Proces Microsoftu: brak zgodności co do formy ukarania

Departament Sprawiedliwości i przedstawiciele amerykańskich stanów nie mogą dojść do porozumienia w kwestii ustalenia jednej kary, którą mają zaproponować dla producenta z Redmond.

Departament Sprawiedliwości i przedstawiciele amerykańskich stanów nie są zgodni co do wyznaczenia jednej formy kary dla Microsoftu w dobiegającym końca procesie antymonopolowym. O sytuacji zaistniałej podczas dyskusji na temat form zadośćuczynienia przez łamiącego prawo producenta Windows, poinformował Joel Klein, asystent prokuratora generalnego z Departamentu Sprawiedliwości, podczas spotkania z amerykańską Komisją Sądowniczą.

Oznaczać to może, że do sędziego, który ma orzec o karze, wpłynie kilka propozycji. Departament Sprawiedliwości na pewno złoży jedną, jednak J. Klein twierdzi, że niezależne wnioski mogą wpłynąć od przedstawicieli amerykańskich stanów. Strona oskarżająca musi przedstawić na piśmie swoje propozycje do 28 kwietnia.

Sędzia Thomas Penfield Jackson stwierdził na początku ubiegłego tygodnia, że Microsoft złamał amerykańskie prawo antymonopolowe, wykorzystując pozycję monopolisty na rynku systemów operacyjnych dla komputerów PC do destabilizacji rynku przeglądarek internetowych i osiągnięcia wymiernych korzyści. Nie orzekł jednak kary i ustalił 24 maja jako dzień, w którym wysłucha argumentów stron, dotyczących propozycji ukarania Microsoftu. Najpierw jednak chce się zapoznać z nimi na piśmie, jak również dać szansę winnemu na ustosunkowanie się do nich.

Spotkanie J. Kleina z Komisją Sądowniczą należało do działań związanych z funkcjonowaniem amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości i miało na celu sprawdzenie egzekwowania praw antymonopolowych przez agencje federalne. W związku z wydanym niedawno werdyktem spotkanie było jednak zdominowane rozmowami o sprawie Microsoftu.

***

Proces Microsoftu: strony spotkają się w sądzie 24 maja