Globulki dopochwowe

Szanowny Pan Jakub Tatarkiewicz. Uprzejmie informuję, że Premier Leszek Balcerowicz nie może osobiście ustosunkować się do zapytania na temat jakości polskich przepisów finansowo-podatkowych, gdyż właśnie odbywa praktykę w aptece.

Szanowny Pan Jakub Tatarkiewicz. Uprzejmie informuję, że Premier Leszek Balcerowicz nie może osobiście ustosunkować się do zapytania na temat jakości polskich przepisów finansowo-podatkowych, gdyż właśnie odbywa praktykę w aptece.

Jak ogólnie wiadomo, rząd nasz - czerpiąc z doświadczeń administracji innych krajów - postanowił zrezygnować z zatrudniania praktykantów, a szczególnie praktykantek, i zamiast tego skierować wyższych urzędników państwowych na okresowe ćwiczenia w terenie, pozwalające docenić skutki własnej działalności legislacyjno-normalizacyjnej.

Minister finansów jako pierwszy zdecydował się na odbycie praktyki i skorzystał z zaproszenia pani magister farmacji Marii Kuciak z Dobrego Miasta, aby nauczyć się sporządzania globulek dopochwowych. Prasa informowała już szeroko o pionierskiej inicjatywie mazurskiej farmaceutki, niemniej pozwalam sobie podać panu - jako osobie zagranicznej (w sensie fiskalnym - patrz Pańskie pismo do Pierwszego Urzędu Skarbowego w Warszawie z dn. 10/11/97) - nieco informacji dotyczących wprowadzenia 2% podatku VAT na leki.

Interesujący przepis to art. 50 ust. 1 pkt 1, art. 51a oraz załącznik nr 7 do ustawy z dnia 8 stycznia 1993 r. o podatku od towarów i usług oraz o podatku akcyzowym. Od stycznia 1996 r. na podstawie ww. przepisów trwa fiskalizacja aptek. Oznacza to, że prędzej czy później każda apteka musi być wyposażona w kasę fiskalną. Firmy, które chcą produkować drukarki fiskalne, muszą otrzymać homologację z ministerstwa finansów na określony produkt, firmy software'owe muszą zaś przygotować sterowniki do tych drukarek. Nie jest prawdą, że proces homologacji trwa dwa lata i wymaga załącznika w postaci walizki wypełnionej 2 mld starych złotych.

Już w lecie 1997 r. poprzedni (!) rząd zdecydował, że 2% VAT od leków wejdzie w życie z dniem 1 stycznia 1998 r. Apteki, a jest ich w Polsce tylko nieco ponad 7000, miały więc dość czasu, aby wymienić przestarzałe, roczne oprogramowanie. Tym bardziej że nowa baza cen urzędowych tzw. BLOZ z ok. 55 tysiącami rekordów została przygotowana przez właściwe ministerstwa już w połowie grudnia ub.r. Wprawdzie wprowadzono podwójne limity cenowe na recepty białe i z niebieskim paskiem, ale mogę Pana zapewnić, że w najbliższym czasie to przeoczenie zostanie naprawione - cała baza zostanie ponownie uaktualniona. Orientuje się Pan zapewne, że dodanie nowego pola w strukturach danych jest drobnostką. Jak słusznie zauważył jeden z urzędników ministerstwa zdrowia: "Informatycy są od robienia tego, co wymyśli ministerstwo".

Minister Balcerowicz podpisał nowy cennik na leki jeszcze przed Bożym Narodzeniem, a więc na tydzień przed wejściem przepisów w życie. W święta pracownicy serwisu spokojnie mogli ściągnąć bazę BLOZ z Internetu. Nie rozumiem, dlaczego martwi się Pan problemem tzw. ubruttowienia faktur - przecież jest to prosta operacja arytmetyczna. Każdy płatnik podatku VAT musi nauczyć się arytmetyki, gdyż już niedługo będzie obowiązywało 5 różnych stawek.

Obywatele powinni brać przykład ze swego Premiera, który zaproszony przez mgr Kuciak o wyjaśnienia w sprawie sprzeczności w podpisanych przez siebie przepisach, nie wykręcał się, tylko ochoczo przystąpił do produkcji globulek dopochwowych. Mam nadzieję, że pani magister nauczy się wreszcie urzędowej księgowości.

Z poważaniem

Rzecznik Prasowy


TOP 200