To nie koniec ...acji

Komputeryzacja i informatyzacja to ani początek, ani koniec naszych działań, zmierzających do dalszego wzrostu i doskonalenia gospodarki narodowej. Kadry menedżerskie wspomagane przez rzesze informatyków fundują wciąż źle zarządzanym firmom nowe możliwości. Nie sprawiła cudu komputeryzacja, nie udało się zmienić organizacji poprzez jej informatyzację? Nie ma sprawy. Wymyślimy coś nowego.

Komputeryzacja i informatyzacja to ani początek, ani koniec naszych działań, zmierzających do dalszego wzrostu i doskonalenia gospodarki narodowej. Kadry menedżerskie wspomagane przez rzesze informatyków fundują wciąż źle zarządzanym firmom nowe możliwości. Nie sprawiła cudu komputeryzacja, nie udało się zmienić organizacji poprzez jej informatyzację? Nie ma sprawy. Wymyślimy coś nowego.

W świątecznej Rzeczypospolitej Górnośląski Zakład Elektroenergetyczny S.A. zaprasza do przetargu na Opracowanie Kompleksowej Wizualizacji firmy. Była już kompleksowa automatyzacja, komputeryzacja i informatyzacja, a teraz pora na Wizualizację. Otrzymałem to od koleżanki, po czym zaraz zacząłem przepytywać studentów, o co chodzi. Studenci przyzwyczajeni do głupich pytań i wymagań zaczęli spekulować i wymyślili, że musi tu chodzić o graficzną prezentację różnorodnych danych do zarządzania. Już wspólnie doszliśmy do pewnych konkluzji. Być może ktoś zaznajomił się z koncepcją Executive Information Systems. W EIS najbardziej rzuca się w oczy graficzna prezentacja (wizualizacja) zagregowanych danych, opisujących firmę. Wizualizacja jest też jedną z głównych cech EIS, ale nie zasadniczą, broń Boże. Trzeba mieć z czego wyszukiwać dane, które będzie się później m.in. wizualizować. EIS umożliwiają m.in. wyszukiwanie i wizualizację danych, przechowywanych w rozproszonych, ogromnych bazach danych wielkich korporacji. Na EIS składają się następujące funkcje i komponenty: wyszukiwanie, ekstrakcja i integracja danych, narzędzia raportowania, agregacja danych, narzędzia dostępu do danych elementarnych, wewnętrznych i zewnętrznych, bezpieczeństwo danych, raportowanie wyjątków, narzędzia zapytań ad-hoc, różnorodne metody lokalizowania danych w wielkich bazach danych, inferface'y oprogramowania i użytkowników oraz narzędzia projektowania formatek ekranowych.

Według Branham Consulting Group i James Martin Report (EIS: A Study of Deployment in the 1990s), EIS to szczególny rodzaj systemu typu ESS (Executive Support Systems) wykorzystujący e-mail i narzędzia wspomagania planowania, narzędzia modelowania i analizy charakterystyczne dla DSS (Decision Support Systems) oraz techniki wyszukiwania i prezentacji tekstu i obrazu. Wszystko to fundują sobie wielkie korporacje po to, by ich zarządy mogły opracowywać plany strategiczne i nadzorować ich wykonywanie. One mają PO CO i CO m.in. wizualizować. Po industrializacji, elektryfikacji, mechanizacji, elektronizacji, telefonizacji, automatyzacji, robotyzacji, atestacji, komercjalizacji, komputeryzacji i informatyzacji przyszedł czas na wizualizację. Do 'reformatorskich' działań wprzęgnięto nas - informatyków. Tylko po co dajemy się w to wciągnąć? Po to, żeby było na kogo zrzucić winę za kolejne nieuniknione niewypały? Jeśli nie zaczniemy zmieniać zarządzania, wszelkie nowe ...acje będą okazywać się aferami lub nieporozumieniami. Obawiam się kolejnej ...acji: wirtualizacji. Może nas doprowadzić do rozszerzenia wirtualnej rzeczywistości, w której już żyjemy.


TOP 200