Felieton monopolowy

I pomyśleć, że jeszcze kilka lat temu zupełnie na serio martwiliśmy się wszechogarniającym monopolem Microsoftu.

Dzisiaj gigant z Redmond już wcale nie jest gigantem. Z internetu i "chmury" wypycha go Google, z urządeń konsumenckich trwale wypchnął Apple, ze świata korporacji - IBM, HP i Oracle, zaś na rynku konsol trwa mordercza walka pomiędzy kilkoma równoprawnymi platformami. Nasze dylematy sprzed dekady wydają się być absurdalne.

Czy nasza pozycja konkurencyjna jako konsumentów poprawiła się? Nic podobnego. Jesteśmy skazani na monopole tak samo jak dziesięć lat temu. Rynek wyszukiwania i reklamy jest zmonopolizowany (Google), rynek sieci społecznościowych także (Facebook), rynek treści cyfrowych również (Amazon), a teraz także aplikacji mobilnych (Apple, Google). Aukcje internetowe - eBay. Dokumenty cyfrowe - Adobe. Video internetowe - YouTube (czyli też Google).

Niektórzy sądzą, że to nowe zjawisko - ale nie. W latach 60-tych rynek komputerów mainframe był do tego stopnia zdominowany przez IBM-a, że nazywano go "Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków". Jakkolwiek technologie AD 2010 są zasadniczo lepsze od tych AD 1965, ale zasady rządzące rynkiem IT są takie same.

Aż dziwię się, że żaden ekonomista nie bada systemowo tego zjawiska, bo wyglada na to, że rynki innowacyjne rządzą się swoimi prawami. Jeśli jakiś gracz osiąga przewagę technologiczną nad innymi, praktycznie elminuje konkurencję. Lubimy myśleć, że wysokie dochody i wycena firm informatycznych jest wynikiem ich innowacyjności. Nie do końca - jest wynikiem monopolu, który jest wynikiem innowacyjności. Subtelna, ale jednak wyraźna różnica.

Na pocieszenie dla konsumentów, którzy to finansują, mogę powiedzieć że żywot monopolisty jest z reguły krótki. John D. Rockefeller, który ponad sto lat temu zdominował rynek wydobycia i przetwarzania ropy naftowej, w końcu przeżył demontaż firmy przez państwo w imię ochrony konkurencji. Niczego takiego nie dożyje, jestem przekonany, żaden z monopolistów dzisiejszego świata. Po prostu gdzieś pojawi się inny, lepiej rozumiejacy ducha czasu, który zdetronizuje jego imperium nie pytając nawet o zdanie. Innowacja szybko tworzy monopol, ale szybko go też rozbija.

Dzisiaj, w dobie kryzysu, państwowe instytucje wołają o więcej regulacji, argumentując między innymi, że sprzyjają one przejrzystości rynku. Nieprawda - nasilona regulacja zabije innowacje i w miejsce następujących po sobie monopoli zakonserwuje te istniejące - bo nietrudno sobie wyobrazić, kto będzie miał najwięcej pieniędzy na lobbying u regulatora.