Mój wzorcowy projekt

Projekt zacząć nie jest wielkim problemem. Znacznie trudniejszym zadaniem jest ów projekt zakończyć - nie przerwać, nie sknocić, nie zostać odsuniętym, ale normalnie zakończyć.

Projekt zacząć nie jest wielkim problemem. Znacznie trudniejszym zadaniem jest ów projekt zakończyć - nie przerwać, nie sknocić, nie zostać odsuniętym, ale normalnie zakończyć.

Koordynowałem realizację kompleksowej modernizacji struk-tury informatycznej firmy średniej wielkości - począwszy od zmian na poziomie sprzętowym, skończywszy na oprogramowaniu. Instalacja okablowania miała się odbyć podczas większych prac remontowo-budowlanych, w pełnej synchronizacji czasowej, aby zdążyć w określonym terminie z wdrożeniem oprogramowania. Planując zależności czasowe, należało skoordynować działania wielu różnych podmiotów wykonawczych oraz przewidzieć dostępność określonych pomieszczeń, aby harmonogram działań nie kolidował z funkcjonowaniem firmy. Nie jest to sprawa prosta, gdyż pewne prace nie mogą poprzedzać innych, a rozmiar inwestycji i stopień komplikacji, ze względu na kompleksowy charakter zmian, były dosyć spore. W związku z powyższym byłem zmuszony do współpracy z kierownikami różnych działów, a zwłaszcza działów administracyjnych, odpowiedzialnych za prace remontowe, oraz ze szczeblem dyrektorskim, decydującym o finansach i baczącym na przebieg roboty.

Tak więc bez trudu ustalałem z kierownikami realizację poszczególnych odcinków robót, które ci z kolei harmonizowali z mocami przerobowymi firm remontowych, wykazującymi dużą dozę dokładności i punktualności. Kierownicy okazywali zrozumienie dla drobnych uchybień projektu wstępnego, w którym z natury rzeczy pewne sprawy wymknęły się spod kontroli, czyli zwyczajnie o nich zapomniano. Ponadto kierownicy odpowiedzialni za realizację prac remontowych tak zgrabnie skojarzyli wszystkie terminy, aby firmy komputerowe mogły na czas rozpocząć swoje działania. Z kolei dyrektorzy byli zawsze dostępni i mieli czas na podejmowanie strategicznych decyzji - zarówno w fazie powstawania projektu, gdy należało akceptować koszty, jak i podczas realizacji, gdy trzeba było zajmować stanowisko w kwestiach spornych. W zasadzie prawie niemożliwe, aby tak duża inwestycja nie obyła się bez konfliktów i niedomówień, nie mówiąc o niedociągnięciach czy wręcz po prostu zaniedbaniach, o przekroczeniach terminów i kosztów już nie wspominając. A jednak dzięki elastycznej postawie kadry kierowniczej, poświęcaniu czasu na rozwiązywanie spraw remontowych, jako najważniejszych w danym momencie, oraz natychmiastowemu reagowaniu na sygnały płynące z poszczególnych odcinków frontu robót, a przede wszystkim dzięki należytemu przygotowaniu harmonogramu, w fazie realizacyjnej nie odnotowano istotniejszych zaburzeń.

Zamierzenia zrealizowano prawidłowo i terminowo i nikt nie miał do nikogo pretensji. Całość struktury wraz z oprogramowaniem ruszyła bezbłędnie w założonym terminie, uzyskując natychmiast pełną wydajność.

Już widzę Państwa powątpiewanie w powyższe opowiastki. A co - to już pomarzyć sobie nie można?