Nie kupuj komputera, weź go na etat

Rozmowa z Konradem Wiśniowskim, prezesem zarządu GRENKELEASING w Polsce, pełniącym jednocześnie funkcję Sales Director w grupie GRENKE i odpowiedzialnym za rynki w Polsce, Czechach, Rumunii, Finlandii i na Słowacji.

Leasing?! Co jest dobrego w tym, że pracuję na cudzym sprzęcie, a w rezultacie płacę za niego więcej, niż bym kupił go za gotówkę?

Zyskuje Pan na kilka sposobów. Po pierwsze, może Pan używać sprzętu, którego zakup, a więc wyłożenie od razu całej kwoty, może być poza możliwościami firmy. Po drugie, nawet jeśli przedsiębiorca ma gotówkę, to często woli wykorzystywać ją na bieżące potrzeby, a sprzęt leasingować za niską ratę. Unika w ten sposób ryzyka związanego ze skumulowanym, jednorazowym wydatkiem i zamrożeniem funduszy na długi czas. Po trzecie, kupować na własność warto to, co nie traci na wartości i staje się majątkiem. W przypadku sprzętu komputerowego czy zaawansowanych technologicznie urządzeń biurowych mamy raczej do czynienia z narzędziami – czyli czymś, co ma dostarczyć jakiejś korzyści. To ta korzyść, możliwość używania narzędzia, jest wartością dla firmy, a nie fakt jego posiadania.

GRENKE jest międzynarodowym koncernem działającym poprzez ponad 120 placówek w 31 krajach dzięki temu możemy dostrzegać globalne trendy i zmiany, jakie dokonują się w podejściu do biznesu. Jesteśmy obecni w Europie, Azji, Ameryce Północnej i w Ameryce Południowej. Niedawno wystartowały nasze dwie franczyzy w Australii. Widzimy, jak nowoczesna ekonomia przesuwa się w kierunku usług. Przedsiębiorcy bardzo silnie konkurują, starają się więc koncentrować na najważniejszych kompetencjach, kluczowych pod względem konkurencyjności. A wiele elementów działania firmy przesuwanych jest na zewnątrz – do wyspecjalizowanych podmiotów. Wynajmuje się biura, hale, samochody, maszyny i środki produkcji czy oprogramowanie. Firmy bazują na zewnętrznych partnerach w obszarze logistyki, transportu, marketingu czy wzornictwa. Pozwala to na większą elastyczność, szybsze reagowanie na błyskawicznie zmieniające się warunki. Co dziś nabyłeś na własność, jutro może zamiast wartości być ciężarem i generować koszty.

Czyli leasing to rozwiązanie pomagające nowocześnie prowadzić biznes?

Z pewnością. Zacznijmy od tego, że uzyskujemy natychmiast dostęp do sprzętu czy technologii, która jest nam potrzebna do prowadzenia interesu. I to za ułamkową część ich wartości. Jeżeli dla przykładu apteka potrzebuje pięciu nowych stanowisk PC, to otrzyma najnowocześniejszy sprzęt i zapłaci za niego pierwszą ratę wynoszącą ok. 3% rynkowej wartości. Dzięki temu sprzęt już od pierwszego dnia zaczyna na siebie pracować. Wybierając leasing, przedsiębiorca unika też m.in. niedogodności i kosztów związanych z utylizacją sprzętu, co jest obwarowane dokładnymi przepisami prawa.

Spektakularna wizja, ale czy poprawna? Ciągle nie mogę przyzwyczaić się do myśli, że nie warto kupować na własność...

Opowiem Panu prawdziwą historię. Na początku mojej pracy w grupie GRENKEw oddziale firmy w UK mój ówczesny przełożony Kevin Green zapytał mnie: czy pracownik wykonuje dla firmy pracę? Odpowiedziałem, że tak. Zapytał mnie więc. czy zgodzę się z tym, że komputer wykonuje pracę dla firmy. Odpowiedziałem: rzeczywiście, tak, to w sumie to samo. Następne pytanie brzmiało: czy zapłacę pracownikowi jednorazowo pensję za trzy lata z góry? Oczywiście, że nie. Dlaczego w takim razie uważam to za dobre rozwiązanie w przypadku „zatrudniania” komputera? I w ten bardzo prosty sposób zobrazował mi ideę leasingu.

GRENKE specjalizuje się w leasingu sprzętu IT – skąd pomysł i takie wyrafinowanie?

Koncept na nasz biznes opiera się na dość prostej, choć trafnej i perspektywicznie ważnej obserwacji, której Wolfgang Grenke dokonał już w 1978 r. Sprzęt komputerowy, a nawet szerzej rzecz ujmując, zaawansowane technologicznie urządzenia stają się już dziś, a na pewno będą w dłuższej perspektywie, absolutnie niezbędnym i podstawowym narzędziem każdego biznesu. Wybieramy więc de facto najbardziej przyszłościowy i rozwojowy segment rynku.

Do tego komputery i sprzęty technologiczne mają specyfikę inną od pozostałych środków produkcji: szybko się starzeją. Wiele maszyn można wykorzystywać, aż się fizycznie zużyją. Sprzęt IT musi być wymieniany częściej. Wchodzą kolejne generacje, nowe funkcjonalności – nowości technologiczne ogłaszane są każdego dnia. Przedsiębiorca, który chce dotrzymać kroku innowacjom, musi stale wymieniać i usprawniać infrastrukturę IT. A my jesteśmy w stanie pomóc mu pokonać barierę kosztową, jaka się z tym wiąże.

Stawiamy na ludzi, którzy chcą wiązać się z firmą na długo i z nią się rozwijać. Wahania koniunkturalne przestają nas dotyczyć, bo ulokowaliśmy się w sektorze gospodarki, który stale i nieprzerwanie się rozwija. I tak będzie jeszcze przez lata. Nie nadejdą czasy „posttechnologiczne” czy „postinternetowe”. Technologia i internet będą coraz bardziej zyskiwały na znaczeniu.

Jest wiele firm leasingowych, swoje spółki mają na tym rynku choćby banki. Czy wąska specjalizacja nie ogranicza?

Dla mnie specjalizacja jest wartością, bo pozwala budować kompetencję w jakimś obszarze. Oczywiście, można zajmować się finansowaniem wszystkiego – od samochodów, przez maszyny, aż do biurowców. Ale my uważamy, że lepiej jest dobrze znać się na specyfice tego obszaru, którym się zajmujemy. Po doświadczeniach wielu lat funkcjonowania w wielu krajach wiemy, jak wykorzystany jestsprzęt IT w danym typie przedsiębiorstwa. Budujemy lepsze, bo bardziej rzeczywiste i konkretne modele finansowe. Stawiamy mniej wymagań, ponieważ rozumiemy, że sprzęt IT jest podstawą w działalności każdej firmy, dlatego leasingujemy go w sposób prosty i szybki. Staramy się też wyprzedzać oczekiwania klienta – jeśli coś sprawdza się w GRENKE we Włoszech, Francji albo w Wielkiej Brytanii, to z pewnością za jakiś czas potrzebne będzie także w Polsce.

Jak to się stało, że inżynier technologii z Niemiec – założyciel GRENKE – osiągnął światowy sukces w, zdawałoby się, obcym mu sektorze usług finansowych?

Najpierw dobry pomysł, oparty na rozsądnych przesłankach. Potem– dziesiątki lat pracy i systematycznego wzrostu. Zdobywanie doświadczenia, wchodzenie na nowe rynki wypracowywanie wewnętrznego firmowego know-how, pozwalanie pracownikom na rozwój i budowanie kompetencji. Filozofią GRENKE jest inwestycja w pracowników i ich rozwój. Stawiamy na ludzi, którzy chcą wiązać się z firmą na długo i z nią się rozwijać. Wahania koniunkturalne przestają nas dotyczyć, bo ulokowaliśmy się w sektorze gospodarki, który stale i nieprzerwanie się rozwija. I tak będzie jeszcze przez lata. Nie nadejdą czasy „posttechnologiczne” czy „postinternetowe”. Raczej technologia i internet będą coraz bardziej zyskiwały na znaczeniu. Będą ewoluowały w nowe wcielenia. Internet rzeczy, rozszerzona rzeczywistość, sztuczna inteligencja - staną naszą codzienną rzeczywistością już za kilka lat. Decydując się na biznes polegający na finansowaniu zaawansowanych technologicznie urządzeń, nie boimy się więc bezczynności.

Czyli perspektywy świetlane?

Przyszłość jest w naszym przypadku przewidywalna: logarytmiczny wzrost obrotów, co widać na przykładzie naszych wyników finansowych rok do roku. W tym roku w Polsce jesteśmy o 43% lepszą wersją siebie samych z roku ubiegłego. W przyszłym będziemy mądrzejsi od tych, jakimi jesteśmy dzisiaj, o kolejne kilkadziesiąt milionów obrotu.

Rozmawiał Robert Jaruga