Nasz PonZUŚ, czyli znowu etyka

Felieton o etyce tzw. wolnego programowania, a dokładnie manifestu jego guru http://www.computerworld.pl/artykuly/artykul.asp?id=51496 okazał się być hitem. W każdym razie w dyskusji/komentarzach zabrało głos wielu ludzi.

Felieton o etyce tzw. wolnego programowania, a dokładnie manifestu jego guruhttp://www.computerworld.pl/artykuly/artykul.asp?id=51496 okazał się być hitem. W każdym razie w dyskusji/komentarzach zabrało głos wielu ludzi.

Pewnie sam się do tego przyczyniłem, bo nie tylko napisałem kontrowersyjny tekst, ale i wziąłem udział w kilku pyskówkach. Przy okazji dowiedziałem się, że jestem antysemitą i miłą miernotą. Jednak tu nie chodzi o mnie, tylko o nas wszystkich. Albowiem sprawiedliwy podział wszelkich dóbr jest kwintesencją dobrego życia, a raczej ogólnej sumy szczęścia ludzkości lub tylko jakiejś jego części. W gruncie rzeczy cała organizacja społeczeństwa jest nastawiona na negocjowanie tego, kto ile czego dostanie. Za darmo lub za pieniądze.

Kilka miesięcy temu kolega Chabik przypomniał na łamach tzw. zasadę Paretohttp://www.computerworld.pl/artykuly/artykul.asp?id=51090 . Warto wiedzieć, że oryginalnie Pareto badał właśnie rozkład wielkości majątków we Włoszech. Jego mityczne 20% nie jest specjalnie wyróżnione - ot, ładnie wygląda i tyle. Tak naprawdę 20% w zarządzaniu wprowadził wcale nie Pareto, tylko Juran:http://management.about.com/cs/generalmanagement/a/Pareto081202.htm . Chodziło mu o te czynniki, które przyczyniają się do zmian w otoczeniu. I tu dochodzimy do kwestii etyki. Otóż zajmowanie się 20% lub inną, ograniczoną liczbą ludzi dających i mających największe korzyści, jest nieludzkie. U podłoża chrześcijaństwa, komunizmu i ruchu wolnego oprogramowania jest 80% pozostawionych samym sobie. Ojciec Dyrektor Rydzyk, czy Premier Lepper nie są wcale pierwszymi populistami. Jezus, Marks oraz Stallman już dawno temu zauważyli, że przy każdym stole są tacy, którzy obżerają się oraz inni, którzy są notorycznie głodni. Wspomniałem tu kiedyś swą obserwację, że realne rozkłady społeczne są silnie skośne w kierunku niskich wartości, a co za tym idzie ich mediana jest znacznie mniejsza niż średnia. Uczeni ekonomiści ujmują to nieco inaczej, ale sens jest podobny: zasada efektywności Pareto, jako warunek konieczny dla etycznego akceptowania podziałów, daleka jest od sprawiedliwościhttp://www.stanford.edu/~hammond/effMktFail.pdf . W tym przypadku chodzi o rynek, ale przecież w nowoczesnym społeczeństwie prawie wszystko dzieje się za sprawą tzw. niewidzialnej ręki.

Nie chcę wdawać się w dyskusję o efektywności Pareto, tym bardziej że jest to temat silnie zmatematyzowany, co widać np. w haśle Wikipedii, pełnym wzorówhttp://en.wikipedia.org/wiki/Pareto_efficiency . Jakkolwiek byśmy nie dzielili, to suma zawsze pozostaje stała, czasami nawet zmniejsza się, bo sam proces dzielenia generuje koszty. Warto pamiętać, że np. obecny system ubezpieczeń społecznych (część emerytalna) jako żywo przypomina tzw. schemat Ponziego. Polecam bardzo interesującą książkę, w której opisano szczegóły tego, co wydarzyło się osiemdziesiąt pięć lat temu w Bostonie - dla mnie tym bardziej smakowite, że znam miejsca, w których to wszystko się działohttp://www.amazon.com/gp/product/1400060397/104-0001062-9444731?v=glance&n=283155 . W polskim kręgu kulturowym mówi się o piramidce, która prowadzi do wzbogacenia się małej grupki kosztem większości i do nieuchronnego bankructwa systemu.

Odszedłem daleko od idei ruchu wolnego oprogramowania i jego etyki, ale myślę, że taka społeczna perspektywa przyda się w dyskusji.

Jak ktoś napisał: otwarte standardy - tak, otwarte lub wolne oprogramowanie - niekonieczniehttp://daringfireball.net/2005/08/trusted .

Albowiem wszelkie dzielenie skóry na niedźwiedziu jest zawsze ryzykowne. Mówiąc inaczej: jeśli ktoś chce dzielić się z innymi, niech to robi. Tylko niech zdaje sobie sprawę z ryzyka, na jakie naraża się wskutek egoizmu innych. Na przykład może wcale nie dostać emerytury, bo młodzi nie będą chcieli płacić "na starych". Albo ktoś weźmie jego wolny kod i zacznie na nim robić pieniądze. Co właśnie dzieje się przed naszymi oczyma. Szeroko zamkniętymi.


TOP 200