Eldorado

Na zaproszenie firmy 3Com odbyłem ostatnio jednodniową wycieczkę do Irlandii, gdzie firma ta ma swoją fabrykę aktywnych elementów sieciowych. Fabryka jest w znacznej mierze automatyzowana: sterowane komputerowo automaty rozmieszczają prawie wszystkie elementy na płytach obwodów drukowanych. Ludzie zajmują się montażem jedynie tych elementów, których rozmiar i nieregularny kształt skutecznie utrudnia tę operację. Fabryka pracuje nonstop przez 7 dni w tygodniu, 24 godz. na dobę; 220 osób (na tych czterech zmianach - na zmianę wypada więc ok. 50 osób, jeśli odliczyć kierownictwo zakładu) wytwarza elementy typu adaptery sieciowe, moduły do hubów i routerów w tempie 1 moduł w ciągu 35 s.

Na zaproszenie firmy 3Com odbyłem ostatnio jednodniową wycieczkę do Irlandii, gdzie firma ta ma swoją fabrykę aktywnych elementów sieciowych. Fabryka jest w znacznej mierze zautomatyzowana: sterowane komputerowo automaty rozmieszczają prawie wszystkie elementy na płytach obwodów drukowanych. Ludzie zajmują się montażem jedynie tych elementów, których rozmiar i nieregularny kształt skutecznie utrudnia tę operację. Fabryka pracuje nonstop przez 7 dni w tygodniu, 24 godz. na dobę; 220 osób (na tych czterech zmianach - na zmianę wypada więc ok. 50 osób, jeśli odliczyć kierownictwo zakładu) wytwarza elementy typu adaptery sieciowe, moduły do hubów i routerów w tempie 1 moduł w ciągu 35 s.

Nie to jest jednak głównym tematem mego felietonu. Otóż takie firmy jak 3Com, Microsoft, Intel, Dell i wiele innych znalazły sobie w Irlandii znakomite miejsce do rozwijania produkcji w warunkach optymalnych, nie tylko ze względu na czyste powietrze i znakomitą wodę, ale także stabilnej, korzystnej dla inwestorów polityki podatkowej i celnej. Rząd Irlandii wykupił duże tereny w kilku miejscach w pobliżu Dublina i przeznaczył je na tzw. obszary przemysłowe, ale dla produkcji ekologicznie czystej i przeznaczonej w znacznej mierze na eksport.

Dogodne warunki wykupu terenu na własność oraz zwolnienie podatkowe na całe dziesiątki lat (wspomniana już firma 3Com została zwolniona od płacenia podatku dochodowego do 2010 r.!) zachęcają do inwestowania na miejscu. Bliskość dużego miasta: Dublin liczy ponad 1 mln mieszkańców, to jest ponad jedną czwartą ludności kraju, ułatwiają znalezienie kwalifikowanych pracowników. Rząd Irlandii pokrywa zresztą część kosztów ich przeszkolenia.

W tym momencie każdy powinien zadać sobie pytanie: Czy w Polsce nie można stworzyć równie dogodnych warunków dla inwestycji zagranicznych? Zapewne nic nie stoi na przeszkodzie, aby w ekologicznie czystych rejonach naszego kraju wykupić obszary nierolnicze, tereny piątej lub niższych klas i zamienić je na obszary produkcyjne. Czy będą z tego korzyści? Wyłącznie! Przecież nawet jeśli firma inwestująca nie płaci podatku, to płacą go jej pracownicy, podnoszą się ich kwalifikacje, rośnie eksport itd. To jest właśnie Eldorado, którego tak pilnie szukamy!


TOP 200