Deutsche Telekom odkupi od Elektrimu i Vivendi pakiet kontrolny Polskiej Telefonii Cyfrowej (Era).
Oracle Polska zawarł umowy partnerskie z firmami Atos Origin Polska, Exorigo i Support, które zajmą się sprzedażą pakietu Oracle E-Business Suite Special Edition, wersji przeznaczonej dla średnich przedsiębiorstw. Poszukiwania partnerów w dalszym ciągu trwają. Do końca br. ma ich być w Polsce pięciu. Rozmowy są prowadzone m.in. z producentami oprogramowania, w tym z BPSC.
Z Dariuszem Chwiejczakiem, dyrektorem generalnym Cisco Systems Poland, rozmawia Tomasz Marcinek.
Podczas odbywającego się na początku września spotkania Novell chciał wyraźnie dać do zrozumienia, że odrobił lekcje i wyciągnął wnioski z błędów przeszłości.
Z Piotrem Milewskim, niezależnym konsultantem w obszarze kontraktowania rozwiązań IT, rozmawia Dorota Konowrocka.
Istotą każdej umowy SLA są wskaźniki charakteryzujące poziom dostarczanej usługi IT.
Możliwość kontroli aktualnego stanu aplikacji klienckiej przez część serwerową systemu klient-serwer może przynieść korzyści zarówno ich administratorom, jak i użytkownikom.
Microsoft rozważa udostępnienie klientom swoich narzędzi do kontroli kodu.
Oprogramowanie Veritas i3 to pakiet do szeroko rozumianej analizy wydajności aplikacji.
Urząd Miejski w Koninie to na razie jeden z niewielu, który panuje nad dokumentami przy udziale narzędzi informatycznych.
DaimlerChrysler Automotive Polska wdrożył system do zarządzania zamówieniami oparty na Lotus Notes/Domino.
Zgromadzenie danych w jednym miejscu po to, by poddać je analizie, to tylko połowa sukcesu. Ciągi liczb trzeba jeszcze umieć przekształcić tak, aby przedstawiały wartość informacyjną.
Jaka jest różnica między metodologiem oprogramowania a terrorystą? Zasadnicza - z terrorystą można negocjować! - Ken Orr
''Władza powinna być jak mercedes'', powiedział kiedyś Stanisław Lem. Kierowcy mercedesa nie interesują konstrukcja silnika i zasada funkcjonowania mechanizmu różnicowego. Kierowca mercedesa wsiada do swojego pojazdu i podąża do celu w komfortowych warunkach. Podobnie dla obywatela nie jest interesujące jak funkcjonuje urząd. Przynajmniej dopóki sprawnie realizuje zadania, do których został powołany.
Od dawna wiadomo że na internetowym piractwie można nieźle zarobić. I nie chodzi tu o dochody osób sprzedających kradzione oprogramowanie czy skopiowaną muzykę w sieci.
Operator wirtualny jest określeniem nieprecyzyjnym, używa się go bowiem do opisania dość różnych modeli biznesowych.
W tak delikatnej materii jak stosunki: rząd - samorząd, państwo - rynek IT oraz Polska - Unia Europejska nie może być niedomówień. Tymczasem projekt ustawy o informatyzacji działalności niektórych podmiotów realizujących zadania publiczne wkracza w konstytucyjne kompetencje administracji lokalnej, skłania do korupcji i pomija milczeniem europejski dorobek w dziedzinie standaryzacji.
Prasa doniosła o dwóch istotnych faktach. Jeden to postanowienie rządu, żeby obłożyć podatkiem dochodowym uczelnie, szkoły prywatne oraz przedszkola. Ten swoisty ''podatek od ponadnormatywnego wykształcenia'' (polska norma to podstawowe i zasadnicze zawodowe) to rzeczywiście rzecz wysoce pożądana w kraju, gdzie nie matura, lecz chęć szczera... itd. Najlepszym tego dowodem są sami politycy, którzy, mimo nader widocznych braków intelektualnych i edukacyjnych, robią wielkie kariery.
Całkiem niedawno, w felietonie zatytułowanym Jeszcze nowsze euro, pisałem o pomyśle dodatkowego zabezpieczania banknotów waluty europejskiej za pomocą maleńkich (średnica 0,3 mm) mikroukładów. Układy te miałyby przechowywać m.in. numer seryjny każdego banknotu, pozwalając - co chwalebne - na wykrywanie podróbek, oraz rejestrację wypłat i płatności w powiązaniu z osobą, która to możliwość już zachwytów nie wzbudza.
Język polski jest piękny, bo jest wieloznaczny. To coś znacznie więcej niż giętkość, wychwalana przez poetę. Wieloznaczność pozwala bowiem nie tylko powiedzieć co pomyśli głowa, ale powiedzieć w taki sposób, że druga głowa nie będzie zrazu mogła wywnioskować, które z wielu znaczeń zostało użyte. Wahanie się pomiędzy znaczeniami jest dodatkową, nieco masochistyczną przyjemnością, która czai się za wszelkimi kalamburami, dowcipami, zwischenrufami, błyskotliwymi powiedzonkami, zręcznymi replikami, a nawet uprzejmymi obelgami. Niestety, ta sama wieloznaczność jest kamieniem u nogi wszelkich programów tzw. sztucznej inteligencji, bo komputery nie potrafią wywnioskować z kontekstu, o co właściwie chodzi.
W dzisiejszych czasach można kupić praktycznie wszystko, wystarczy posiadać tylko odpowiednie na to środki. Okazuje się, że także do pozyskiwania wiedzy potrzebne są pieniądze, bez których możemy jedynie być posiadaczami doznań, ale własnych, bo cudze pozyskać niełatwo. Aby zasłużyć na uczucia drugiej osoby, co już jest skutkiem działania pewnej wzajemności, musimy jej w jakiś sposób przypaść do gustu lub wręcz przeciwnie, bo przecież uczucia nie tylko w pozytywnym bywają wymiarze. Z drugiej strony patrząc, nigdy nie wiadomo, czy osoba mówiąca o swoich odczuciach mówi, bo tak rzeczywiście czuje, czy też mówi, aby mówić. Jeśli o tę drugą opcję chodzi, to można równie dobrze zafundować sobie nieskomplikowany program komputerowy, z odpowiednią częstotliwością komunikujący nam, że kocha, lubi, szanuje...
Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88