Okienko kształtuje świadomość

Za mej młodości często gęsto cytowano znane powiedzenie klasyka marksizmu nt. bytu, czasami ze słowem "określa" zamiast "kształtuje", ale zwykle bez podania, kto to powiedział. Do dziś nie wiem, czy był to Marks, czy może Lenin, fakt, że powiedzonko jest celne. Mnie osobiście dużo bardziej odpowiada wersja ludowa: "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia", aczkolwiek sam wolę przed komputerem klęczeć. Bynajmniej nie przesadzam, bowiem klęcznik komputerowy jest znacznie wygodniejszy niż jakiekolwiek krzesło. Ostatnio eksperymentuję z dużą gumową piłką, która zmusza do aktywnego utrzymywania pionu (także moralnego), ćwicząc stale mięśnie mego podstarzałego kręgosłupa.

Za mej młodości często gęsto cytowano znane powiedzenie klasyka marksizmu nt. bytu, czasami ze słowem "określa" zamiast "kształtuje", ale zwykle bez podania, kto to powiedział. Do dziś nie wiem, czy był to Marks, czy może Lenin, fakt, że powiedzonko jest celne. Mnie osobiście dużo bardziej odpowiada wersja ludowa: "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia", aczkolwiek sam wolę przed komputerem klęczeć. Bynajmniej nie przesadzam, bowiem klęcznik komputerowy jest znacznie wygodniejszy niż jakiekolwiek krzesło. Ostatnio eksperymentuję z dużą gumową piłką, która zmusza do aktywnego utrzymywania pionu (także moralnego), ćwicząc stale mięśnie mego podstarzałego kręgosłupa.

Zapytają Państwo, dlaczego siedzenie przed komputerem miałoby kształtować naszą świadomość. Ano, proszę poobserwować własne zachowanie oraz kolegów. W moim otoczeniu odkryłem trzy różne typy światopoglądowe. Tradycyjny linijkowiec otwiera na ekranie jedno jedyne okienko terminalu znakowego, odsuwa z obrzydzeniem mysz na bok i posługując się samą klawiaturą z dziką wprawą wpisuje polecenia, których na ogół sam do końca nie rozumie, więc co i rusz przywołuje poprzednie wersje, oczywiście z pomocą skrótu klawiaturowego. Można powiedzieć, że świat takich ludzi jest prosty i niczym nie skażony, co przejawia się przerażeniem w kontaktach z rzeczywistością, która za nic nie chce być algorytmiczna i racjonalna.

Tradycyjny okienkowiec, do których i ja się zaliczam, ustawia kolejne okienka z lekkim przesunięciem (por. felieton Komputerariumhttp://www.apple.com.pl/kuba/archiwum/375.html ). Oczywiście, każdy obiekt ma swoje okienko, więc kończymy pracę, mając ich na ekranie kilkadziesiąt, o różnych wymiarach. Notabene kiedyś, w oryginalnych specyfikacjach Apple, dopuszczano okienka w innych kształtach niż prostokątne, ale okrągłe jakoś się nie rozpowszechniły. Szkoda, bo np. odtwarzaczowi płyt znacznie bardziej przystoi krągłość niż kanciastość. Nawigacja pomiędzy okienkami uczy pokory w patrzeniu na świat, bo jest nieustającą walką z bałaganem. Bardzo starzy okienkowcy, tacy jak Państwa autor, nie minimalizują okienek ani też nie zwijają ich do paska menu, bo te nowoczesne pomysły są nam całkowicie obce. Okienko to punkt widzenia na świat i jego problemy. Co poza nim, nie istnieje.

Wreszcie schodkowcy to ofiary potwora z Redmond. Wprawdzie otwierają okienko, ale tylko jedno i w nim za pomocą klikania w znaczki tworzą kaskadę kolejnych poziomów, w których oczywiście gubią się natychmiast, tym bardziej wobec całkowitej nielogiczności procesu zagnieżdżania. Obserwowałem ostatnio takiego schodkowanego gniazdownika i odkryłem, że spędza on większość czasu, przewijając wte i wewte to swoje okienko. To dla nich wymyślono myszy z kółkiem! Współczuję jednak tym ofiarom hierarchizacji - poza strukturami zorganizowanymi (Kościół, armia) mało już dziś można spotkać takich prostych grafów, które prowadzą jasną drogą z dołu do góry i z góry do dołu każdego problemu. Wariant firmy NeXT schodkowo-panelowy, niestety dostępny także pod Mac OS X, jest nieludzkim wynaturzeniem i jako taki powinien być jak najszybciej zapomniany, a nawet zakazany. A kysz!

Są jeszcze mniejszości, którym nie wystarcza jeden świat ekranu i muszą mieć światy alternatywne. Ci biedacy nic tylko przelatują przez liczne panele, ciągle w drodze i bez świadomości, gdzie jest ich prawdziwe miejsce. Albowiem wirtualna rzeczywistość, nawet ograniczona tylko do okienek systemu operacyjnego, nie może zastąpić tego najlepszego ze światów, który jest nam dany w jednym, jedynym podglądzie. Przez okno naszego "ja".


TOP 200