Okna z widokiem na klienta

Winkhaus, niemiecki producent okuć do okien i drzwi wyrósł z firmy rodzinnej. Filozofia jego działania od początku zakładała, że oprócz gwarantowania jakości wyrobów, będzie dostarczała klientom czegoś więcej - wartości dodanej, która wyróżniałaby ją spośród konkurencji. Ta wartość dodana to logistyka. W ostatnim czasie za sukcesami rynkowymi firmy stoją także technologie informatyczne.

Winkhaus, niemiecki producent okuć do okien i drzwi wyrósł z firmy rodzinnej. Filozofia jego działania od początku zakładała, że oprócz gwarantowania jakości wyrobów, będzie dostarczała klientom czegoś więcej - wartości dodanej, która wyróżniałaby ją spośród konkurencji. Ta wartość dodana to logistyka. W ostatnim czasie za sukcesami rynkowymi firmy stoją także technologie informatyczne.

Okna z widokiem na klienta

Maciej Matella, dyrektor ds. rozwoju, Winkhaus Polska

O tym, że ta strategia przyniosła efekty, świadczy choćby fakt, że dziś Winkhaus jest jednym z największych dostawców okuć okiennych, drzwiowych i galanterii budowlanej na świecie. Ma kilka oddziałów na Starym Kontynencie i w USA, a jego obroty sięgają pół miliarda euro rocznie.

Poczucie, że do sukcesu rynkowego konieczne jest dostarczenie klientowi "czegoś więcej", towarzyszyło także prezesowi firmy Kazimierzowi Jaworskiemu, otwierającemu przed dziesięcioma laty polski oddział firmy. Od początku ofertę firmy wyróżniało to, iż umożliwiała swoim klientom zamówienie dowolnej liczby towaru. Korzystając z transportu kolejowego dostarczano w dowolny zakątek Polski zarówno kilku okuć, jak i wielotonowe ładunki.

Także od początku działalności firmy w Polsce wartości dodanej upatrywano w wykorzystaniu technologii informatycznych. Do poszukiwania sposobów na ułatwienie komunikacji z klientem i usprawnienie procesów biznesowych zaangażowano Macieja Matellę, informatyka z doświadczeniami handlowym i wdrożeniowym. Wkrótce okazało się to strzałem w dziesiątkę. "Najpierw zajęliśmy się polonizacją prostego niemieckiego programu do projektowania okien i doboru okuć" - wspomina Maciej Matella, dyrektor ds. rozwoju w Winkhaus. Skłonienie właścicieli często niewielkich firm, zajmujących się produkcją okien, do używania komputera i wykorzystywania go do prostych prac projektowych było przysłowiową "orką na ugorze". Trud jednak opłacił się w dwójnasób. W ciągu kilkunastu miesięcy ten prosty program zyskał kilkudziesięciu użytkowników. Było to jednak wciąż za mało. "Zależało nam, żeby rozwijany program nie był tylko gadżetem, ale faktycznie przysparzał naszym klientom wymiernych korzyści biznesowych" - mówi Maciej Matella. A te korzyści można było osiągnąć, usprawniając proces komunikacji z dostawcą okuć.

Pójść za ciosem

Gdy Telekomunikacja Polska SA udostępniła numer dostępowy do Internetu, Winkhaus wykorzystał nadarzającą się okazję. "Kupiliśmy hurtowo kilkadziesiąt modemów, oferując je naszym klientom. Za cenę niższą od detalicznej otrzymywali sprzęt wraz z instalacją i późniejszym wsparciem technicznym z naszej strony" - wspomina Maciej Matella. Każdy z nich mógł sobie założyć konto i stworzyć wirtualną wizytówkę na serwerze firmy. Dzięki temu już wówczas (w 1998 r.!) pewna część zamówień zaczęła spływać drogą elektroniczną. Był to wtedy dość zawodny kanał, który nie wyeliminował konieczności składania zamówień telefonicznie, faksem lub bezpośrednio w firmie, jak to czynią drobni wytwórcy i firmy z okolic Leszna i Rydzyny, gdzie mieści się centrala firmy.

Decyzja o rozwoju nowego kanału miała jeszcze jeden skutek - zacieśniła związki pomiędzy informatykami Winkhausa z klientami firmy. Konieczność stałych wizyt u klientów, którzy zdecydowali się na składanie zamówień przez Internet, sprawiła, że informatycy mogli na bieżąco poznawać ich potrzeby. Doskonale też poznali proces produkcji okien.

Dostawca okuć, producent oprogramowania

Te doświadczenia zaprocentowały w momencie, gdy polski Winkhaus zdecydował się na stworzenie już w pełni autorskiego systemu do projektowania i składania zamówień WH-Okna.

Dziś WH-Okna to rozbudowany, wielomodułowy system sieciowy do projektowania i wyceny okien, doboru i zamawiania okuć oparty na bazie Microsoft Data Engine (MSDE). Jeden z modułów umożliwia (za pośrednictwem skryptu w Visual Basicu i pliku XML) integrację programu ze sterowanymi elektronicznie urządzeniami skrawającymi i zgrzewającymi profile okienne. Pozwala to na optymalizację procesu produkcji okien i efektywnego wykorzystania odpadów, które powstają przy rozkroju profili PCV. Poszczególne elementy okna mogą być wycinane z kolejnych bel tworzywa czy drewna, co daje nawet kilkunastoprocentowe oszczędności. Oczywiście każdy klient może dostosować system do przyjętej przez siebie strategii. Dzięki wbudowanym mechanizmom sortowania przyspieszono kompletację elementów okna. Znowu wszystko po to, by przysporzyć kolejnych oszczędności klientom działającym na bardzo konkurencyjnym rynku. Z tych usprawnień korzysta dziś zaledwie kilku najbogatszych kontrahentów, których stać na zautomatyzowane linie produkcyjne. Informatycy z Winkhausa wiedzą, że tak wygląda przyszłość branży, i chcą być na nią gotowi dziś. Już teraz trwają prace nad systemem do wizualizacji procesów produkcyjnych.


TOP 200