Czytając klasykę

Przeczytałem wczoraj książkę (zdarza się i mi). Gdyby nie była ciekawa, nie śmiałbym o niej wspominać. Oto kilka jej fragmentów.

Przeczytałem wczoraj książkę (zdarza się i mi). Gdyby nie była ciekawa, nie śmiałbym o niej wspominać. Oto kilka jej

fragmentów.

"Program informatyki w Polsce jest ambitny. Zakłada, że mikrokomputery powinny w przyszłości znaleźć się na stole każdego inżyniera, stąd zapotrzebowanie na tego rodzaju urządzenia określa się liczbą wielu tysięcy sztuk."

"Ustrój socjalistyczny umożliwia rozwijanie informatyki w skali makrozastosowań, a więc obejmowanie komputeryzacją całych rejonów i dziedzin gospodarki. I tak polski program informatyki podkreśla celowość wiązania sfer mikro i makrozastosowań w systemy i podsystemy, a więc w warunkach gospodarki planowanej realne jest podejmowanie decyzji ekonomicznych opartych na informatyce aż do najwyższego szczebla zarządzania włącznie."

"Istnieje zgodny pogląd, że w państwie socjalistycznym komputer powinien stać się istotnym elementem oddziaływania władz centralnych, a jednocześnie zapewnić swobodę mikrodecyzji. Może to być na przykład samoczynne uruchamianie procesu zaopatrzenia przy określonym poziomie zapasów lub też samoczynne uruchamianie innych decyzji szczegółowych, dających się wysnuć z przesłanek ilościowych.

Należy jednocześnie podkreślić, że możliwości korzystania z informatyki są w ustroju socjalistycznym inne niż w kapitalistycznym. Są one teoretycznie po prostu większe ze względu na szanse kompleksowego ujmowania całości problemów gospodarczych i społecznych państwa. Jeśli w gospodarce kapitalistycznej informatyka rozwija się żywiołowo - od przedsiębiorstwa począwszy, a na koncernach skończywszy - to w krajach socjalistycznych istnieją przesłanki, aby ten proces ująć w karby planowanej ogólnej działalności, przy stosowaniu zasady optymalizacji. Informatyczna rewolucja naukowo-techniczna (...), jej szybki wszechstronny rozwój przyśpiesza budownictwo komunizmu. Można powiedzieć nawet więcej. Wykorzystanie rewolucji naukowo-technicznej w procesie budownictwa komunistycznego przyśpiesza upadek panowania kapitalizmu. Przykład krajów socjalistycznych

niewątpliwie przyśpieszy procesy rewolucyjne w krajach kapitalistycznych i nieuchronnie doprowadzi do zmiany

ustroju społeczno-politycznego."

"Kraje socjalistyczne podjęły problem intensywnego rozwoju informatyki (...), stawiając go jako jedno z czołowych zadań w zaspokajaniu potrzeb życia społecznego, gospodarczego i kulturalnego, w przeciwieństwie do krajów zachodnich, gdzie w dalszym ciągu zwraca się uwagę na rozwój informatyki i jej zastosowania głównie do celów wojskowych i przemysłowych. Różnice ustrojowe obserwuje się na różnych płaszczyznach toczącej się rewolucji naukowo-technicznej, niewątpliwe jest jednak, że wiek nauki i techniki obliczeniowej należy do socjalizmu, że tylko ustrój socjalistyczny stwarza najbardziej sprzyjające warunki do pełnego zastosowania i wykorzystania informatyki." Baczność!

Oszczędzę Państwu wiedzy na temat autora, tytułu książki i roku wydania, bo byłby to duży wstyd.

Jednak winny jestem wytłumaczenia, dlaczego cytuję tak obszerne fragmenty dzieła z gatunku marksistowskich rozważań na temat rewolucji naukowo-technicznej. Boję się ogromnie zadać to pytanie. Na myśl o tym trzęsą mi się ręce, drżą nogi, zimny pot zalewa mi czoło. Powiem więc najdelikatniejszym z najdelikatniejszych szeptów: czy aby na pewno obraliśmy właściwą drogę? Taka świetlana przyszłość czekała informatykę w Polsce! Łza się w oku kręci...


TOP 200