Ofiary kradzieży tożsamości mówią

Według badania przeprowadzonego na zlecenie Federalnej Komisji Handlu (FTC), w ciągu ostatnich pięciu lat, łącznie 27,3 mln Amerykanów padło ofiarą kradzieży tożsamości. Znacznie dotkliwsze straty finansowe wynikają z zakładania nowych rachunków, czy wynajmowania domów w imieniu ofiary, niż z pasywnego pasożytowania w oparciu o skradzione uprawnienia.

Tylko w ub. roku przestępcy podszywali się pod 9,9 mln obywateli USA. Instytucje finansowe i firmy straciły w sumie w ub. roku z tego powodu 48 mld USD, podczas gdy konsumentom "niewidzialna ręka" wyciągnęła z portfeli 5 mld USD. Ogółem średnia wysokość kradzieży przypadająca na jedną firmę wyniosła w ub. roku 4,8 tys. USD, przeciętny okradziony konsument stracił 500 USD.

Z badania FTC wynika m.in., że straty zarówno firm jak i osób prywatnych były wyższe, kiedy złodziej otwierał w ich imieniu nowy rachunek, niż kiedy uzyskiwał dostęp do już istniejącego. Dłużej także trwało wyjaśnienie sprawy i ukrócenie kradzieży oraz starania o odszkodowania. W ciągu minionego roku 3,23 mln konsumentów odkryło istnienie nowych, nieznanych sobie rachunków bankowych, lub innych sposobów "nowego życia" swojej tożsamości - wynajęte mieszkania, domy, ubezpieczenia medyczne, nowa paca, itp. W wymienionych przypadkach strata firm i instytucji finansowych wynosiła przeciętnie 10,2 tys. USD w ub. roku. Była wyższa także przypadku klientów indywidualnych - wyniosła 1,2 tys. USD. W przypadku pasywnego żerowania na istniejących rachunkach bankowych strata firm wyniosła przeciętnie 2,1 tys. USD.

Zobacz również:

Najczęściej złodzieje dokonują towarów zmówienia "na konto" swoich ofiar. 67% ofiar kradzieży tożsamości - czyli 6,5 mln osób w roku ub. - doświadczyło nieuprawnionego wykorzystania rachunków kart kredytowych, 19% - rachunków oszczędnościowo rozliczeniowych. Jednak około 15% ankietowanych ofiar - czyli tylko w ub. roku 1,5 mln osób - doniosło, że ich dane zostały użyte bez ich wiedzy do działań poza finansowych - np. w celu uzyskania dostępu do dokumentów rządowych, lub zeznań podatkowych. Najpowszechniejszym typem kradzieży tożsamości do celów innych niż bezpośredni zabór pieniędzy było podanie cudzych danych podczas zatrzymania przez policję albo w kontaktach z przedstawicielami prawa.

51% okradzionych - ok. 5 mln osób w ub. roku - wiedziało, w jaki sposób nastąpił wyciek ich poufnych danych umożliwiających dokonanie przestępstwa. Około jednej czwartej ofiar uważa, że zostały one skradzione lub zgubione - np. wraz z kradzieżą lub zagubieniem karty kredytowej, książeczki czekowej lub karty ubezpieczenia socjalnego. Skradziona poczta była źródłem informacji w przypadku 400 tys. (4%) okradzionych z tożsamości.

52% ankietowanych ofiar samodzielnie wykryło nieuprawnione monitorowanie i korzystanie ze swoich rachunków. 26% - było alarmowanych o podejrzanych transakcjach ze swojego rachunku przez banki lub wydawców kart kredytowych. 8% odkryło kradzież, kiedy próba korzystania z karty kredytowej zakończyła się niepowodzeniem.

FTC prowadzi od 1998 roku program przeciwdziałania kradzieży tożsamości, a w jego ramach m.in. serwis internetowy http://www.consumer.gov/idtheft/ .