O co ten szum?

Cała prasa zwariowała na temat Windows 95 - takie wrażenie odnoszę czytając prasę komputerową i nie tylko. Reklama "Kota w worku 95" przechodzi wszelkie granice!

Cała prasa zwariowała na temat Windows 95 - takie wrażenie odnoszę czytając prasę komputerową i nie tylko. Reklama "Kota w worku 95" przechodzi wszelkie granice!

Ale jakoś nikt nie spieszy wyjaśnić Czytelnikom, po co im właściwie ten system i jakie są proporcje spodziewanych dla nich zysków oraz strat. Rozpisywanie się o domniemanych możliwościach systemu jest równie sensowne jak pisanie futurystycznych powieści. Odnoszę wrażenie, że dziennikarze ulegli zaczadzeniu i wyznają wszem oraz wobec, że wierzą święcie w Windows 95. Nic ich nie zraża w propagowaniu nowego bóstwa: cóż, że trzeba wyrzucić stary komputer, bo nowy system będzie rewelacyjnie działał z szybkim procesorem i 16 MB RAM, ale za to co za prostota! Jakie możliwości! Zachwytom nie ma końca. Nie mogę sobie przypomnieć takich zachwytów gdy wprowadzano OS/2, choć oferowane przez ten system możliwości są podobne. Marketing marketingiem, ale chyba od tego jest prasa fachowa by rzeczowo oceniać produkty, a nie w owczym pędzie beczeć za pasterzem Microsoftu!

Stwierdzam z pewnym zażenowaniem, że i Redaktorzy Computerworlda przejawiają pewne objawy zaczadzenia, choć nie tak ciężkiego jak innych redakcji. Apeluję o umiar i rzeczową analizę nowego produktu, który wreszcie jest dostępny i namacalny.

Jako zwykły użytkownik komputera chciałbym, aby znający się na rzeczy fachowcy sprawdzili zalety i wady nowego systemu, tak abym mógł, opierając się na ich opinii, zdecydować czy muszę wydać sporo pieniędzy na zakup nowego systemu i czy jest mi on niezbędny. Chwalenie dnia przed wschodem słońca mnie nie interesuje.

Konrad Worklański


TOP 200