E-transformacja tylko z obywatelami

W ciągu dwóch ostatnich lat Polska wykonała ogromny skok w rankingu oceniającym poziom narzędzi umożliwiającym obywatelom e-uczestnictwo w tworzeniu publicznej przestrzeni IT.

Wojciech Wrona, Dyrektor Sprzedaży, Administracja Publiczna Dell EMC

Bez e-partycypacji trudno skutecznie budować współczesną e-administrację publiczną. Udział obywateli w procesie projektowania, czy nawet dostarczania technologii e-usług przynosi dużo korzyści. Jakich? Mówił o nich Wojciech Wrona, Dyrektor Sprzedaży, Administracja Publiczna Dell EMC, podczas wystąpienia na konferencji Państwo 2.0.

Przede wszystkim e-uczestnictwo zwiększa efektywność w obszarze usług publicznych. Jeśli przedsiębiorca czy obywatel biorą udział w projektowaniu usług, to usługa z założenia będzie lepiej służyła odbiorcy końcowemu. Poza tym e-partycypacja zwiększa konkurencję gospodarczą oraz daje dostęp do nowych zasobów. Wojciech Wrona posłużył się przykładem z polskiego podwórka – programem 500+, gdzie część usługi publicznej została dostarczona do obywatela przez banki, czyli podmioty prywatne.

Zobacz również:

W ciągu dwóch lat polska wykonała ogromny skok, z 65 na 14 miejsce, pod względem posiadania narzędzi umożliwiających obywatelom e-uczestnictwo. Takie wnioski płyną ze światowego rankingu przygotowanego na zlecenie ONZ. Jakie to narzędzia? Przede wszystkim portale www, przez które obywatel/przedsiębiorca kontaktuje się z urzędami, media społecznościowe czy dialogi technologiczne, prowadzone przez podmioty publiczne.

Również wysoko oceniana jest dojrzałość polskich e-usług. Pokazuje to benchmark przygotowany na zlecenie Komisji Europejskiej, klasyfikujący e-usługi w 7 obszarów aktywności obywateli. To: uruchomienie działalności, prowadzenie biznesu, studia, utrata pracy, przeprowadzki i sprawy meldunkowe, samochód (rejestracja, mandaty itp.), poziom interakcji elektronicznej z sądami.

Tu pod uwagę brane były między innymi takie parametry jak nakierowanie usług na użytkownika, przejrzystość serwisu, korzystanie z serwisu poza granicami kraju czy w jaki sposób konkretna usługa jest zintegrowana z usługami kluczowymi (podpis elektroniczny, profil zaufany). 22 miejsce, według Wojciecha Wrony, to dobra średnia pozycja, tym bardziej, że w wielu obszarach Polska znalazła się powyżej średniej unijnej.

Zgrzyt następuje dopiero gdy zestawimy dostępność usług z tym, w jakim stopniu obywatel korzysta z usług. Polska zajmuje tu 3 miejsce od końca.

Jakie są powody takiej rozbieżności? Odpowiedź w materiale wideo.