Koniec Iridium

Bankrutujący operator telefonii satelitarnej przerwał świadczenie usług, a sieć jego satelitów prawdopodobnie spłonie w ziemskiej atmosferze.

Iridium, pierwszy operator telefonii satelitarnej o zasięgu globalnym, po dwóch latach działalności definitywnie zbankrutował i przerwał świadczenie usług. Firma nie znalazła inwestora, który wykupiłby jej długi i pozwolił na kontynuowanie działalności. W piątek (17 marca) minął ostateczny, wyznaczony przez sąd termin, w którym firma mogła znaleźć odpowiedniego kupca.

W dokumentach złożonych do sądu firma oświadczyła, że nie znalazła kupca, w związku z tym przerywa świadczenie usług, a jej 66 satelitów, wartych ok. 5 mld USD, prawdopodobnie spłonie w ziemskiej atmosferze, gdy przestaną kursować po orbicie.

Iridium, unikając wierzycieli, już w sierpniu ub.r. znalazło się pod tymczasową ochroną sądu, co jest zgodne z amerykańskim prawem. Bankrutujący operator telefonii satelitarnej intensywnie szukał inwestora, od czasu gdy Eagle River Investments, firma należąca do znanego w branży biznesmena Craiga McCawa, nie zdecydowała się na jego wykupienie. Od tego czasu Motorola, posiadająca 18% akcji operatora, i inni inwestorzy wykładali niewielkie kwoty, aby Iridium mogło świadczyć usługi do czasu znalezienia głównego inwestora lub kupca. Tak się jednak nie stało.

***

Iridium bez wsparcia