Czy warto postawić na HANA?

SAP HANA to wydajna platforma do przetwarzania danych w pamięci (in-memory). Zapewnia dostęp do hybrydowej struktury, która łączy przetwarzanie transakcyjne OLTP z przetwarzaniem analitycznym OLAP.

Wiele firm jest obecnie w trakcie transformacji cyfrowej. Przejście na cyfrowe rozwiązania powoduje, że zyskujemy szansę na lepsze poznanie klientów i ich oczekiwań, trendów rynkowych oraz szybszego wejścia na konkretne segmenty, aby budować przewagę konkurencyjną. Chcąc jednak czerpać podobne korzyści, trzeba wcześniej stworzyć odpowiednie systemy informatyczne i dysponować zasobami, takimi jak: moc obliczeniowa, pamięć masowa czy rozwiązania sieciowe, a także stawiać na: skalowalność, elastyczność i niezawodność pracy.

Według ubiegłorocznego raportu „Aligning the Organization for Its Digital Future”, opracowanego przez Deloitte, przedsiębiorstwa podejmują kroki związane z przechodzeniem na cyfrowe rozwiązania, ale aż 74% ciągle jest na wczesnym etapie transformacji. Jednym z najważniejszych pytań, jakie stawiają sobie menedżerowie firm, są pytania o technologie. Z czego warto korzystać? Na co postawić, aby w przyszłości nie musieć dokonywać kolejnych gruntownych zmian? Jeśli weźmiemy pod uwagę, co wiąże się z transformacją cyfrową – od niezbędnych technologii i procesów biznesowych po zatrudnianie specjalistów oraz nowe modele biznesowe – pytania te są uzasadnione i trzeba wybrać możliwie najlepsze fundamenty. Będąc przed wyborem odpowiedniej platformy i infrastruktury, można dojść do wniosku, że na rynku nie ma za dużo dostawców technologicznych, którzy sprostaliby wysokim wymaganiom dużych organizacji – to głównie kilka firm, takich jak: IBM, Microsoft, SAP, Oracle, Amazon, VMWare czy Salesforce. W artykule przyglądamy się jednej z ciekawszych platform dostępnych na rynku, SAP HANA, która adresowana jest przede wszystkim do firm przetwarzających dane w czasie rzeczywistym.

Zobacz również:

HANA, czyli biznes w czasie rzeczywistym

SAP HANA to bardzo wydajna platforma do przetwarzania danych w pamięci (in-memory). Można tu liczyć na bazę danych in-memory, co oznacza, że dane są przechowywane w pamięci (RAM) i nie trzeba marnować czasu na wczytywanie ich z dysku do RAM lub – wtrakcie przetwarzania – przechowywać niektórych danych w RAM i niektórych (tymczasowo) na dysku. Wszystko jest przez cały czas w pamięci, zapewniając wyższą przepustowość w porównaniu do dysków. Dzięki temu procesor (CPU) ma szybszy dostęp do danych, które należy przetwarzać. Podobne rozwiązanie stosuje Oracle (patrz ramka).

Ze względu na zastosowanie technologii in-memory SAP HANA to rozwiązanie przede wszystkim dla firm, które oczekują bardzo wysokiej wydajności przy przetwarzaniu danych w czasie rzeczywistym i wręcz natychmiastowej informacji zwrotnej z posiadanych danych. HANA wykorzystywana jest do wielu zadań, które wpisują się w dwie odrębne kategorie: analizy w czasie rzeczywistym (real-time analytics) i aplikacje działające w czasie rzeczywistym (real-time applications).

Jeśli chodzi o analizy, mamy tu raporty operacyjne, hurtownie danych i analitykę predykcyjną opartą na wielkich zbiorach danych (Big Data). Z kolei aplikacje to przyspieszanie różnych procesów, takich jak: planowanie, testowanie czy optymalizacje aplikacji (np. skracanie czasu odpowiedzi). HANA to rozwiązanie, które z pewnością można polecić firmom w dużej mierze wykorzystującym dane – od serwisów społecznościowych, przez banki i usługodawców finansowych, po różnego typu aplikacje webowe.

SAP HANA można też wdrożyć na różny sposób, przez co niemal na pewno znajdziemy taki model wdrożeniowy, który będzie wpisywał się w nasze procedury operacyjne i politykę bezpieczeństwa (patrz ramka).

Na czym polega przewaga?

Inne systemy do zarządzania bazami danych są albo dobre w przetwarzaniu transakcyjnym, albo w analitycznym, ale nie w obu przypadkach. W SAP HANA mamy do czynienia z hybrydową strukturą do przetwarzania zarówno obciążeń transakcyjnych, jak i analitycznych, przez co zyskujemy połączenie obu rozwiązań w jednej platformie. Oznacza to oszczędność czasu na wczytywaniu danych z bazy transakcyjnej do bazy analitycznej, wykorzystywanej przy raportowaniu. SAP połączyło dwa światy w jednej bazie danych, co przekłada się na bardzo wysoką wydajność.

SAP określa swoje hybrydowe podejście „real-time business” (biznes w czasie rzeczywistym). Warto również wytłumaczyć, czym jest przetwarzanie codziennych transakcji (On-Line Transactional Processing – OLTP) oraz przetwarzanie analityczne (On-Line Analytical Processing – OLAP).

OLTP, czyli przetwarzanie transakcyjne, to operacje dokonywane na bieżących (tzw. produkcyjnych) bazach danych firmy, wykorzystywanych do codziennej pracy. Na przykład może to być system bankowy, który obsługuje odczytywanie i modyfikację salda rachunków klientów, albo system finansowo-księgowy obsługujący supermarket, połączony z kasami fiskalnymi. W przypadku obciążeń OLTP mamy do czynienia z dużą liczbą zapytań pochodzących od wielu użytkowników – często są to setki zapytań na sekundę. Wymagany jest więc dostęp do aktualnych informacji, a systemy bazodanowe wykorzystujące OLTP zwykle muszą być zoptymalizowane pod kątem szybkiego wyszukiwania danych.

OLAP to z kolei przetwarzanie polegające głównie na tworzeniu raportów, dlatego obejmuje zestawienia tabelaryczne i wykresy. Chodzi o tworzenie raportów i podsumowań przeznaczonych dla różnych użytkowników, np. analityków, administratorów czy kierownictwa firmy. Przetwarzanie OLAP można wykorzystywać przy tworzeniu raportu dynamiki sprzedaży produktów w różnych krajach, gdzie źródłem są pojedyncze zapisy wszystkich transakcji przy kasach 150 sklepów danej sieci i z ostatnich dwóch lat. W przypadku OLAP zwykle mówimy o niewielkiej liczbie zapytań, za to dotyczących wielkich ilości danych. Systemy te głównie tylko odczytują informacje z bazy, a dane mogą być dostępne z opóźnieniem – zwykle znanym z góry, np. 24-godzinnym. Same obliczenia trwają od kilku sekund do nawet wielu godzin.

W SAP HANA mamy połączenie obu tych „światów”. Dzięki temu firmy nie muszą przenosić danych pomiędzy systemami, aby mieć pełniejszy wgląd w swój biznes. Znikają opóźnienia i można pracować efektywniej. Przekłada się to później na niższe koszty IT.

Ceny wdrożeń

SAP HANA występuje w różnych wariantach chmurowych, co oczywiście wpływa na cenę. Licencje można zakupić też bezpośrednio w SAP, jeśli interesuje nas instalacja lokalna. Tanio oczywiście nie jest – ceny są trudno dostępne w internecie, w dużym stopniu zależą od pożądanej konfiguracji. Wpis z bloga SAP z 2014 r. (https://goo.gl/dVyLrc) daje pewien wgląd w konkretne kwoty. Czytamy w nim, że droższa wersja HANA to wydatek rzędu 50 tys. USD, choć dostępne są mniej kosztowne wersje. Podane są też ceny dla platformy IaaS – 3595 USD/mc przy konfiguracji 40-rdzeniowej i 512 GB pamięci, jak również 6495 USD/mc przy 80-rdzeniach i pamięci 1 TB. Dodajmy jednak, że są to ceny z 2014 r. i trzeba je traktować tylko podglądowo. Ponadto wycena jest zazwyczaj indywidualna i zależy od naszych potrzeb.