Perpetuum mobile, czyli totalizm

Nie pamiętam już, czy przyznałem się kiedyś Czytelnikom, że tematy do kolejnych felietonów zbieram na specjalnej liście (płaska baza danych).

Nie pamiętam już, czy przyznałem się kiedyś Czytelnikom, że tematy do kolejnych felietonów zbieram na specjalnej liście (płaska baza danych).

Co pewien czas biorę kolejne pomysły i wstawiam je jako pliki tekstowe do kolejki, z odnośnikami do ewentualnych cytowań oraz tytułem. Ten ostatni jest najważniejszy. Gdy mam dobry tytuł, to z pewnością felieton zostanie napisany. Czasami zdarza się jednak, że choć tytuł podoba mi się, to zarys felietonu jest przerzucany na koniec, bo jakieś inne wydarzenia wymagają, abym się do nich ustosunkował. Tak było i z dzisiejszym tematem. Co gorzej, spadł on z listy kilka razy i właściwie nie wiem dlaczego.

Stronęhttp://www.jan-pajak.com/pajak_jan.htm pana Jana Pająka znalazłem w internecie zupełnie przypadkowo. Było to tak dawno temu, że już nie pamiętam okoliczności. Według mojego domowego archiwum, a prowadzę je starannie, nagrywając zawartość mojego katalogu z komputera na CD-R regularnie co miesiąc, temat pojawił się gdzieś w 2004 roku. Strona od razu spodobała mi się. Zamiast fikuśnych grafik, animacji we Flashu oraz skryptów Java, które ujawniają ukryte menu - zwykły, porządny HMTL. No, może trochę nadużywa się tam koloru tekstu oraz jego wielkości, ale odkąd muszę nosić okulary do czytania, to jestem ostatnią osobą, która będzie narzekała na wielkość liter. Strona pana Pająka robi wyjątkowo przytłaczające wrażenie ogromem informacji oraz szerokością horyzontu zainteresowań autora, a nawet liczbą języków (sześć), w których została przygotowana. Niestety, nie jest zbyt licznie odwiedzana - ostatnie wskazania licznika oscylują około 14 tysięcy. Robiąc przygotowania do napisania (wreszcie) felietonu na ten temat, zajrzałem do polskiej Wikipedii i z nieukrywaną radością odkryłem, że mój dzisiejszy bohater ma tam swój wpishttp://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Pająk .

Niestety, Wikipedia nie ma licznika odwiedzin, więc trudno powiedzieć, ilu ludzi zainteresowało się koncepcjami filozoficznymi, teologicznymi oraz naukowymi pana Jana. Myślę, że autor wybaczy mi tę poufałość, ale tak długo obcuję już z Jego dziełem, że uważam Go za dobrego znajomego, prawie kolegę. Historia wpisów w Wikipedii ujawnia jednak, że pierwszy pojawił się w lecie 2005 roku i że wszelkie zmiany budzą wiele emocji wśród wikipedystów. Cóż, nikt nie jest prorokiem we własnym kraju, szczególnie gdy zajmuje się tak szerokimi tematami jak mój bohater. Warto wiedzieć, że Jan Pająk jest, jak sam to pisze, byłym profesorem nadzwyczajnym nauk komputerowych. Jestem ciekaw, czy został członkiem PTI, które to stowarzyszenie narzeka ostatnio na malejące szeregi. Wikipedyści wykreślili Jana Pająka z kategorii "informatycy". Nie wiem, co pan Pająk dziś porabia, bo z jego strony wynika, że w 2005 roku szukał pracy na obczyźnie. Zdaje się, że dalej jej szuka.

Jednakże nie osobiste dzieje dzisiejszego bohatera były dla mnie bodźcem do zainteresowania się jego dziełem. Tym magnesem, a właściwie powinienem powiedzieć magnokraftemhttp://jan-pajak.com/magnocraft_pl.htm , była ogólna teoria wszystkiego, czyli totalizmhttp://jan-pajak.com/totalizm_pl.htm . Niewielu ludzi w dzisiejszych czasach ma odwagę nie tylko stworzyć, ale i aktywnie propagować własną filozofię, która wyjaśnia wszystko (jak każda dobra filozofia). A jeśli jeszcze do owej filozofii można przyczepić prawdziwe perpetuum mobile (efekt tzw. dipolarnej grawitacji), no to mamy komplet jak się patrzy. Prześmiewcom z Ruchu Oporuhttp://ruchoporu.org/index.jsp zdecydowanie należy powiedzieć NIE. Przecież strona Jana Pająka, wpisy w Wikipedii oraz aktywność RO dowodzą, że w internetowej przyrodzie mogą istnieć i mnożyć się liczne byty nie mające żadnego uzasadnienia fizycznego. Czyli właśnie totalne perpetua mobiles.


TOP 200