Meta w Redmond

Radość Billa Gatesa musi być porównywalna z radością kolarza, któremu podczas prestiżowego wyścigu kilkakrotnie strzela opona, blokuje się przerzutka, daszek czapeczki nieustannie spada na oczy. Na dodatek komisja sędziowska dopatruje się nieprzepisowego pedałowania. Mimo tego wygrywa on wszystkie premie górskie i dociera do mety. Kibice krzyczą: Windows! Windows! Windows 95! Kolarzowi ze szczęścia spływają łzy po policzkach. Nie zważając na to uwagi, natrętni dziennikarze prześcigają się w zadawaniu pytań:

Radość Billa Gatesa musi być porównywalna z radością kolarza, któremu podczas prestiżowego wyścigu kilkakrotnie strzela opona, blokuje się przerzutka, daszek czapeczki nieustannie spada na oczy.

Na dodatek komisja sędziowska dopatruje się nieprzepisowego pedałowania. Mimo tego wygrywa on wszystkie premie górskie i dociera do mety. Kibice krzyczą: Windows! Windows! Windows 95! Kolarzowi ze szczęścia spływają łzy po policzkach. Nie zważając na to uwagi, natrętni dziennikarze prześcigają się w zadawaniu pytań:

- Ile Pan zarobił?

- Gdzie jest ten Plug-and-Play?

- Czy to prawda, że karty rejestracyjne można wysyłać drogą elektroniczną?

- Czy będę mógł nadal używać swojego starego Worda?

- Czy słyszał Pan o taktyce swojego największego konkurenta Louisa Gerstnera, który rzekomo potrafi odinstalować Pański system przez naciśnięcie jednego klawisza?

- Uruchomienie ilu nowych numerów telefonicznych planuje Pan w biurach pomocy technicznej swojej firmy?

- Czy nie jest Pan wściekły na piratów, którzy o tydzień wyprzedzili Pana na mecie?

- Kiedy wszyscy będziemy używać Windows NT?

- Czy w nowym systemie znajdzie się miejsce dla "Sapera" i "Pasjansa"?

- Czy w Windows 95 naprawił Pan kalkulator?

W odpowiedzi Bill Gates poprawia żółty trykot lidera i mówi: "Opanujcie Państwo emocje. Dziś Widows 95 to już historia. Od jutra rozpoczynamy sprzedaż całkiem nowego systemu. Premiera za trzy lata".


TOP 200