Nadgorliwiec

Czy poświęcanie się dla pracy zawodowej zostanie kiedykolwiek docenione?

Jeśli ma się do czynienia z przyzwoitymi pracodawcami, to z dużą dozą prawdopodobieństwa można odpowiedzieć twierdząco. W innym przypadku lepiej sobie darować wyskoki ponad przeciętną, bo nieraz efekty mogą być przeciwne do spodziewanych.

Lokalny Informatyk zachorował. Zdarza się to nawet jemu, chociaż bardzo rzadko. Jest jeszcze młody i sprawny, więc zdrowie niezbyt często go opuszcza. Tym razem, jednak, stało się. Gdy otrzymał zwolnienie lekarskie, zamierzał udać się natychmiast do przytulnego mieszkanka i nie opuszczać go przynajmniej przez kilka dni. Jednak już drugiego dnia zadzwoniła Dyrekcja. Mógł nie odbierać, ale skoro komórka jest służbowa, to jakoś czuł się niezręcznie, aby całkiem zignorować ten sygnał. Pomyślał, że być może właściciel firmy zainteresowany jest stanem jego zdrowia - tak całkiem po ludzku i bezinteresownie. Czar ułudy prysł po pierwszych słowach, jakie Dyrekcja przez słuchawkę zapodała wprost do ucha Lokalnego. Okazało się, że wydarzyła się jakaś awaria serwera internetowego utrudniając pracę, co było dla firmy niespecjalnie komfortowe. Dyrekcja prosiła więc (nie żądała, tylko prosiła - bo nawet Dyrekcja wie, co w takich okolicznościach można, chociaż nie wypada), aby Lokalny przyszedł usunąć awarię. Tym bardziej, że w tej chwili firma nie zatrudniała innego informatyka, który mógłby w sprawie coś poradzić. Wprawdzie był już podobno dogadany ktoś, kto miałby Lokalnego wspomagać w działaniach, ale umowa jeszcze nie została sfinalizowana. Lokalny uległ więc i poszedł. Chociaż ciało jego było osłabione chorobą, duch był niezłomny, przygotowany na niesienie dobra i pożytku zawodowego. Jakby nigdy nic, kilka cennych chwil swego czasu przeznaczonego na walkę z chorobą poświęcił na walkę ze sprzętem informatycznym. Po usunięciu awarii i nieusłyszeniu żadnych podziękowań, w stylu angielskim chciał opuścić miejsce pracy i udać się do domu. Zanim jednak wyszedł z firmy, otrzymał od kadrowej wypowiedzenie. Swoisty sposób podziękowania.

Lokalny wiedział, że wypowiedzenie jest całkowicie bezprawne. Pracownikowi będącemu na zwolnieniu lekarskim nie można wręczyć wypowiedzenia, nawet jeśli pojawi się on w zakładzie pracy. W tym wypadku władze firmy znowu wykazały niedouczenie, tym razem spoza obszaru informatyki. Mimo tego, Lokalnego ogarnął głęboki smutek. Wiedział przecież, że kiedyś to wypowiedzenie go dosięgnie, bo chorować w nieskończoność nie można. Smutno było mu także z powodu postawy jego przełożonych. Znowu zawiódł się na pracodawcach, chociaż ci nigdy nie zawiedli się na nim.


TOP 200