HWDP, czyli młodzi Sumerowie

Napisała do mnie spotkana po latach znajoma z młodości, podając odnośnik do strony http://www.mmj.pl/~cichy/motylek.swf . Zawsze starannie studiuję otrzymane listy i odwiedzam polecane miejsca. Pewnie dlatego, że niewiele ryzykuję, nie używając najbardziej popularnego systemu operacyjnego. Tym razem jednak okazało się, że żadne filtry antywirusowe nie były mi potrzebne. Zresztą ci z Państwa, którzy czytają felietony online i mają jak ja obyczaj od razu klikania w odnośniki, już wiedzą dlaczego.

Napisała do mnie spotkana po latach znajoma z młodości, podając odnośnik do stronyhttp://www.mmj.pl/~cichy/motylek.swf . Zawsze starannie studiuję otrzymane listy i odwiedzam polecane miejsca. Pewnie dlatego, że niewiele ryzykuję, nie używając najbardziej popularnego systemu operacyjnego. Tym razem jednak okazało się, że żadne filtry antywirusowe nie były mi potrzebne. Zresztą ci z Państwa, którzy czytają felietony online i mają jak ja obyczaj od razu klikania w odnośniki, już wiedzą dlaczego.

Na początku zastanawiałem się tylko, kto ma na tyle zboczoną wyobraźnię, że poświęcił niewątpliwie wiele czasu i wysiłku, aby zrobić takie gówno. Przepraszam, ale poniosło mnie.

Poniosło, bo kiedy w odstępie dwu tygodni na tych łamach użyłem słowa na "k" określającego tzw. ladacznice, to na forum od razu pojawiły się ostre, choć anonimowe głosy, że jestem wulgarny, za co zresztą publicznie przeprosiłem,http://www.computerworld.pl/ocena/ocena.asp?dzial=artykuly&id=49087&akcja=komentarze . Wnioskuję stąd, że mamy w Polsce dwie moralności: jedną publiczną, surową niczym Katon, a drugą prywatną, znacznie łagodniejszą. To zderzenie dwu kultur: młodzieżowej, która lubi ostre prowokacje, i dorosłej, która fazę wulgarnego buntu ma za sobą. Obie kultury przenikają się, przede wszystkim w Internecie. Na przykład w Wikipedii, która znalazła miejsce na skrót HWDPhttp://pl.wikipedia.org/wiki/HWDP , ale nie ma go dla ZLP (Związek Literatów Polskich, instytucja wielce zasłużona dla kultury polskiej).

Z kolei Wikipedia US zna skrót IHTFPhttp://en.wikipedia.org/wiki/IHTFP i co lepsze figuruje pod nim znana uczelnia techniczna MIT. Nie będę na łamach CW tłumaczył, co znaczy owe "F" w tym skrócie, zresztą obecnie jest to słowo międzynarodowe. Niestety, nie udało mi się w angielskiej Wikipedii znaleźć skrótu, który nie byłby tam wytłumaczony, co zapewne świadczy o jej wielkości, albo o mojej płytkiej wiedzy. Nie chciałbym jednak wyjść na starego zgreda, który wszystko krytykuje. Dobrze bowiem pamiętam stwierdzenie, zapewne zresztą apokryficzne, że już na tabliczkach sumeryjskich zapisano, iż młodzież jest coraz bardziej krnąbrna, nie słucha starszych, nie ma żadnych autorytetów i jeśli tak dalej pójdzie, to świat prędko zejdzie na psy. Sumerowiehttp://pl.wikipedia.org/wiki/Sumerowie żyli mniej więcej 6 do 4 tysięcy lat temu i jak na razie nasz świat ma się całkiem dobrze. Powiedziałbym, że coraz lepiej.

A więc czego się czepiam? Ano tego Droga Młodzieży, że pora wydorośleć i zacząć zmieniać świat. Kiedy wreszcie moje pokolenie (obecnie 50+) odejdzie do lamusa, na Was spadnie przykry obowiązek odpowiedzialności za psucie tego najlepszego ze światów. To młodzi zwykle rewolucjonizują, szczególnie w komputerach, to co starzy usiłują staranie zmumifikować. Niedobrze by się stało, gdyby rewolucjonizm pokolenia czasami nazywanego pokoleniem JPII (tego skrótu nie ma jeszcze w Wikipedii) ograniczył się tylko do wulgaryzmów. Szczególnie w Internecie. To byłoby zbyt proste.

Autora lub rozpowszechniającego wspomnianego na początku "motylka" proszę o kontakt - mam nadzieję, że ma dość odwagi cywilnej, aby się ujawnić. Ostatecznie chyba zrobił/opublikował tę animację dla sławy, bo nie sądzę, aby ktokolwiek zapłacił mu za to złamany grosz. Czy w Michałkowicach już dnieje?


TOP 200