Ewa nie chce spać

Tydzień temu na tych łamach ustaliłem, że aby zostać informatykiem, dobrze jest nauczyć się mechaniki kwantowej. Ja nauczyłem się w... szkole teatralnej.

Tydzień temu na tych łamach ustaliłem, że aby zostać informatykiem, dobrze jest nauczyć się mechaniki kwantowej. Ja nauczyłem się w... szkole teatralnej.

Tak się bowiem złożyło, że miałem w niej kilkoro znajomych - Basia Winiarska<sup>1</sup>) była moją koleżanką z klasy licealnej. Codzienne zajęcia w szkole teatralnej trwały znacznie dłużej niż na wydziale fizyki, więc czekając na znajomych w hallu szkoły na Miodowej z nudów zaglądałem do podręcznika. Kwanty same tak jakoś weszły mi do głowy. W życiu zawodowym przydały mi się nie tylko one, ale także nowe znajomości ze szkoły teatralnej. Jak ujawniłem niedawno na łamach CW<sup>2</sup>), nazwę SAD dla przedstawicielstwa firmy Apple w Polsce wymyśliła Basia Bursztynowicz, dziś gwiazda serialu "Klan".

Mam wrażenie, że, w ogóle, w aktorkach jest coś takiego, że mają one świetne pomysły informatyczne. Historia Hedy Lamarr<sup>3</sup>) jest tego najlepszym przykładem. Może powinniśmy uważniej słuchać, co gwiazdy mają nam do powiedzenia? Na przykład, gdy inna moja znajoma ze szkoły teatralnej, obecnie grająca główną rolę w serialu "Złotopolscy", domaga się komputera z jednym guzikiem<sup>4</sup>): "Do tej pory czekałam na czasy, kiedy komputer będzie miał tylko jeden guzik, za pomocą którego będzie można wszystko obsługiwać i wtedy wszystko byłoby o wiele prostsze. Ale obawiam się, że chyba się jednak takiego cudu techniki nie doczekam".

No właśnie, koledzy informatycy, kiedy? Kiedy komputer będzie wreszcie taki jak lodówka? To znaczy, będzie się go włączało jednym przyciskiem i już?! Wprawdzie można powiedzieć, że obecne telefony komórkowe to nic innego, tylko wyspecjalizowane komputery do rozmawiania na odległość. Niestety, aby porozmawiać ciągle jeszcze trzeba wcisnąć kilka guzików. Konwergencja następuje jednak bardzo szybko. Telefon rozpoznający głos i reagujący tylko na polecenia właściciela jest pewnie w zasięgu możliwości technologicznych początku XXI wieku. Przy okazji, byłby to telefon bezpieczny, bo złodziej nie byłby rozpoznawany jako właściciel i nie miałby z urządzenia żadnego pożytku. A może iPhone<sup>5</sup>) zaspokoi marzenie aktorki? W ogóle nie będzie miał guzików!

Inne marzenie Ewy Ziętek z wywiadu dla PC Komputer już się jej spełniło: zarejestrowała się na Skype i teraz może rozmawiać przez komputer z całym światem. Także ze mną. Robimy to od czasu do czasu, bo lubię posłuchać dobrze postawionego głosu z pięknym "ł" przedniojęzykowym - w szkole teatralnej można, jednak, było nauczyć się czegoś poza mechaniką kwantową. Nie, nie ujawnię jej nicka - sami Państwo możecie spróbować go sobie poszukać. Podpowiem tylko, że dziś na sieci są cztery Ewy Ziętek, z tego jedna w Irlandii, ale żadna z nich na razie nie jest jeszcze gwiazdą. Na szczęście dla prywatności, Skype pozwala na ukrywanie adresu oraz akceptowanie tylko pewnych rozmówców. Na przykład starych znajomych.

Dzisiejsza, nowoczesna Ewawcale nie chce spać<sup>6</sup>), bo zamiast uganiać się po mieście za jakimś facetem zasiada przed komputerem i czatuje całe noce. A może ktoś nakręci remake uroczej komedii Tadeusza Chmielewskiego "Ewa chce spać" sprzed pół wieku? Oczywiście komputer i telefon komórkowy powinny w takim filmie grać niepoślednią rolę. Znacznie większą niż policjanci i złodzieje. Basia i Ewa byłyby zapewne świetne jako prostytutki. Nie ma to, jak zagrać wbrew warunkom fizycznym. Na przykład kwantowo.

<sup>1</sup>http://www.computerworld.pl/artykuly/artykul.asp?id=28440

<sup>2</sup>http://www.computerworld.pl/artykuly/54158.html

<sup>3</sup>http://www.computerworld.pl/artykuly/artykul.asp?id=11473

<sup>4</sup>http://www.pcworld.pl/news/84246.html

<sup>5</sup>http://www.apple.com/iphone/

<sup>6</sup>http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/122363


TOP 200