Remanent poremontowy

Czas letniej przerwy wakacyjnej wiele firm przeznacza na remonty. Wiadomo, aura sprzyja, mniejszy ruch w interesie, więc można bez ujemnego wpływu na działalność co nieco zmodernizować.

Czas letniej przerwy wakacyjnej wiele firm przeznacza na remonty. Wiadomo, aura sprzyja, mniejszy ruch w interesie, więc można bez ujemnego wpływu na działalność co nieco zmodernizować.

W moim miejscu zatrudnienia zaplanowano dosyć daleko idącą modernizację - od murarki po informatykę. Tak więc na polu walki spotykali się pracownicy fizyczni z umysłowymi - każdy zajęty swą działalnością. Mimo że czas naglił, a pieniążki liczone były od wykonania zadania, a nie przebywania w pracy, to zawsze znalazła się chwila na wymianę poglądów. Przez dłuższy więc czas spotykałem się z malarzami doprowadzającymi okoliczne pomieszczenia na wysoki połysk. Pewnego razu zostałem zagadnięty.

Czy ma pan jakieś ciekawe oprogramowanie? - zapytał malarz. Bo wie pan, ja mam komputer z procesorem Pentium 266 i systemem DVD. Jest przystosowany do filmów - dodał wyjaśniająco.

Tak słyszałem o DVD - konkludowałem. Trochę mnie ta wymiana zdań pokrzepiła, a to dlatego że nie przypuszczałem, aby człowiek wykonujący typowo fizyczną pracę wykazywał zainteresowanie wysoko zorganizowanym sprzętem elektronicznym i przywiązywał wagę do specjalistycznego nazewnictwa. Tutaj ukłon w stronę naszych księgowych, dla których wyznacznikiem istoty komputera jest obudowa, na której to wysmarowany jest farbą numer ewidencyjny środka trwałego, natomiast zupełnie obojętne co znajduje się w środku - może być nawet siano. Pognębił mnie natomiast fakt, że jako zawodowiec nie posiadam prywatnie takiego zestawu. To nie zazdrość, że ktoś ma lepszą zabawkę niż ja, bo i tak komputer służy mi do pracy, a nie zabawy. To znamienny fakt, że informatycy (o czym niegdyś już pisałem) z reguły dysponują gorszym sprzętem niż amatorzy.

A oto, jakie uwagi z wakacyjnych remontów poczyniłem.

1. Księgowi - uczcie się od malarzy - w obudowie komputera znajdują się elementy decydujące o jego wartości.

2. Informatyka wkracza szerokim kręgiem w różne środowiska, z pozytywnym oddźwiękiem.

3. Kto ciężko pracuje, może pozwolić sobie na sprzęt lepszej jakości - malarz po pracy chodził na fuchy.

4. Remont od A do Z to prawdziwy horror - komputery montuje się fatalnie w gruzach i kurzu, a jeszcze gorzej instaluje oprogramowanie, gdy dźwięk dysku twardego zagłuszany jest przez hałas wiertarek i młotów pneumatycznych, nie mówiąc o tym, że nie można porozumiewać się ze współpracownikami.

5. Remont generalny bez jednoosobowego koordynatora to dopiero zabawa - gdy każdy odcinek prac (murarskie, malarskie, energetyczne, linie telefoniczne, okablowanie komputerowe) jest powierzony niezależnym wykonawcom, wówczas na koniec musi dojść do fundamentalnego pytania: czemu te przewody wystają ze ściany i kto je poprowadził?


TOP 200