Bomba z opóźnionym zapłonem - czyli ryzyko rozbieżności licencyjnych.

Większość decydentów w przedsiębiorstwach nie zdaje sobie sprawy z ryzyka, jakie wiąże się z posiadaniem oprogramowania. Wciąż pokutuje powszechne przekonanie, że samo legalne nabycie oprogramowania bądź licencji wyczerpuje kwestię odpowiedzialności i zgodności z prawem. Przeszkodą do poprawy sytuacji jest powszechny odpływ konsultantów z firm dostarczających oprogramowanie i zastępowanie ich młodą, niedoświadczoną kadrą, która nie zawsze potrafi wskazać potencjalne ryzyko i konsekwencje płynące z faktu nabycia. Prowadzi to do przykrych konsekwencji finansowych dla przedsiębiorstwa, co wpływa na cały wynik netto firmy. Dodatkowo, ryzykiem objęte są budżety odpowiedzialnych działów IT oraz działów zakupów. Według raportu IDC wartość strat z tego tytułu w naszym kraju w roku 2013 wyniosła około 2 mld USD.

Jeżeli jesteś zainteresowany dostępem do materiału podaj adres e-mail