Firmy podchodzą z rezerwą do wdrożeń SDN

Sterowane programowo sieci SDN są coraz szerzej wykorzystywane przez dostawców usług chmurowych, ale wciąż niewiele jest ich wdrożeń w systemach korporacyjnych. Jakie są tego przyczyny?

Systemy IT wykorzystujące sieci definiowane programowo SDN (Software Defined Networks) zyskują popularność głównie wśród dostawców usług chmurowych, przykładem może być AT&T, na razie jednak duże przedsiębiorstwa podchodzą z rezerwą do tej technologii i wstrzymują się z wdrażaniem tego typu rozwiązań. Takie są wnioski, które można wyciągnąć z prezentacji i dyskusji podczas czerwcowej konferencji Open Network Summit 2015.

Jest kilka powodów takiej sytuacji, a najważniejszym wydaje się inercja we wdrażaniu nowych technologii, które wymagają modyfikacji procesów zarządzania siecią lub struktury organizacyjnej, a jednocześnie konieczność takiej reorganizacji nie jest jasna lub postrzegana jako działanie potencjalnie ryzykowne.

Zobacz również:

Duże przedsiębiorstwa z reguły są ostrożne przy zmianach technologii. Posiadają określoną strukturę organizacyjną, zdefiniowane procesy, a w szczególności analizują potencjalne ryzyko związane ze zmianami systemu IT i związanej z nim infrastruktury.

Drugim ważnym powodem jest brak jasnego uzasadnienia biznesowego. Implementacja otwartego oprogramowania SDN bezpośrednio na fizycznym sprzęcie pozwala na zbudowanie sieci otwartej, niezależnej od dostawcy sprzętu. Początkowo obniża to kapitałowe koszty wdrożeń, ale późniejsze zyski związane ze zmniejszeniem kosztów operacyjnych, zwiększeniem efektywności wykorzystania sprzętu, ułatwieniem automatyzacji procesów oraz zapewnieniem większej niż dotąd elastyczności i wydajności systemu sieciowego mogą być trudne do uzyskania zwłaszcza, że wymagają dopasowania działania SDN do specyficznych wymagań procesów biznesowych w przedsiębiorstwie.

Do ostrożności skłania też konieczność integracji z wykorzystywanymi systemami IT. Mimo wielu zalet nowej technologii, integracja SDN z istniejącym środowiskiem może być bardzo skomplikowana. Przedsiębiorstwa najczęściej pracują od wielu lat wykorzystując sprzęt określonego producenta, zainwestowały w budowę infrastruktury opartej na oferowanych przez niego produktach oraz szkolenia pracowników zajmujących się jego obsługą. Próby integracji istniejącego środowiska z darmowymi lub komercyjnymi rozwiązaniami SDN mogą zakłócić działalność biznesową i okazać się kosztowne oraz długotrwałe zwłaszcza dla firm, które nie mają doświadczenia w tym zakresie.

Kolejny problem to niedojrzałość technologii SDN, która wciąż znajduje się w fazie szybkiego rozwoju.

Choć na przestrzeni ostatnich pięciu lat widać duży postęp w zapewnieniu stabilności działania systemów SDN, ale większość dostępnych na rynku rozwiązań nie została jeszcze dobrze sprawdzona w praktyce zwłaszcza w krytycznych środowiskach produkcyjnych wykorzystywanych przez duże firmy. Analitycy sądzą, że gdyby można było zaprezentować przynajmniej kilka przykładów dobrze działającego rozwiązania SDN w dużych przedsiębiorstwach, to z pewnością wywołałoby lawinę kolejnych wdrożeń. “Bo jeśli ktoś wdroży SDN z sukcesem, to inni szybko pójdą jego śladem. Potrzeba przynajmniej jednego lub dwóch takich przykładów” mówi Guru Parulkar, dyrektor w Open Networking Research Center.

Na razie informacji o implementacjach SDN jest niewiele.

Na przykład NSA (National Security Agency) wdrożyła OpenFlow SDN w ramach własnego środowiska IT, ale w niewielkiej skali. Agencja wykorzystuje tą technologię do zwiększenia kontroli i widoczności poszczególnych elementów sieci w celu zwiększenie efektywności zarządzania bezpieczeństwem. „Największym problemem w rozszerzaniu zastosowań SDN są bariery biurokratyczne i kulturowe, bo z technicznego punktu widzenia wdrożenie jest dość łatwe ” powiedział Bryan Larish, dyrektor techniczny w NSA.

Wdrożenie SDN w małym fragmencie sieci, a następnie stopniowe rozszerzanie struktury na coraz większą jej część wydaje się rozsądną i naturalną drogą rozwoju. Z punktu widzenia technologii sprawa jest prosta, trudniej jednak w zupełnie innym kierunku przestawić tok myślenia ludzi o sieciach. Nie jest to łatwe, bo zmieniają się procesy związane z funkcjonowaniem tradycyjnej sieci.

„A w korporacja zmiany to wróg” powiedział Vesko Pehlivanov, wiceprezes Credit Suisse prezentując problemy związane z wdrażaniem SDN i oprogramowania open source w organizacjach takich jak banki podlegające rygorystycznym regulacjom.

Credit Suisse wykorzystuje 5-6 tysięcy biznesowych aplikacji i wdrożenie SDN i potencjalna konieczność instalacji nowego oprogramowania komercyjnego lub open source jest poważnym wyzwaniem. “Czy taki model system IT jest odpowiedni dla korporacji?” pyta Vesko Pehlivanov.

A nawet jeśli tak, to pojawiają się kolejne problemy. „Większość naszej własności intelektualnej dotyczy kodu, który został opracowany specjalnie na potrzeby banku. Nie możemy go ot tak udostępnić społeczności open source” zwraca uwagę Vesko Pehlivanov.

Oprócz tego wprowadzenie zmian do „przestarzałego” systemu w którym działa 5-6 tysięcy aplikacji przy utrzymaniu jego stabilnej pracy to mało atrakcyjna i zniechęcająca perspektywa.

Następny problem to brak wsparcia technicznego. Instalując ogólnie dostępne oprogramowanie SDN, firmy są praktycznie zdane na własne siły, gdy mechanizmy nie będą działały prawidłowo.

“Uruchomiliśmy system wykorzystujący oprogramowanie OpenStack i przez tydzień działał on bez zarzutu, ale nagle coś poszło nie tak. Niestety nie jestem specjalistą dobrze znającym tą technologię i myślę, że w większości firm w takiej sytuacji okaże się, że brakuje eksperta, który jest w stanie poradzić sobie z problemami. W moim przypadku jedynym rozwiązaniem była kompletna reinstalacja systemu, a to oznacza, że nie nadaje się on do wdrożenia w środowisku produkcyjnym. Przynajmniej dopóki nie będzie na rynku oferty wsparcia technicznego takiego, jak usługi świadczone przez Red Hat lub SUSE” mówi o swoich doświadczeniach Colin Constable z Deutsche Bank Labs, firmy badawczo-rozwojowej należącej do Deutsche Bank.

Przedstawione czynniki wpływają na małą liczbę wdrożeń SDN. Większość firm czeka, aż pojawią się pierwsze wdrożenia w przedsiębiorstwach, a nie tylko systemach dostawców usług chmurowych, którzy z natury rzeczy muszą być ekspertami w rozwiązaniach sieciowych. Na razie prawie nikt nie chce się podjąć roli pioniera przecierającego nowy szlak.