Mnożenie wiedzy

Czy komputer i sieć pomnażają kapitał ludzki czy wprost przeciwnie prowadzą do jego dewaluacji?

Czy komputer i sieć pomnażają kapitał ludzki czy wprost przeciwnie prowadzą do jego dewaluacji?

W obiegowej opinii technologie informacyjne pomnażają kapitał ludzki, który jest obecnie najważniejszym czynnikiem wytwórczym. Wraz z ewolucją kapitalizmu mnożą się rodzaje kapitałów, które go napędzają. Klasyczna ekonomia wyróżniała ziemię, pracę i kapitał fizyczny, tj. aktywa generujące dochód jako podstawowe czynniki wzrostu ekonomicznego. W latach 60. ekonomiści neoklasyczni (m.in. Gary Becker czy T. W. Schulz) wprowadzili do obiegu naukowego pojęcie kapitału ludzkiego, obejmującego atuty rozwojowe w postaci wykształcenia, wyszkolenia i zdrowia pracowników, dzięki którym społeczeństwo może w pełni wykorzystać zasoby fizyczne. Kapitał ludzki mierzy się w skali indywidualnej.

Zasoby ludzkie przekształcone w kapitał liczą się dopiero w szerszej skali, gdy ów kapitał nie jest ograniczony ilościowo do niewielkiej grupy. Nie spełniłby on swego zadania rozwojowego, nie będąc zgodny z szerszym otoczeniem aktorów procesów wytwórczych. Ten kapitał trudno zmierzyć, gdy traktujemy go jako wydzielony czynnik. Efekt synergiczny, jaki współtworzy, jest możliwy do osiągnięcia dopiero w związku umiejętności i kwalifikacji pracownika z innymi czynnikami, takimi jak zaufanie, efektywna komunikacja, współpraca i zaangażowanie w osiąganiu wspólnych celów. Ludzie w swojej masie żyją w określonym kontekście społecznym jako członkowie grup o określonej tożsamości, wartościach, orientacjach życiowych. W takim kontekście realizują się takie elementy więzi, jak opieka, przyjaźń i wsparcie moralne.

Nie przelicza się na pieniądze wielu zasobów symbolicznych, do których należy np. język, bez którego nie można sobie wyobrazić działania społecznego. Język jest oczywiś-cie częścią kapitału ludzkiego, lecz w sensie abstrakcyjnym jest zasobem symbolicznym, co dotyczy także innych kodów komunikacyjnych. Od gęstości sieci komunikacyjnych zależy intensywność kooperacji. Jeśli technologie informacyjne zwiększają potencjał komunikacji, to tym samym rośnie ludzka twórczość. Nie do przecenienia są więc Internet jako środowisko umożliwiające komunikację i transakcje sieciowe czy też oprogramowanie, które jest dobrem symbolicznym. Rola takiego kapitału rośnie, następuje bowiem dematerializacja ekonomii.

Więcej w zasięgu

Z kapitałem symbolicznym wiąże się sfera twórczości, innowacyjności, oryginalnego rozwiązywania problemów. Nowoczesne środki komunikacyjne zwiększają możliwości kontaktu z ludźmi, których nie spotkalibyśmy nigdy w świecie rzeczywistym, a dzięki interakcji z nimi poszerzamy sferę własnej kreatywności. Możemy błyskawiczne uzyskać informacje z banków danych na całym świecie. Jesteśmy o kilka kliknięć od dowolnej firmy czy osoby, która jest dostępna w sieci. Wynika z tego obfitość krzyżujących się idei, inspiracji itp. Różne dziedziny wiedzy zapładniają się wzajemnie metaforami i pomysłami. Kreatywność ogromnie wzrasta, tempo innowacji ulega wielkiemu przyspieszeniu. Technologia dostarcza tworzywa dla ludzkich sieci, przez które przepływa energia intelektualna.

Społeczeństwa najbardziej skomputeryzowane są najbardziej twórcze, jeśli mierzyć tę twórczość liczbą patentów. Znane są przykłady osiągania bardzo wysokiego poziomu wiedzy i kompetencji dzięki wspomaganiu edukacji przez Internet i techniki multimedialne.

Każda maszyna nowej generacji oznacza znaczny przyrost kapitalizacji i zmniejszenie zapotrzebowania na pracę żywą, na homo laborans. W przyszłościowych przemysłach znajdują zatrudnienie najlepiej wykształceni i wysoko wykwalifikowani pracownicy, w tym także ci, którzy potrafią znaleźć niszę na rynku. Nadzieję pokłada się w tym, że rozwój cywilizacji informatycznej zmusi człowieka do intelektualnego rozwoju, zarówno osobniczego, jak i gatunkowego, czyniąc zeń homo studiosus i homo universalis. Po prostu homo nie będzie miał innego wyjścia. Tak jak w poprzednich epokach oszczędzał na ziemię czy maszyny, tak dziś oszczędza na edukację i wiedzę, która jest "osobistym środkiem produkcji".

Inteligencja otwarta

Jeśli przyrost wiedzy musi następować szybko, bo taki jest imperatyw rynku, to znaczy, że komputery będą wypychać człowieka w coraz wyższe rewiry intelektualne. Najważniejszym kryterium staje się wzrost wydajności wiedzy, jak każdego czynnika produkcji (przyrost wiedzy podstawowej mierzony na jednostkę). Suma wiedzy podstawowej i stosowanej Ű Ű podwaja się co 4-5 lat, żaden środek produkcji nie "rozmnażał się" dotychczas w tak szybkim tempie; coraz trudniej popularyzować osiągnięcia nauki i techniki, bo jest ich za dużo. W porównaniu z ziemią (która się nie starzeje) czy maszynami, które się starzeją, ale wolniej, wiedza starzeje się niezwykle szybko, co codziennie potwierdza rynek, który wsysa produkty i usługi o coraz większej "zawartości wiedzy". Żyjemy w świecie permanentnej innowacji. Ważne jest nie tylko korzystanie ze zakumulowanej już wiedzy, lecz także permanentne tworzenie nowej wiedzy (co się kryje w określeniu "inteligencja otwarta").


TOP 200