Warszawa dogoni Tel Awiw?

Jeden z największych globalnych akceleratorów – MassChallenge, wystartuje 1 września w Warszawie. Wówczas ruszy rekrutacja 25 startupów z całego regionu CEE, w ramach programu Bridge to MassChallenge. Ta szansa kierowana jest do technologicznych startupów, które pokonały już początkowy etap rozwoju, zetknęły się z rynkiem i zweryfikowały swój potencjał.

źródło: iStock

Współpraca z MassChallenge to dla początkujących przedsiębiorców szansa na międzynarodowy rozwój, a dla inwestorów strategicznych i finansowych możliwość dotarcia do starannie wybranych startupów z całego regionu i wykorzystanie potencjału z ponad 18 krajów w jednym miejscu.

Uczestnicy tego programu akceleracyjnego dostaną okazję rozwinięcia biznesu na globalnym rynku. Podczas dwóch bootcampów, które odbędą się najpierw w Warszawie, a potem dla najlepszych w Bostonie, wezmą udział warsztatach, podczas których spotkają się z wybitnymi mentorami i specjalistami, poznają zasady prowadzenia działalności zagranicą, nawiążą kontakty z globalnymi liderami biznesu, nauczą się określać strategię sprzedaży na nowych rynkach i dowiedzą jak się po nich poruszać. Operatorem programu na region Europy Środkowo-Wschodniej jest Fundacja Przedsiębiorczości Technologicznej, a jego głównym partnerem został PKO Bank Polski - największy bank regionu CEE.

Zobacz również:

  • Budowanie cyfrowej bliskości

Atrakcyjna część Europy

W Europie Środkowo-Wschodniej koncept innowacyjności i nowych technologii, których szaleństwo od dawna ogarnia cały świat, pojawiły się tutaj stosunkowo niedawno. Z drugiej strony region ten szybko chce dołączyć do reszty świata. Efektem jest wysyp bardzo obiecujących projektów, obecnie rozwija się tutaj ponad 30 000 startupów - które mimo nadal wielu trudności z przebiciem się na szerszy rynek, dołączają do międzynarodowego nurtu.

Według danych Grupy Banku Centralnego, Polska, Czechy, Węgry, Słowacja i Rumunia, pozostaną w najbliższych latach liderami rozwoju w Europie. Mimo to, Europa Środkowo-Wschodnia wciąż czeka na faktyczne odkrycie przez inwestorów. W tej chwili premię za pierwszeństwo zbierają tutaj ci, którzy akceptują ryzyko i rozumieją, że do zbudowania dobrego portfela inwestycji potrzebna jest cierpliwość i niemała liczba przesianych zgłoszeń.

„Rozwój nowych technologii i dostęp do wielu źródeł inspiracji, a także istotne środki publiczne zaangażowane w innowacje owocują dużą liczbą oryginalnych pomysłów. Dla inwestorów strategicznych i finansowych, aktywnych w naszym regionie, otwiera się zatem szansa, aby znaleźć naprawdę interesujące startupy. Tym bardziej, że o ile na bardziej dojrzałych rynkach takich jak USA, Izrael czy Europa Zachodnia wyceny startupów w ostatnich latach poszybowały w górę, w Europie Środkowo-Wschodniej, gdzie poziom konkurencji na rynku kapitałowym jest jeszcze niewysoki, wyceny pozostają atrakcyjne”. – uważa Paweł Bochniarz, prezes Fundacji Przedsiębiorczości Technologicznej.

Pojawienie się tego globalnego programu w naszym regionie i jego zlokalizowanie w Warszawie to znak, że wchodzimy do pierwszej ligi ekosystemów startupów. To nie jest zaskoczenie; Warszawa w sposób naturalny odgrywa kluczową rolę na mapie gospodarczej Europy Środkowo-Wschodniej. Poza oczywistymi atutami związanymi ze stołecznością największego państwa regionu, to także centrala dla ważnych na tym obszarze korporacji, główny hub akademicki i duży hub lotniczy. Pracujący tutaj polscy informatycy zaliczani są do najlepszych na świecie (według rankingu serwisu HackerRank, jesteśmy na trzecim miejscu, zaraz za Chinami i Rosją).

„Polska jest niekwestionowanym liderem Europy Środkowo-Wschodniej w przyciąganiu bezpośrednich inwestycji zagranicznych największych korporacji międzynarodowych. Budowa i rozwój ekosystemu startupów wraz z największym w regionie funduszem VC w ramach Grupy PFR, pozwoli nam wyrosnąć również na lidera inwestycji podwyższonego ryzyka. Wsparcie Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu dla młodych firm w procesie ekspansji zagranicznej, przyczyni się do realizacji ich globalnych ambicji biznesowych – potwierdza dr Krzysztof Senger, wiceprezes PAIH.

Co więcej, przyciągnięcie do naszego kraju ciekawych inicjatyw po prostu jest opłacalne. Mając do wydania 1 mln USD, biorąc pod uwagę koszty pracy, dostęp do specjalistów i bardzo nowoczesnej infrastruktury, w Polsce wiele kwestii można rozwiązać taniej i sprawniej, niż w droższych państwach. A to oznacza przewagę czasu, która w środowisku startupowym jest kluczowym parametrem. „Inwestorów namawiam do ustanawiania swoich przyczółków inwestycyjnych w Polsce, bo prawdziwa lawina nowych, dobrych projektów każdego roku jest dopiero przed nami” – przekonuje Maciej Sadowski, prezes Startup Hub Poland.

Fintechy mile widziane

MassChallenge to jeden z najbardziej wpływowych akceleratorów na świecie. Dzięki siatce ponad 1000 mentorów i ekspertów biznesowych, ponad 100 partnerów korporacyjnych oraz biurom w pięciu kluczowych ekosystemach startupów, akcelerator zapewnia swoim podopiecznym dostęp do globalnych rynków, know-how i możliwość współpracy z najlepszymi, zwiększając trzykrotnie szanse startupu na zdobycie inwestora (jak wynika z badań przeprowadzonych przez Massachusetts Institute of Technology. Do tej pory 1,211 absolwentów MassChallenge zdobyło ponad 2 miliardy dolarów finansowania, wygenerowało około 900 milionów dolarów przychodów i utworzyło ponad 65 000 nowych miejsc pracy.

„Warszawski” program Bridge to MassChallenge skierowany jest do startupów ze wszystkich sektorów oraz pracujących we wszystkich obszarach technologicznych. Zawężenie jakie zostało zastosowane dotyczy jedynie dojrzałości biznesowej startupu. Grupę docelową mają stanowić startupy ze zwalidowanym rozwiązaniem oraz rynkiem (np. generujące przychody), gotowe na to, aby wyjść na nowe rynki i rozwijać swój biznes w skali międzynarodowej. Wśród aplikantów znajdą się startupy zarówno z silnym backgroundem technologicznym jak i takie, które posiadają nowy, interesujący model biznesowy. Będą to – często „absolwenci” lokalnych programów akceleracji, dzięki którym doprecyzowały już swój model biznesowy i teraz gotowe są na kolejny krok w swoim rozwoju. Ze względu na udział strategicznego partnera – PKO Banku Polskiego, podczas rekrutacji szczególny nacisk zostanie położony na startupy proponujące rozwiązania z zakresu fintech, jednak nie jest to ograniczenie technologiczne.

„MassChallenge to jeden z największych na świecie akceleratorów dla startupów. Dzięki jego rozpoznawalności, łatwiej będzie ściągnąć do Polski najlepsze startupy technologiczne z regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Ponieważ MassChallenge ukierunkowany jest na startupy znajdujące się w bardziej rozwiniętej fazie rozwoju, liczymy że dzięki partnerstwu, uda się nam wyłonić ciekawe pomysły możliwe do zaimplementowania w banku. Współpraca wpisuje się w szerszą strategię otwierania banku na rozwiązania fintechowe. Już na początku roku PKO Bank Polski zainwestował w startup fintechowy ZenCard, a niedawno rozpoczął testy platformy blockchain Trudatum dostarczonej przez startup Coinfirm. Trwają także prace nad możliwością wdrożenia kolejnych rozwiązań” – mówi Szymon Pinderak z Departamentu Komunikacji Korporacyjnej PKO Banku Polskiego.

Program finansowany jest ze środków partnerów korporacyjnych. W kolejnych latach MassChallenge będzie realizowany w formie kompleksowego stacjonarnego programu, który co roku będzie wspierał nawet 80 początkujących przedsiębiorców.