Nasz czas codzienny

Ludzie podejmują różnorodne działania opierając się na kryteriach ekonomicznych. Nawet w najdawniejszych czasach, gdy jeszcze nie istniały pieniądze, potrafili określić pewne formy ekwiwalentnej wymiany: pasterz wymieniał owcę za ubranie lub parę butów. W społeczeństwie utrwaliły się zasady wymiany korzystnej dla obydwu stron. Nawet systemy próbujące usunąć zasady gospodarki rynkowej w zapomnienie, też posługiwały się nimi, może w innej formie (przysługa za przysługę, poparcie za towar).

Ludzie podejmują różnorodne działania opierając się na kryteriach ekonomicznych. Nawet w najdawniejszych czasach, gdy jeszcze nie istniały pieniądze, potrafili określić pewne formy ekwiwalentnej wymiany: pasterz wymieniał owcę za ubranie lub parę butów. W społeczeństwie utrwaliły się zasady wymiany korzystnej dla obydwu stron. Nawet systemy próbujące usunąć zasady gospodarki rynkowej w zapomnienie, też posługiwały się nimi, może w innej formie (przysługa za przysługę, poparcie za towar).

W naszych czasach praktycznie wszystko jest na sprzedaż, nie wyłączając czasu, który dzięki komunikacji może stanowić formę zasobu, podlegającą normalnym regułom rynkowym. Gdy w pracy jest do nas telefon, to na niektóre wezwania odpowiadamy natychmiast; na inne dopiero wtedy, gdy rozmówca zadzwoni powtórnie; niektóre wezwania przerzucamy na współpracowników. Świadomie lub nie, dokonujemy oceny naszego czasu pracy i porównujemy go z potrzebami innych osób, podobnie jak dawno temu rolnik czy pasterz oceniał wartość owcy w stosunku do pary butów.

Sytuacja nieco się skomplikuje, gdy poczta elektroniczna będzie w powszechnym użyciu. Nawet jak już ustaliliśmy, że wymieniamy owcę za parę butów, to zastanowiliśmy się chwilę przy drugiej takiej wymianie a odrzucimy trzecią. Obecnie, zamiast podejmować decyzje ad hoc, można będzie podejmować je wcześniej. Nie trzeba już będzie instruować sekretarki, czyj telefon odbieramy natychmiast, dla kogo zaś nie ma nas wcale. Konieczne będzie natomiast określenie reguł filtrowania przychodzących komunikatów, przekazywania pewnych wiadomości związanych z określonymi sprawami do innych osób lub ich odrzucania.

Poczta elektroniczna w domu może być równie dobrze ułatwieniem życia, jak utrudnieniem. Jeżeli zamierzamy kupić lodówkę lub samochód, to wystarczy wysłać w sieć wiadomość, że oczekujemy przez trzy dni ofert sprzedaży, później będziemy je odrzucać. Jeżeli nie zdecydujemy się na ustawienie zapór na drodze poczty, zostaniemy zasypani reklamą, w żaden sposób nie związaną z naszymi potrzebami. Możemy "ochotniczo", ale odpłatnie, brać udział w badaniach rynkowych czy ocenie popularności polityków; wystarczy znowu wysłać w sieć taką informację, podając swoją cenę (np. 1 USD za jedną ankietę o pojemności jednego ekranu monitora).

Jeżeli sądzisz Czytelniku, że są to jedynie rozważania redaktora, który musi napisać swój tygodniowy wstępniak, to poczytaj trochę poczty elektronicznej, pojawiającej się w dyskusjach, plotkach czy różnych działach Internetu. Już wkrótce Internet będzie zapewne przedsięwzięciem całkowicie komercyjnym i każdy dołączony doń klient stanie się potencjalną ofiarą firm reklamowych.


TOP 200