Panteon bogów zarządzania

Profesor Charles Handy jest gwiazdą (nie jedyną w krajach anglosaskich) wśród profesury w dziedzinie zarządzania. Jest profesorem London Business School, konsultantem, laureatem Johnson Smith & Knisely Accord Executive Leadership Award (1995), komentatorem BBC, autorem książek poświęconych zarządzaniu (The Age of Unreason, The Age of Paradox, Understanding Organizations, Inside Organizations, Gods of Management, Beyond Certainty, The Hungry Spirit).

Profesor Charles Handy jest gwiazdą (nie jedyną w krajach anglosaskich) wśród profesury w dziedzinie zarządzania. Jest profesorem London Business School, konsultantem, laureatem Johnson Smith & Knisely Accord Executive Leadership Award (1995), komentatorem BBC, autorem książek poświęconych zarządzaniu (The Age of Unreason, The Age of Paradox, Understanding Organizations, Inside Organizations, Gods of Management, Beyond Certainty, The Hungry Spirit). Przetłumaczono je na wiele języków i sprzedano na całym świecie w nakładzie ponad miliona egzemplarzy.

Publikacje te powinny być lekturą każdego adepta i mistrza sztuki zarządzania, jak też każdego komentatora. Tych ostatnich, mających wstępne przygotowanie w dziedzinie, mamy najwięcej. Liczni z nich mają gotowe opinie o wielu polskich menedżerach praktykach. Mimo to często nie wiedzą, kim są takie sławy, jak np. Drucker, Gray, Handy czy Peters. Nie spotkali się też z żadną publikacją tych koryfeuszy dziedziny zarządzania.

O ekonomii i zarządzaniu opinia publiczna "wie prawie wszystko", bo od czasów Adama Smitha, ojca współczesnej ekonomii, w zasadzie wszystko jest wiadomo. Organizacje słusznie są pos-trzegane jako samoczynne instrumenty tworzenia bogactwa, obojętnie, czy będzie to pieniądz, zdrowie, edukacja czy usługi takiego lub innego typu. Rozumienie znaczenia organizacji "twórczo" zmodyfikowano przed półwieczem i do dziś nowy sposób rozumienia roli organizacji jeszcze istotnie się nie zmienił.

Prof. C. Handy, opierając się na kulturze greckiej, na firmamencie umieścił czworo bogów z mitologii greckiej, czyniąc ich odpowiedzialnymi za powodzenie wysiłków w zakresie zarządzania. Bogami, którzy patronują zarządzaniu, są: Zeus, , Apollo i Dionizos. Zeusowi powinniśmy być wdzięczni za to, że patronuje innym bogom. Atena daje rozum zarządzającym, za co jesteśmy jej zobowiązani. Apollo, bóg wróżb, wyroczni, sztuki i nauki, ma wiele do roboty jako opiekun zarządzania. Ostatnim z bogów opiekunów zarządzania - wg prof. Handy'ego - jest Dionizos: bóg ekstazy, wina i popitku.

Zamysł Handy'ego polecenia bogom greckim sztuki zarządzania jest przedni. W końcu przestrzeganie wartości nikomu jeszcze nie zaszkodziło. Choć można mieć wątpliwości, jakim wartościom się hołduje. No i w jakim celu.

Pomysł Handy'ego w naszych warunkach nie jest najszczęśliwszy, gdyż przedstawieni patroni są pogańscy, choć śródziemnomorscy, a w naszym kraju, trzeba przyznać, podchodzi się do opieki niebios nieco bardziej ekonomicznie. My opiece jedynego Boga polecamy wszystkie sprawy, również te, dotyczące zarządzania. Są już jednak młodzi, zadufani w swoje przygotowanie uniwersyteckie, którzy ciągle się douczają i w zawodnym wyczuciu polegają tylko na sobie. Ale wielu innych przesadnie polega na opiece mocy nadprzyrodzonych i niewiele czasu, środków oraz możliwości poświęca na podnoszenie kwalifikacji. Jednak siły nadprzyrodzone - jak uczy doświadczenie - prawie nigdy kwalifikacji nie zastępują, ale wspomagają tych, którzy wiedzą, czego chcą, i wiedzą, jaka droga prowadzi do wyznaczonego celu.

A tak na marginesie: prof. Handy popełnił wielkie przeoczenie - informatyki i jej oszałamiającego tworu, Internetu, nie polecił żadnemu z bogów. Czyżby skutkiem tego przeoczenia był kryzys spółek hi-tech, który właśnie trapi świat biznesu?