Nieboszczyk i inne produkty

Mam przyjemność dzisiaj przedstawić Państwu nowe narzędzie do eksploracji danych. Posiada ono cechy użytkowe, które dają mu dużą elastyczność w wyborze przekrojów danych oraz ich wizualizacji. Liczne menu, opcje i przyciski, czynią korzystanie z narzędzia naprawdę prostym i przyjemnym. Nie ustrzeżono się wszakże pewnych defektów, na przykład jedna z opcji nie działa wcale, a inna zgłasza błąd krytyczny. Niestety nie mogę Państwu podać dokładniejszego opisu zalet i wad programu. Po więcej informacji proszę się zgłosić do jego producenta.

Mam przyjemność dzisiaj przedstawić Państwu nowe narzędzie do eksploracji danych. Posiada ono cechy użytkowe, które dają mu dużą elastyczność w wyborze przekrojów danych oraz ich wizualizacji. Liczne menu, opcje i przyciski, czynią korzystanie z narzędzia naprawdę prostym i przyjemnym. Nie ustrzeżono się wszakże pewnych defektów, na przykład jedna z opcji nie działa wcale, a inna zgłasza błąd krytyczny. Niestety nie mogę Państwu podać dokładniejszego opisu zalet i wad programu. Po więcej informacji proszę się zgłosić do jego producenta.

Tak być może będzie wyglądała za kilka lat prasa informatyczna i Internet, kiedy na dobre zagoszczą w nim systemy zarządzania prawami autorskimi (DRM) oraz tzw. lawboty. Oto bowiem Brian Kopp, doświadczony gracz w , napisał poradnik do tej gry i sprzedawał go w serwisie aukcyjnym eBay. Przewodnik okazał się dość popularny i Brian Kopp zarobił na czysto co najmniej kilkaset dolarów, ale wtedy uzdolnionego gracza i autora spotkała niespodzianka. Firmy Blizzard i Vivendi, posiadające prawa autorskie do gry, oraz organizacja ESA zażądały zawieszenia sprzedaży przewodnika przez eBay.

Warto dodać, że publikacja Briana Knoppa nie zawierała ani jednej linijki wziętej z dokumentacji produktu. Nie zawierała też żadnych zrzutów ekranów pochodzących bezpośrednio z gry (jedynie takie, które firmy wcześniej udostępniły innym serwisom). Był też wyraźnie oznaczony jako nieautoryzowany. Zdaniem wydawców gry, Brian Kopp czerpał korzyści finansowe z marki i produktu, na wypromowanie których ktoś inny wydał pieniądze, bo jego poradnik wcale nie miał charakteru edukacyjnego, a komercyjny. Groźby sądowe, dodajmy, skierowane były nie wobec autora przewodnika, a wobec eBay, a jako ich podstawę wskazywano Digital Millenium Copyright Act - prawo uchwalone mimo wyraźnych i ostrych sprzeciwów ze strony środowisk wolnego oprogramowania i organizacji ochrony praw obywatelskich. eBay "złamał się" i wycofał aukcję Briana Koppa, a na dodatek zawiesił konto autora (!!!), uniemożliwiając mu tym samym wszelkie transakcje w serwisie.

Odpowiedzią 24-letniego gracza był pozew przeciwko firmom , Vivendi i eBay oraz organizacji ESA, w których oskarża je o pozbawianie go prawa do osiągania dochodów. Domaga się zadośćuczynienia finansowego, ale także - i tutaj Brian Kopp zagrał va banque, nadając sporowi charakter konstytucyjny - potwierdzenia ochrony tego rodzaju publikacji przez pierwszą poprawkę do konstytucji USA, gwarantującą pełną wolność słowa. Kto ceni materiały źródłowe, na pewno przeczyta pełną treść pozwu (http://www.citizen.org/documents/003-Complaint.pdf ).

Sprawa ma charakter precedensowy i powinna interesować nie tylko autorów i wydawców, ale wszystkich internautów. Proste wyszukanie w sklepie internetowym Merlin.pl pokazuje kilkaset pozycji wydawniczych na temat programów komputerowych. Na rynku polskim ukazuje się co najmniej kilkanaście czasopism o charakterze poradników. Nie mówię o , które - w przypadku gdyby były nieprzychylne - mogą zostać przez producenta uznane za pomniejszanie wartości rynkowej produktu.

Wkrótce może się okazać, że cały ten rynek jest najnormalniej w świecie nielegalny. O programach będzie można mówić jak o zmarłym - albo dobrze, albo wcale. Jedno jest natomiast pewne: w najbliższych latach przemysł ochrony praw autorskich i działające na jego zlecenie lawboty oraz społeczności internetowe i organizacje chroniące wolność osobistą i prywatność odbędą liczne i spektakularne batalie podobne do tych, jakie dziś prowadzi Brian Kopp.


TOP 200