Przygotuj się, technologia nadchodzi

Biotechnolodzy obiecują, że do końca tego wieku wyprodukują nieśmiertelnego człowieka. Jestem w stanie w to uwierzyć, gdyż manipulacje genetyczne wielki wzbudzają we mnie respekt, w przeciwieństwie do mrzonek o inteligencji elektronicznej.

Biotechnolodzy obiecują, że do końca tego wieku wyprodukują nieśmiertelnego człowieka. Jestem w stanie w to uwierzyć, gdyż manipulacje genetyczne wielki wzbudzają we mnie respekt, w przeciwieństwie do mrzonek o inteligencji elektronicznej.

Zastanawiam się w związku z tym, jaki będzie wówczas obowiązywał wiek emerytalny, bo dziękuję bardzo, jeśli nieśmiertelność będzie wiązała się z koniecznością spędzenia połowy życia w pracy. Połowa nieskończoności jest także nieskończonością.

Mówiąc poważniej, to teoretycznie nie widzę większych problemów, gdyż atomy - a z nich przecież się składamy - żyją sobie długo i szczęśliwie, chyba że więzadła im popuszczą ze starości lub coś im wskoczy na orbitę. Taki piasek lub kamień są przykładami prawie wiecznego istnienia, a i drzewa niektóre wiek słuszny osiągają, zanim w próchno się obrócą. Nie chciałbym w tym miejscu wchodzić w pole dywagacji o fizyczno-filozoficzno-mistycznym charakterze, ale wydaje się, że starzenie to proces związany nie tylko z przemianą komórkową, ale nieodłącznie związany z odbieraniem przez obserwatora wrażenia upływu czasu. Z tego tytułu mam nieodparte wrażenie, że przebywając codziennie w pracy starzeję się dużo szybciej niż gdybym wylegiwał się na plaży pędząc beztroski żywot.

Gdy teraz zestawię te prognozy gmeraczy genetycznych z zapowiedziami mistyków zaszywanej elektroniki - których wybitnym przedstawicielem jest Raymond Kurzweil (www.kurzweiltech.com) - wychodzi mi na to, że jesteśmy na najlepszej drodze do tworzenia organizmów doskonałych, zarówno pod względem cech biologicznych, jak i pojemności umysłowej i szybkości przyswajania wiedzy.

W serwisie "Wired News" (http://www.wired.com ) przeczytałem przeprowadzony w 2002 roku wywiad (http://www.wired.com/news/culture/0,1284,56448,00.html - odnośnik podaję, aby nikt nie posądził mnie, że zmyślam), z którego możemy dowiedzieć się, że pan Kurzweil chce zostać po śmierci zamrożony. Kiedy tylko technologia pozwoli, zostanie wybudzony, co według niego powinno być możliwe nie później niż za 50 lat. A potem czeka go już tylko życie prawie wieczne. Póki co preferuje zdrowy tryb życia, przede wszystkim koncentrując się na diecie nisko węglowodanowej, dzięki której wyleczył się z cukrzycy. U nas w kraju taki rodzaj diety nazywa się optymalną i - nie wnikając w szczegóły techniczne - także przynosi podobne efekty. Nie dziwmy się więc, że Ray Kurzweil strony internetowe poświęcone technologii cyfrowej przeplata stronami dotyczącymi technologii zdrowego żywienia, jak również promującymi jego (oraz dr Terry Grossman) innowacyjne produkty. Jedzonko to można nazwać wirtualnym, gdyż smakuje jak rzeczywiste, nie będąc nim. Coś w rodzaju cukru bez cukru, piwa bez alkoholu, papierosów bez nikotyny - jednym słowem, ohyda. Nadmieniam, że osądy moje są zaoczne, gdyż nie spożywałem jedzenia z tej wytwórni, ale jakże inaczej mogę odnieść się do ciasta, które nie jest ciastem.

Zarówno u nas w kraju, jak i wszędzie na świecie, tak zwana zdrowa żywność (cokolwiek to znaczy) jest zdecydowanie droższa od tej normalnej, więc na razie nie każdego stać na wydłużanie sobie życia. Gdy kiedyś zaczną to robić z ludźmi używając masowej technologii, to dobrze, aby chociaż było smacznie i wesoło, jeśli już musi być długo.


TOP 200