Rewiry Informatyki Résumé

Zorientowałem się właśnie, że minęło 20 lat mojej pracy zawodowej. Niezła więc okazja do pewnych uogólnień obserwowanych z perspektywy lat i okiem informatyka poczynionych - wiernemu swemu fachowi przez cały ten okres, aczkolwiek czasami szukającemu odskoczni od nudnej codzienności. Ze względu na rozmiar felietonu, podsumowanie jest wybiórcze i bardzo tendencyjne - Czytelników z góry proszę o wybaczenie.

Zorientowałem się właśnie, że minęło 20 lat mojej pracy zawodowej. Niezła więc okazja do pewnych uogólnień obserwowanych z perspektywy lat i okiem informatyka poczynionych - wiernemu swemu fachowi przez cały ten okres, aczkolwiek czasami szukającemu odskoczni od nudnej codzienności. Ze względu na rozmiar felietonu, podsumowanie jest wybiórcze i bardzo tendencyjne - Czytelników z góry proszę o wybaczenie.

Technologia - jak bardzo poszła do przodu, aż niewyobrażalne. W początkach mojej pracy programy dziurkowało się na nośnikach papierowych, a dyski o pojemności kilku MB były już osiągnięciem w instalacji maszyny cyfrowej (tak dawniej nazywano komputery). Systemy pracujące on-line były rzadkością, natomiast dominowała metoda raportowania wyników emitowanych na tysiącach stron wydruku, które trzeba było odebrać z ośrodka EPD. Nierzadko po karton wydruków przyjeżdżał autobus z kierowcą - ale to już pozainformatyczna sfera racjonalizacji przewozów w gospodarce socjalistycznej. Obecnie po tych rzeczach nie ma nawet śladu.

Komputeryzacja zdominowała większość dziedzin życia, rozwiązania sieciowe są stosowane powszechnie, bez względu na odległość geograficzną, a mistrz szachowy dostaje cięgi od maszyny. Rozwinięta technologia ciągle nie jest panaceum na kłopoty w funkcjonowaniu przedsiębiorstw - coraz mniej ludzi wierzy w uzdrawiającą moc komputeryzacji, postrzegając raczej jej pomocniczy charakter w dobrze zorganizowanej instytucji. Technologia nie stoi aż tak dobrze, aby kompleksowo rozwiązywać wiele złożonych sytuacji przedsiębiorstw - a jednak na tyle wysoko, że nieraz sprawia trudność jej wdrożenie i właściwe zagospodarowanie.

Kariera - droga informatyka nigdy nie była usłana różami, chociażby z racji stopnia trudności. O ile dawniej „zwyczajni” ludzie traktowali informatyka jak kapłana wiedzy tajemnej - obdarzając go po trosze szacunkiem, po trosze podejrzliwością, tak obecnie zawód ten spowszedniał i nie wywołuje więcej emocji niż profesja kierowcy. Jeśli dawniej trzeba było umieć przynajmniej ułożyć opis zadania, aby cokolwiek na komputerze uruchomić, tak dziś wystarczy kliknięcie myszką na pececie. Obecnie informatykami mianują się ludzie umiejący utworzyć skrót w Windows 95, do czego nawet niekonieczna jest znajomość ścieżki dostępu. Poprzez popularyzację takich postaw, narażających na szwank dobre imię profesjonalistów, upowszechnia się znacząca populacja pseudoinformatyków, uprawiających dziedzinę „info polo”. Z drugiej strony, dzięki masowości zastosowań wielu profesjonalistów znajduje zajęcie. Co niektórzy są właścicielami dobrze prosperujących firm, sprzedających sprzęt, oprogramowanie i usługi - 20 lat temu nie do pomyślenia, nie tylko ze względu na ustrój, ale także z uwagi na nie istniejącą wówczas technologię.

Tak więc „pierwsze rzeczy” w informatyce przeminęły i nigdy nie wrócą - owiane mgiełką nieraz zabawnych wspomnień, tworzą historię, na doświadczeniach której opierają się osiągnięcia następnych dziesięcioleci.


TOP 200