Czas

Na każdego przychodzi moment, kiedy trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie, jak chce się pokierować swoim życiem. Wiadomo, że w gruncie rzeczy chodzi o karierę zawodową, przynajmniej w większości przypadków, gdyż jedynie praca pozwala na zdobycie środków finansowych, jeśli nie mamy sprytu lub układów, aby pozyskać je inaczej.

Lepiej pytanie takie stawiać na starcie, niż na końcu zastanawiać się, co właściwie się stało, że tak głupio w życiu wyszło. Po pierwsze należy uświadomić sobie, że rozwój kariery zawodowej zależy od wielu różnych czynników, nie tylko od zdolności i umiejętności. Nie zawsze początkowe założenia mogą być zrealizowane do końca, bo życie wpływa na nas wielorako, nieraz wytrącając z obranego kursu w sposób brutalny. Na początku wszystko może wyglądać dobrze i przez lata biec po naszej myśli, aby w pewnym, zupełnie niespodziewanym momencie wywrócić plany do góry nogami. Kogoś może np. ograniczyć choroba – jego własna lub bliskich. Nie mogąc wyjeżdżać na opłacalne kontrakty, musi świadczyć pracę w lokalnej, niezbyt dobrze prosperującej firmie. Jeśli jednak los obchodzi się z nami łaskawie, to nie musimy wybierać pomiędzy opieką nad zniedołężniałymi rodzicami a własnym rozwojem.

Wybór fachu to coś, czego musimy dokonać, zanim jeszcze dopadną nas niesprzyjające okoliczności. Niejeden kandydat na informatyka ma silną motywację do zawojowania świata. W swoim czasie zostało to nawet sparafrazowane w pewnej reklamie dotyczącej wyboru kierunku studiów, gdzie jakiś młodzian chciał napisać najlepszy program na świecie i dlatego wybrał studia informatyczne. Zastanawiałem się, jak może wyglądać (albo raczej czym być) „najlepszy program na świecie”. Nie wiem, jak to jest, ale w miarę upływu czasu te zapalczywe młodzieńcze idee łagodnieją w zetknięciu z realiami, przez co niektórzy zaczynają zajmować się dochodową działalnością polegającą na naprawianiu u klientów błędów technologią wyłącz-włącz. Niemniej wielu oddaje się z zapamiętaniem bardziej kreatywnej postawie, przez co zrastają się z komputerem i technologiami na wiele lat, jakby chcieli stworzyć najlepszy na świecie program. Poświęcając się pracy (zawodowo czy hobbystycznie), rezygnują z tego, co powinno być treścią życia, czyli z życia. Po latach orientują się, że zupełnie nie ma znaczenia, ile tych programów napisali. Na znaczeniu natomiast zaczyna przybierać to, co ich z tego stanu wytrąciło. Zazwyczaj są to istotne i niezbyt przyjemne okoliczności.

Zobacz również:

Problemy oddania się karierze dotyczą różnych środowisk, nie tylko IT. Jest wolność i każdy może teoretycznie robić ze swoim życiem, co mu się podoba. Jednak trzeba mieć na względzie to, że w razie potrzeby kariera nigdy nie wyciągnie do nas pomocnej dłoni. Do tego potrzebny jest drugi człowiek.


TOP 200