zmienić. Wsparcie ze strony dostawców sprzętu sieciowego jest niewystarczające, a pomoc pracująca na infolinii okazuje się nieprzydatna. Lepszym rozwiązaniem jest skorzystanie ze wsparcia konsultantów, wyspecjalizowanych w zagadnieniach sieciowych, ale i w tym przypadku istnieje ryzyko, że zanim właściciel sieci wytłumaczy, w czym tkwi problem, może dojść do poważnych strat. Warto też przygotować dokumentację najlepszych praktyk i porad, by z jednej strony ułatwić życie pracownikom, a z drugiej odciążyć siebie od zajmowania się kwestiami trywialnymi.

Prawdziwi specjaliści są dla firmy bezcenni. Nie można jednak zapominać, że nikt nie jest w stanie być "pod telefonem" non-stop. Balansowanie na granicy obowiązku i zdrowego rozsądku dotyczy zarówno pracodawców, jak i samych administratorów. Choć część z nich nie będzie miała zupełnie bezstresowych wakacji, to dla nabrania dystansu mogą skorzystać z kilku porad, które zamieściliśmy w artykule "Spokój i luz administratora". Oddźwięk, z jakim spotkały się zawarte w nim tezy świadczyć może, że potrzeba zmian w tak odpowiedzialnej pracy jest znacząca.


TOP 200