Listy

W związku z zamieszczeniem w Computerworld (nr 24/99) wyników finansowych firmy Informix Software chcieliśmy wyjaśnić pewną, dostrzeżoną przez nas, nieścisłość. Podsumowanie finansowe I kwartału 1999 r. zostało uzupełnione informacją o wzroście sprzedaży aplikacji. Uprzejmie informujemy, że Informix nie prowadzi sprzedaży aplikacji. Sprzedajemy wyłącznie narzędzia i systemy zarządzania bazami danych, które są fundamentem rozwiązań tworzonych przez naszych partnerów.

Narzędzia, nie aplikacje

W związku z zamieszczeniem w Computerworld (nr 24/99) wyników finansowych firmy Informix Software chcieliśmy wyjaśnić pewną, dostrzeżoną przez nas, nieścisłość. Podsumowanie finansowe I kwartału 1999 r. zostało uzupełnione informacją o wzroście sprzedaży aplikacji. Uprzejmie informujemy, że Informix nie prowadzi sprzedaży aplikacji. Sprzedajemy wyłącznie narzędzia i systemy zarządzania bazami danych, które są fundamentem rozwiązań tworzonych przez naszych partnerów.

Robert Głowacki

Manager, Channel Sales Poland Informix Software

Ryzyko wygody

Z zainteresowaniem zapoznałem się z artykułem opublikowanym w Computerworld online, omawiającym płatności kartami kredytowymi w Internecie. Moje doświadczenia związane z kupowaniem w sklepach internetowych pokazują, że brak takiej możliwości jest jedną z ich największych wad. Prowadzi to do absurdalnych sytuacji, kiedy wolę kupić określony towar w sklepie położonym o kilka tysięcy kilometrów od Polski niż w moim rodzinnym mieście.

W artykule mowa jest o tym, że dla Polcardu wartość transakcji zawieranych w Internecie jest zbyt mała, aby poważnie zainteresować się tym tematem. Tymczasem wydaje mi się, że w innych krajach emitenci kart kredytowych widzą i dostrzegają w Internecie olbrzymią szansę na popularyzację swoich produktów, nawet jeśli dziś nie przynosi to znacznych zysków.

Wielokrotnie dokonując w warszawskich sklepach zakupów słyszę od sprzedawców, że zmuszeni są płacić Polcardowi duże prowizje. Trudno się dziwić, że małodochodowych polskich sklepów internetowych nie stać na takie opłaty.

Drugim problemem polskiego handlu w Internecie jest czas dostarczenia zamówionego produktu. Często okazuje się, że jest on taki sam, a nawet dłuższy od czasu dostarczenia przesyłki zamówionej np. w Stanach Zjednoczonych.

Często mówi się, że Europa, w tym Polska, jest opóźniona w stosunku do Ameryki o 2-3 lata pod względem rozwoju handlu elektronicznego. Jednak - o ile pamiętam - trzy lata temu amerykańskie funkcjonowały znacznie lepiej niż najlepsze polskie dzisiaj.

Marcin Wroński

Warszawa

Za darmo, czyli za darmo

W ubiegłym tygodniu z felietonu Jakuba Chabika wypadło pierwsze zdanie: Prasa doniosła, że remedium na katastrofę informatyczną w Głównym Urzędzie Ceł ma być darmowy system.

Autora i Czytelników przepraszamy


TOP 200