Polisa jak ulał

Informatyka ma wciąż sporo do zaproponowania biznesowi ubezpieczeniowemu. Obecnie kierunek zmian wyznaczają firmy, takie jak Fiat Ubezpieczenia Majątkowe SA i Fiat Ubezpieczenia Życiowe SA, które opracowały nowatorskie systemy sprzedaży, rozwiązujące wiele "odwiecznych" problemów branży ubezpieczeniowej.

Informatyka ma wciąż sporo do zaproponowania biznesowi ubezpieczeniowemu. Obecnie kierunek zmian wyznaczają firmy, takie jak Fiat Ubezpieczenia Majątkowe SA i Fiat Ubezpieczenia Życiowe SA, które opracowały nowatorskie systemy sprzedaży, rozwiązujące wiele "odwiecznych" problemów branży ubezpieczeniowej.

Tomasz Wilczek, dyrektor działu informatyki w Fiat Ubezpieczenia SA.

Tomasz Wilczek, dyrektor działu informatyki w Fiat Ubezpieczenia SA.

Mimo sporych inwestycji, branża ubezpieczeniowa długo nie potrafiła uczynić z narzędzia wspomagającego transformację biznesu. W większości przypadków procesy biznesowe wykształcone w "papierowych" czasach zostały w nie zmienionej postaci przeniesione do systemów komputerowych. Informatyzacja firm ubezpieczeniowych nie rozwiązała wielu, wydawałoby się, podstawowych problemów. Długi czas potrzebny do wprowadzenia do oferty nowego produktu, szeroko rozumiane zarządzanie siecią sprzedaży i rozliczeniami wielostronnymi, wymiana informacji między towarzystwem a przedstawicielami, w tym danych o niesolidnych klientach - to tylko najczęściej występujące problemy.

Niektóre towarzystwa ubezpieczeniowe, nie mogąc doczekać się interesującej oferty ze strony dostawców, biorą sprawy w swoje ręce. Przykładowo, TU FinLife SA z pomocą firm zewnętrznych stworzyło system usprawniający opracowanie nowych produktów i zarządzanie siecią sprzedaży. Polonia SA, należąca obecnie do aust-riackiej grupy ubezpieczeniowej Uniqa, nawiązała kilka lat temu współpracę z ZETO Łódź. W efekcie powstał nowoczesny system ubezpieczeniowy, przejęty później wraz z ZETO przez ComArch SA i rozwijany obecnie pod nazwą Subrea. System doczekał się trzech wdrożeń: we wspomnianej Polonii SA, Warcie Vita SA i we wrocławskim TU Europa, specjalizującym się w ubezpieczeniach kredytów hipotecznych.

Na nowo rolę informatyki zdefiniowano w spółkach ubezpieczeniowych należących do Grupy Fiat - Fiat Ubezpieczenia Majątkowe SA i Fiat Ubezpieczenia Życiowe SA. Firmy te wspólnie z warszawską firmą DCS Computer Consultants Group stworzyły Centralny System Obsługi Ubezpieczeń (CSOU). Dzięki oryginalnemu podejściu i zastosowaniu technologii internetowych system rozwiązuje wiele problemów występujących na co dzień w biznesie ubezpieczeniowym.

Ambitne wyzwanie

Przez kilka lat Fiat Ubezpieczenia kupował usługi informatyczne w outsourcingu. Jego dilerzy, oferujący jednocześnie ubezpieczenia, przekazywali dane o sprzedaży polis firmie zewnętrznej, specjalizującej się w obsłudze rozliczeń i płatności. Inna firma zajmowała się obsługą likwidacji szkód. Towarzystwo skupiało się na tworzeniu i wprowadzaniu na rynek nowych produktów oraz nadzorowaniu procesów realizowanych w firmach zewnętrznych. Dzięki temu, przy zatrudnieniu ok. 50 osób (w tym 4 informatyków), obie spółki ubezpieczeniowe Fiata uzyskały w ubiegłym roku łącznie ok. 100 mln zł ze składek.

Mimo wielu zalet, outsourcing nie funkcjonował perfekcyjnie. Każda z firm współpracujących z Fiat Ubezpieczeniami posługiwała się równolegle kilkoma aplikacjami. Powodowało to problemy ze spójnością danych: systemy firm rozliczających sprzedaż polis definiowały niektóre pojęcia inaczej niż systemy firmy likwidującej szkody, co wydłużało czas potrzebny na rozliczenia. Większość systemów wykorzystywała stare bazy Btrieve, co stwarzało niebezpieczeństwo manipulowania danymi, np. antydatowania transakcji.

Spadek sprzedaży samochodów sprawił, że Fiat Ubezpieczenia zaczął poszukiwać nowych kanałów sprzedaży - firma nawiązała współpracę m.in. z multiagencjami oraz brokerami ubezpieczeniowymi. To z kolei spowodowało zainteresowanie nowymi produktami, np. ubezpieczeniami życiowymi i finansowymi. Szybko okazało się, że ambitnych planów nie da się realizować za pomocą istniejących narzędzi informatycznych oraz kulejącego systemu rozliczeń. "Dostępne na rynku systemy zupełnie nie przystawały do wypracowanych przez nas założeń. Wspólnie z GSA - software'ową spółką Grupy Fiat - zaczęliśmy więc szukać firmy zewnętrznej, która pomogłaby stworzyć system odpowiadający naszym potrzebom od podstaw" - tłumaczy Tomasz Wilczek, dyrektor Działu Informatyki w obu towarzystwach Fiata w Warszawie. Do projektu zaproszono także Microsoft, jako konsultanta technicznego.

Wykonawcą systemu został DCS. Niewielka, bo zatrudniająca nieco ponad 20 osób firma specjalizuje się w niestandardowych rozwiązaniach informatycznych, m.in. dla sektora finansowego i telekomunikacyjnego. Firma potraktowała sprawę ambicjonalnie: "Fiat Ubezpieczenia przyszedł do nas z gotową wizją przyszłego systemu i już samo to wzbudziło nasze zainteresowanie. Jeszcze bardziej pociągające były zawarte w nim oryginalne koncepcje oraz wiele wyzwań technologicznych. Podjęliśmy się zadania, mimo że o biznesie ubezpieczeniowym wiedzieliśmy wtedy niewiele" - przyznaje Sławomir Sokołowski, dyrektor Działu Produkcji Oprogramowania w DCS.