Na święty nigdy

Nawet gdyby UMTS zaczął powszechnie działać dopiero w 2006 r. i tak minie kilka lat, zanim sieci 3G zadomowią się na rynku.

Nawet gdyby UMTS zaczął powszechnie działać dopiero w 2006 r. i tak minie kilka lat, zanim sieci 3G zadomowią się na rynku.

Wpływy budżetów ze sprzedaży koncesji na UMTS

Wpływy budżetów ze sprzedaży koncesji na UMTS

W 2010 r. zaoferu- jemy telefonię komórkową czwar-tej generacji (4G)" - twierdzi japoń- ski koncern tele- komunikacyjny NTT DoCoMo. Przepustowość transmisji danych do telefonu ma wynosić 100 Mb/s, zaś w drugą stronę - 20 Mb/s. Eksperymenty rozpoczęły się w Tokio na wiosnę 2002 r. Mają unaocznić potencjalne możliwości 4G: obraz wideo odpowiadający telewizji wysokiej rozdzielczości oraz transmisję danych 260 razy szybszą niż obecnie dostępna w FOMA (Freedom of Multimedia Access) - pod tą marką NTT DoCoMo sprzedaje telefonię 3G. Na razie nie ma odpowiedzi na pytanie, czy znajdą się klienci na ten nowy cud japońskiej techniki, ale NTT DoCoMo daje tym samym poważny sygnał, że w przeciwieństwie do europejskich telekomów, opóźniających jeden za drugim termin uruchomienia UMTS, japoński operator potrafi określić kierunek rozwoju telefonii komórkowej.

Po co komu FOMA?

Ikawa remontuje rurociąg. Jego szef pan Hayashi jest bardzo ciekaw pos-tępów w pracy. Dzwoni do swojego pracownika. Obaj używają telefonów komórkowych trzeciej generacji. Na ekraniku telefonu Ikawy pojawia się pan Hayashi. Rezolutny majster wykorzystuje więc telefon jako kamerę, pokazując szefowi zespawaną rurę, czym zdobywa jego pochwałę - oto jedna ze scenek, którą NTT DoCoMo promuje korzystanie z telefonii 3G, czyli FOMA. Inna scena jest jeszcze bardziej znamienna. Mąż wybrał się na targ rybny. Nie bardzo wiedział, co kupić na obiad. Zadzwonił do żony, pokazał jej stoisko, ta zaś zarządziła, żeby nabył dwie większe ryby. "Nie będę musiał czekać na jedzenie!" - krzyknął radośnie mężczyzna, niosąc siatkę ze świeżymi rybami.

Ile kosztują wideokonferencje? NTT DoCoMo proponuje swoim klientom kilka planów taryfowych, opracowanych na podstawie liczby wykonanych rozmów i ilości przesyłanych danych. Można też oprzeć miesięczne rachunki tylko na liczbie transmitowanych pakietów (pakiet liczy 128 bajtów). Jeśli ktoś prześle do 150 tys. pakietów (czyli 18,75 MB danych), to za każdy zapłaci 0,20 jena (0,007 zł), czyli łącznie ok. 1050 zł. W przedziale 150 001-600 tys. pakietów (czyli do 75 MB) cena spada do 0,10 jena za pakiet, od 600 tys. do 2 mln każdy z nich kosztuje 0,05 jena. Wreszcie za każdy pakiet powyżej 2 mln płaci się 0,02 jena. Za przesłanie 250 MB danych (2 mln pakietów) trzeba więc zapłacić 145 tys. jenów, czyli ok. 5060 zł.

Zamiast płacić za każdy przesłany pakiet, lepiej wybierać plany taryfowe, godząc się na określony abonament, np. przy najwyższym Packet Pack 80 (kosztującym 8000 jenów) za każdy pakiet płaci się 0,02 jena (przesłanie 250 MB w tym abo- namencie będzie więc kosztować 48 tys. jenów, czyli ok. 1680 zł). Można założyć (ale tylko założyć), że ze względu na mały rozmiar ekranu telefonów 3G minuta połączenia wideo oznaczałaby konieczność przesłania 2 MB danych (przy kompresji MPEG). Przy posiadaniu abonamentu Packet Pack 80 koszt takiej rozmowy wyniósłby więc ok. 13,50 zł. Oczywiście są to ceny japońskie i nie wiadomo ile za identyczną usługę realizowaną w sieci UMTS należałoby zapłacić w Europie. Dla porównania, przejazd z Nagoi do Tokio szyb- kim pociągiem ShinKanSen kosztuje ok. 10 tys. jenów w jedną stronę (ok. 350 zł). Najlepiej zarabiająca grupa 40-50-latków (mężczyźni) otrzymuje miesięcznie ok. 450 tys. jenów (ok. 15 700 zł); kobiety - w granicach 250-300 tys. jenów.

Jednakże nie wszystkim Japończykom jest dane wybierać na targu owoce morza za pomocą komórki, tak jak mężczyźnie z reklamy. Na razie infrastruktura 3G obejmuje Tokio i niektóre dzielnice Yokohamy oraz Kawasaki. W rezultacie NTT DoCoMo podaje, że w lipcu 2002 r. z usług FOMA korzystało 130 tys. osób, podczas gdy użytkowników telefonii GSM w Japonii było 41,6 mln. Chociaż pierwotnie zapowiadano, że prędkość transmisji danych osiągnie 2 Mb/s, to nadal nie przekracza ona 384 Kb/s.

Zarówno dla NTT DoCoMo, jak i europejskich telekomów dość istotnym problemem staje się wymyś- lenie tzw. killer applications, czyli przełomowych usług, które masowo przyciągną klientów.

Co z ciebie za killer?

Japończycy liczą na zdalną opiekę medyczną i nauczanie. Wspierają rozwój serwisów muzycznych karaoke, przenośnego radia i telewizji. Zarówno w Azji, jak i w Europie intensywnie myśli się o wykorzystaniu technologii 3G do zdalnego nadzoru urządzeń domowych i instalacji przemysłowych. Przykładowo, użytkownik telefonu 3G mógłby zdalnie monitorować wnętrze swojego domu, pod warunkiem że podłączy do terminalu domowy system ochrony. Zniknąłby także problem przeterminowanej żywności w lodówce - domowy komputer pilnowałby terminów ważności, składał zamówienia na zakupy przez telefon 3G i płacił z użyciem elektronicznej portmonetki.


TOP 200