Obserwacje świata i ludzi

Wiele do tej pory zostało powiedziane o zjawisku alienacji jednostek ze społeczeństwa za sprawą komputerów i telewizji. Rzeczywiście, odmienne od używanych do tej pory, techniki komunikacyjne przeniosły istotnie środek ciężkości, pozwalając na przekaz informacyjny bez konieczności bezpośredniego udziału w nim obu stron jednocześnie.

Wiele do tej pory zostało powiedziane o zjawisku alienacji jednostek ze społeczeństwa za sprawą komputerów i telewizji. Rzeczywiście, odmienne od używanych do tej pory, techniki komunikacyjne przeniosły istotnie środek ciężkości, pozwalając na przekaz informacyjny bez konieczności bezpośredniego udziału w nim obu stron jednocześnie.

Doskonałym przykładem takiej desynchronizacji jest Internet, gdzie nie licząc chatów, wszystkie usługi przekazywania informacji między nadawcami a odbiorcami są wykonywane asynchronicznie.

Specyfika czasów spowodowała, że szybciej i łatwiej możemy nawiązać kontakt z osobą zamieszkałą na drugiej półkuli niż z własnym sąsiadem, co ma tak samo wielu zwolenników, jak i przeciwników - jeśli jednak zachowa się jakieś zdrowe proporcje, zjawisko nie powinno uchodzić za szkodliwe ani naganne.

Bezsprzecznie jedną z podstawowych zalet komunikacji zdalnej przez Internet, oprócz szybkości, jest możliwość zachowania anonimowości. Ukrywając się za ekranem monitora, gdzieś w dowolnym punkcie kuli ziemskiej, pozostajemy znani reszcie respondentów co najwyżej z imienia i nazwiska. Nawet jeżeli zdecydujemy się odkryć nasze oblicze, przesyłając tu i ówdzie naszą fotografię, i tak mimo wszystko czujemy się bardziej "bezpieczni", aniżeli miałoby to miejsce w bezpośrednim kontakcie. Właśnie te cechy Internetu pozwalają jego użytkownikom na więcej swobody i odwagi w przedstawianiu swoich opinii. Na podstawie zasad pełnej dowolności w wyrażaniu poglądów powstaje wiele forów dyskusyjnych, co obserwatorom zewnętrznym pozwala na czerpanie wiedzy tam zawartej. Nie jest to zresztą jedyna zaleta takiego sposobu wymiany informacji.

Analizując przekazywane treści, budujemy sobie wyobrażenia o doznaniach, problemach i radościach innych ludzi. W pewnym momencie obserwacji przez nasze "internetowe okno" stwierdzamy, że istnieje na świecie mnóstwo osób, którym dokucza to samo, tego samego poszukują, tak samo myślą - o czym do tej pory nie mogliśmy się przekonać ze względu na ograniczony krąg naszych osobistych znajomości.

Internet pomaga w budowaniu i uzupełnianiu naszej wizji świata - świata realnego, nie wirtualnego, gdyż poglądy ludzkie nie są sztuczne, nie są wyimaginowane, są jakże prawdziwe, chociaż wyrażane za pomocą innych nieco niż tradycyjne środki wyrazu. Jednostka ludzka przestaje czuć się osamotniona, widząc wielu sprzymierzeńców, którzy, pomimo że nieznajomi stają się dla niej bliskimi z racji wspólnego frontu zainteresowań - bliższymi niż na wyciągnięcie ręki, mimo że w sensie geograficz-nym tak odlegli.

Żadna inna z dostępnych obecnie form medialnych nie daje szansy tak wielkiej na mentalne wkomponowanie się w istniejące środowisko społeczne świata. Internet łączy raczej niż dzieli ludzi, mimo że spora - na szczęście ustawicznie malejąca - liczba jego przeciwników próbuje ciągle nadać temu nieco diaboliczny posmak.


TOP 200