Pożegnaj peceta

Proszę przyjrzeć się swojemu pecetowi na biurku. Proponuję zrobić mu parę pamiątkowych fotek, pogłaskać po obudowie i przypomnieć sobie pierwsze godziny, kiedy znalazł się na biurku. Trochę sentymentu nie zaszkodzi, bo to prawdopodobnie ostatnie urządzenie tego typu, które Państwo posiadają.

Wydaje się, że ostatecznie i nieodwołalnie zmienia się sprzętowa strona informatyki. Na tzw. back-endzie zagościła chmura - czyli usługi różnego typu, serwowane w postaci prostego interfejsu. Począwszy od przechowywania i archiwizowania danych, poprzez udostępnianie mocy obliczeniowej, aż po wysokospecjalistyczne usługi aplikacyjne typu CRM.

Ten trend trwał już kilka lat i komputer biurkowy - obdarzony mocą obliczeniową za dużą dla urządzenia klienckiego, ale za małą dla serwera - pasował coraz mniej. Potem jednak pojawił się drugi - radykalna zmiana środowiska klienckiego. Miejsce dużych i ciężkich stacji roboczych najpierw zabrały laptopy. Teraz znowu laptopy "wygryzane" są przez inne urządzenia przenośne, tj. netbooki, tablety i . Tam, gdzie przenośność nie jest potrzebna, pojawią się "cienkie" terminale - z ułamkiem mocy i pamięci PC-ta, bez dysku i z dotykowym ekranem.

Ostatni bastion peceta, czyli dom, wkrótce też runie. Przyczyni się do tego nowa generacja telewizorów mających łączność z internetem oraz konsole. Technologie takie jak zastosowane w Xbox Kinect sprawią, że żaden dzieciak nie będzie chciał już operować klawiaturą i myszką. A i rodzice woleli będą, by ich pociechy ruszały się w dużym pokoju niż nadwyrężały oczy i kręgosłup przed biurkowym komputerem albo "włóczyły się" z kumplami nie wiadomo gdzie.

Trudno zlekceważyć także inny współczesny trend - tj. oszczędność energii i surowców. Duży, energochłonny, nienadający się do recyklingu stacjonarny komputer to koszmar dla środowiska naturalnego.

Sądzę, że pecet nie przeżyje najbliższych kilku lat, niezależnie od tego, jak gimnastykowaliby się producenci, eksperci i dziennikarze. Jego końca nie przeżyją także tysiące (jeśli nie miliony) firm produkcyjnych i handlowych oferujących oprzyrządowanie i oprogramowanie do tej konfiguracji. Wydaje się, ze koncepcja modułowej, otwartej architektury sprzętowej także odejdzie do lamusa. Zamknięte i zdane na łaskę jednej firmy platformy takie jak Apple mają się doskonale, mimo protestów entuzjastów i ekspertów.

Proszę więc czule odnosić się do swojego peceta. Wkrótce on i jego krewni znikną z naszych biurek. Otoczeni dotykowymi ekranami, smartfonami, kamerami śledzącymi każdy nasz ruch i gest, zdążymy jeszcze zatęsknić za pomrukiem wiatraczka w starym, dobrym PC.


TOP 200