Pomysł

Dobry pomysł może być na wagę złota, pod warunkiem, że się na niego wpadnie. A to już nie jest takie proste, bo o oryginalność coraz trudniej.

W firmie zwołano nasiadówkę antykryzysową. Burza mózgów miała w efekcie wyłonić najtrafniejszy pomysł na zwiększenie rentowności działalności biznesowej. "To może by jakąś inteligencję biznesową zastosować, bo zyski ze sprzedaży nam spadły? Oj, ten kryzys…" - Szef był zmartwiony nie na żarty. "Ja mam taką koncepcję tej inteligencji, żeby sprzedawać to, czego nie trzeba produkować, nie jest kłopotliwe w magazynowaniu i się nie psuje, a co ludzie zawsze chętnie kupią" - odezwał się Handlowy. "I ja też mam taką koncepcję" - poparła Administracyjna. "To i ja się przyłączę w takim razie. Jeszcze tylko powiem, że dobrze, aby to nowoczesne było" - przyłączył się Techniczny. "Ale co to może być? Mamy już ogólną inteligencję biznesową tego przedsięwzięcia, a teraz trzeba by konkretnie bardziej" - zastanawiał się Szef. "To może przywołamy Lokalnego Informatyka, aby nam coś doradził" - zaproponowała Administracyjna. "Ale Lokalny guzik wie. On nie ma inteligencji własnej, to gdzie dopiero szukać biznesowej" - rzekł Techniczny. "Chyba jednak ma jakieś pomysły. Ostatnio naprawił mi pilota do auta" - Szef wstawił się za Lokalnym. "Też mi wielka naprawa; tylko baterie wymienił" - obruszył się Techniczny. "Wielka czy niewielka, ale zrobił. Jak ciebie kiedyś prosiłam o zamontowanie nowego telefonu do gniazdka, to odwrotnie wtyczkę włożyłeś, że trzeba było gniazdko wymieniać" - obruszyła się Administracyjna. "Nie miałem wtedy okularów" - niezbyt przekonująco tłumaczył się Techniczny. "Już mam!" - przerwał przekomarzanie Szef - "założymy hurtownię danych. To teraz taki modny temat. Często widuję takie tematy u Lokalnego na biurku" - Szef wyłożył swoje zdanie. "Czy ten Lokalny czegoś na boku nie kombinuje? Niby taki niezguła, a tu hurtownię organizuje nam pod bokiem" - Handlowy zatrwożył się merytoryczną zawartością biurka Lokalnego Informatyka. "No, to w takim razie nie możemy polegać na jego opinii, bo może wprowadzić nas w błąd, gdy zorientuje się, że chcemy z nim konkurować na te hurtownie danych. Zatem musimy zrobić rozeznanie samodzielnie. Ty, Handlowy, zorientujesz się gdzie można towar pozyskać, ty, Administracyjna, gdzie go będziemy składować, a Techniczny zajmie się sprawą dostaw. W kwestii marketingu i reklamy sam się zorientuję" - Szef podjął koncepcję realizacji z godną siebie i swego marketingowego doświadczenia zadziornością rynkową.

Tak jest! W czasie kryzysu nie wolno siedzieć biernie i utyskiwać. Trzeba brać ster we własne ręce, szukać nowych, odmiennych wyzwań, nawet wtedy, gdy się zupełnie na tym nie znamy. Najważniejsza w osiągnięciu sukcesu nie jest wiedza tylko motywacja, czyli szczere chęci. A poza tym, do prowadzenia biznesu trzeba mieć inteligencję biznesową. Tak właśnie myślał Szef o swojej wiekopomnej roli w prowadzeniu firmy handlowej. W końcu, nieważne czym, byle handlować.