Spotkanie nieparzystych

Najlepiej do Bostonu. Ostatnio tam właśnie odbyło się spotkanie felietonistów CW. Wzięli w nim udział dwaj przedstawiciele tylko jednej strony - nieparzystej. Uczestnicy spotkania na wstępie wyrazili ubolewanie, że frekwencja była tak mizerna, szczególnie po stronie parzystej. Mimo to spotkanie było nad wyraz owocne.

Najlepiej do Bostonu. Ostatnio tam właśnie odbyło się spotkanie felietonistów CW. Wzięli w nim udział dwaj przedstawiciele tylko jednej strony - nieparzystej. Uczestnicy spotkania na wstępie wyrazili ubolewanie, że frekwencja była tak mizerna, szczególnie po stronie parzystej. Mimo to spotkanie było nad wyraz owocne.

Z owoców najlepiej przyjęto owoce morza. Część oficjalna spotkania, jak wszelkie części oficjalne, była okropnie nudna, toteż ją skasowano. Części nieoficjalne i towarzyskie mogły dzięki temu wydłużyć się z pożytkiem dla spotkania i jego uczestników. Nie miało to nic wspólnego z nieobecnością parzystych.

Tematyka spotkania, mimo iż nie przygotowana z góry, była bardzo urozmaicona. Poruszono zagadnienia wyższości Apple'a nad PC dowolnej proweniencji, jednakże nie zdołano sformułować konstruktywnych wnios-ków. Może nawet to i dobrze dla informatyki krajowej? Innym tematem był stan rozwoju krajowej informatyki bankowej. Było to przedmiotem szczególnego zainteresowania jednego z uczestników. Nie doszło do współdziałania uczestników spotkania, bo i tak nie przyniosłoby efektów. Rozmowy o potrzebach użytkowników zakończyły się jednomyślnym stwierdzeniem, że użytkownik jaki jest, każdy widzi (jeśli patrzy). Różnice między użytkownikami widać w strategiach, jakie wobec nich stosują informatycy. Są kraje, gdzie informatycy wykorzystują możliwości techniki informacyjnej do totalnego odmóżdżenia użytkowników. W innych krajach technikę informacyjną wprowadza się, już to bez uwzględniania poziomu intelektualnego użytkowników, już to w nadziei, że jest na tyle wysoki, iż jakoś sobie poradzą z zakupionymi aplikacjami. Taka to problematyka zdominowała spotkanie. Podobnie zresztą jak tematykę cotygodniowych produkcji w CW.

Pominięto, niestety, problematykę prawną, gdyż zabrakło czasu na wizytę w Legal Sea Food. Zgodzono się natomiast z dewizą tej sieci restauracji, że legalne może być tylko to, co jest świeże, a co nieświeże, jest nielegalne. Jeden z uczestników spotkania przedstawił wyniki swych badań, które zaskoczyły innych i dowiodły, iż życie w Bostonie jest nudne. Badania porównawcze potwierdziły obserwacje tambylca. Każdy pociąg linii C metra (zielonej) zatrzymuje się dokładnie w tym samym miejscu i to niezależnie od pogody, pory roku i motorniczego. Znaczy to, że życie w Bostonie jest nudne, choć całkiem wygodne.

Spotkanie przyniosło również wiele innych obserwacji, a także ustaleń.

Można spodziewać się, że następne spotkania przyniosą dalszą integrację środowiska i zjednoczenie parzystych i nieparzystych. Redakcja od pewnego czasu podjęła intensywne działania, które z pewnością doprowadzą do wzrostu i wzmocnienia środowiska felietonistów. Wiele starań w tej sprawie widać z kręgów władzy nieustannie dostarczających tematów do felietonów. Ciągle dostarczają nowych tematów użytkownicy i producenci w kraju i za granicą. Ostatnie doniesienia wskazują, że większość tematów poruszanych przez felietonistów zyskuje na aktualności. Niektóre staną się ever-greenami felietonistyki CW