Cyfrowa rzeczywistość według IDC

O cyfrowej transformacji oraz o tym, jak przygotować się na jej narastające i wielowymiarowe oddziaływanie na modele biznesowe, gospodarkę oraz społeczeństwo opowiadał podczas konferencji IDC Predictions 2017 Steven Frantzen, wiceprezes IDC w regionie EMEA.

Obecny poziom niepewności co do wyzwań stojących przed otoczeniem biznesowym i ekonomicznym jest bez precedensu w historii technologii teleinformatycznych” – stwierdza Steven Frantzen, wiceprezes IDC w regionie EMEA. W Europie wciąż odczuwalny jest nierozwiązany kryzys wspólnej waluty oraz kryzys bankowy. Wielkie obawy budzi Brexit, którego polityczne i ekonomiczne skutki trudno oszacować. Kwestia uchodźców i migracji spoza UE została rozwiązana jedynie doraźnie. Pod znakiem zapytania stoją wyniki tegorocznych wyborów w Niemczech, Francji czy Holandii.

Potężnym wyzwaniem są narastające od lat nierówności, zarówno na linii globalna północ – globalne południe, jak i wewnątrz świata zachodniego. „Z jednej strony mamy kraje rozwinięte, które cechują się powolnym wzrostem; to część szerszego problemu, który obecnie mamy ze wzrostem produktywności. Z drugiej strony, obietnica szybkiego rozwoju rynków wschodzących okazała się iluzją. Widzimy fundamentalne słabości, które trapią kraje rozwijające się, przede wszystkim w zakresie zarządzania, inwestycji, czy uzależnienia od eksportu materiałów nisko przetworzonych” – mówi Frantzen. Z kolei „wzrost gospodarczy w regionie CEE jest zbyt mały, by zniwelować różnice w stosunku do krajów rozwiniętych”.

Zobacz również:

  • Lider IT a cyfrowa rewolucja

Co istotne, wszystkie wymienione zjawiska mają miejsce w kontekście powolnego wzrostu gospodarczego oraz potężnych zmian forsowanych przez rozwój technologii .

Gospodarka i społeczeństwo pod presją technologii

Przesunięcie w kierunku cyfrowych strumieni przychodów wywoła wielki wpływ na branżę ICT, ponieważ według IDC już w 2019 roku światowe wydatki na inicjatywy związane z transformacją cyfrową sięgną 2,2 biliona dolarów, czyli niemal 60% więcej, niż w 2016 roku.

Dotychczasowy globalny porządek chwieje się – rośnie grono państw kontestujących globalizację oraz dotychczasową rolę USA jako gwaranta bezpieczeństwa międzynarodowego. „Świat staje na głowie. Na ostatnim Światowym Forum Ekonomicznym w Davos to chiński prezydent – reprezentujący największy kraj komunistyczny na świecie – jawił się jako jeden z wiodących obrońców globalizacji” – mówi Frantzen. W czasie tego wydarzenia odbyło się wiele dyskusji poświęconych kwestii wpływu, jaki na gospodarkę i zatrudnienie mają nowe technologie, w szczególności te wywodzące się z tzw. trzeciej platformy: chmura obliczeniowa, analityka wielkich zbiorów danych, sieci społecznościowe oraz technologie mobilne. Wiele uwagi skierowano także na „coś, co nazywamy akceleratorami innowacyjności: robotyka, technologie kognitywne, cyberbezpieczeństwo następnej generacji itd.” – opowiada Steven Frantzen. „Oczywiście technologie te cały czas ewoluują – mobilność w kierunku 5G i łączności z IoT ; chmura obliczeniowa ku dojrzałości, sieci społecznościowe specjalizują się, Big Data rozwija się w kierunku technologii kognitywnych i sztucznej inteligencji” – wylicza. Z racji na tempo zmian, rozwoju i adaptacji tych technologii „szacujemy, że do 2020 roku już 70% wydatków na ICT w Europie będzie skierowanych na rozwiązania bazujące na technologiach trzeciej platformy” – stwierdza Steven Frantzen. „Technologia jest wokół nas już od pewnego czasu, i zawsze wpływała na gospodarkę, rozwijała ją. Ale kilka rzeczy wyraźnie się zmieniło. Po pierwsze – tempo i przyspieszenie, w jakim zachodzi transformacja. Po drugie – głębokość tego zjawiska. Wielość równolegle rozwijających się technologii prowadzi do szczególnych zmian paradygmatów dotąd rządzących organizacjami i ekonomią”. Narastają głębokie zmiany w procesach wytwórczych i kanałach sprzedaży.

Przedsiębiorstwa dostrzegają to i coraz więcej inwestują w kanały cyfrowe, szukają nowych strumieni przychodów. „Sądzimy, że w ciągu kilku lat cyfrowa transformacja zmieni gospodarkę w makroskali” – mówi Steven Frantzen. W tym czasie „około 40% największych europejskich firm będzie opierała większość swojego biznesu na zdolności do tworzenia cyfrowych usług” czy produktów. To już się dzieje – „popatrzcie na Audi, które do 2020 roku zamierza generować przynajmniej 50% przychodów ze świadczenia usług cyfrowych” – wskazuje Frantzen, i podaje kolejne przykłady: Kloeckner, Siemens, Deutsche Bahn czy Aviva.

Steven Frantzen - Senior VP, EMEA Region, MD CEMA Region, IDC

Przesunięcie w kierunku cyfrowych strumieni przychodów wywoła wielki wpływ na branżę ICT, ponieważ według IDC już w 2019 roku światowe wydatki na inicjatywy związane z transformacją cyfrową sięgną 2,2 biliona dolarów, czyli niemal 60% więcej, niż w 2016 roku. Nie obędzie się bez problemów – tak szybkie zmiany będą generowały bolesne straty w przychodach całych firm i branż bazujących na bardziej tradycyjnych modelach. „Blisko 1/3 spośród największych 20 firm każdej branży będzie włączona do organizacji, które będą potrafiły wykorzystać nowoczesne technologie w swoim działaniu” – podkreśla Steven Frantzen. Rosnącą niestabilność rynku potwierdza m. in. porównanie długości średniego cyklu funkcjonowania firm w czasach 1 i 2 platformy z analogicznym okresem obecnie . „To wyzwanie dla Europy. Pomyślcie, jak ważna jest branża automotive dla gospodarki niemieckiej, i co mogą dla niej oznaczać autonomiczne samochody. Albo co oznaczać będą zmiany w sektorze finansowym dla gospodarki Wielkiej Brytanii” – mówi Franzten.

Jak przygotować się na cyfrową gospodarkę

Co mogą zrobić przedsiębiorstwa, by właściwie przygotować się na cyfrową transformację i skorzystać na niej? Steven Frantzen wymienia szereg kroków i działań, których podjęcie pomoże wyjść naprzeciw zmianom.

Stwórz model cyfrowego przywództwa. „Wraz ze wzrastającą presją ze strony klientów i konkurentów, którzy już przechodzą proces cyfrowej transformacji, firmy coraz częściej dokonują zmian w sposobach zarządzania, skoncentrowanych wokół strategii cyfrowej, architektury czy modeli biznesowych” – wyjaśnia Steven Frantzen. Coraz częściej transformacja cyfrowa lokowana jest w centrum strategii firm, co w naturalny sposób wpływa na rolę CIO – w tym na fakt, że największe firmy coraz chętniej sięgają po menedżerów sprawdzonych w firmach ICT. Wzrost znaczenia rozwiązań ICT w procesach biznesowych sprawia, że w firmach pojawiają się nowe, związane z nimi role, takie jak CDO [Chief Data Officer]. Zakres obowiązków dotychczasowych stanowisk, takich jak CIO czy CMO [Chief Marketing Officer] jest z kolei rozbudowywany o kompetencje związane z formułowaniem i wdrażaniem strategii cyfrowej. „Czasy cyfrowej transformacji wymagają nowego podejścia do przywództwa w IT, koncentrującego się na innowacyjności, integracji oraz inkorporacji. Sądzimy, że do 2019 większość CIO zda sobie sprawę z ograniczeń tradycyjnego IT i będzie prezentować podejście do zarządzania, które nazywamy ‘Leading in 3D’” – tłumaczy Frantzen.

Zbuduj organizację systemowo wspierającą innowacyjność. Steven Frantzen twierdzi, że z racji na strukturę procesów, firmy często inwestują przede wszystkim w to, co już mają opracowane. Żeby temu zapobiec, „muszą powoływać odrębne organizacje albo departamenty, które będą koncentrować się na strategii cyfrowej i innowacjach”. IDC przewiduje, że ponad 80% europejskich korporacji będzie miało takie dedykowane zespoły do końca 2017 roku. Cyfrowa transformacja wymaga struktury systemowo wspierającej innowacyjność.

Wprowadź wydajne metodyki zarządzania rozwojem oprogramowania. „Firmy coraz częściej próbują wprowadzać więcej innowacji poprzez rozwój oprogramowania. W tym celu zatrudniają coraz więcej deweloperów. Sądzimy, że w ciągu kolejnych kilku lat liczba programistów w dużych organizacjach się podwoi albo nawet potroi” – mówi Steven Frantzen, i dodaje: „przedsiębiorstwa stawiają na DevOps, czyli bardziej ustrukturyzowane podejście do dostaw oprogramowania. Wierzymy, że do 2018 roku korporacje, które wdrożą DevOps, będą zdolne do zwiększenia liczby wydawanych rocznie wersji oprogramowania o około 50%”.

Dostarczaj usługi w intuicyjny i wygodny sposób. Cyfrowa transformacja to również rosnące znaczenie doświadczeń użytkownika (User Experience). Interfejsy w coraz większym stopniu korzystają ze zdobyczy nowych technologii. „W ciągu kilku następnych lat będziemy świadkami niezwykłego rozwoju wirtualnej i poszerzonej rzeczywistości. Każda z tych technologii może być powiązana ze zmysłami, pomyślcie też o głosyfikacji (voicification). Te rozwiązania otworzą na nowe technologie kolejne grupy konsumentów” – twierdzi Steven Frantzen. Według IDC, już w tym roku 25% dużych firm w Europie będzie eksperymentowało z rozwiązaniami AR i VR. Tego typu interfejsy znakomicie sprawdzą się w m. in. w handlu i marketingu oraz przemyśle i energetyce, a także w sektorze użyteczności publicznej. Głosyfikacja może z kolei być wielkim krokiem naprzód w cyfryzacji gospodarstw domowych (Smart Home).

Cyfrowi asystenci w cyfrowym świecie

Według IDC FutureScape, do 2019 roku 75% pracowników używających na co dzień aplikacji biznesowych, będzie miało dostęp do osobistych inteligentnych asystentów cyfrowych, wspomagających ich pracę oraz poszerzających ich umiejętności i wiedzę.

Istnieje szereg pomysłów na zastosowanie asystentów cyfrowych, zarówno dla pracowników biurowych, jak i fizycznych. Rozwiązania te mogą mieć formę głosu w słuchawce, obrazu wideo czy ludzkiego awatara. Mogą podpowiadać kolejne kroki podczas rozmowy z klientem w call center, dostarczać wskazówki dla inżynierów w fabrykach, czy wreszcie szybko wyszukiwać informacje w Internecie, dodawać spotkania do kalendarza i przypominać o nich.

Kluczowym wyzwaniem dla rozwoju inteligentnych asystentów cyfrowych będzie znalezienie odpowiednich procesów, które mogłyby zostać usprawnione dzięki ich zastosowaniu oraz przynieść szybkie rezultaty. Równie istotne będzie zapewnienie odpowiednich danych "wsadowych", które po przetworzeniu będą przynosić pożądane rezultaty.

Zwiększaj stopień wykorzystania firmowych danych. Podejście do danych musi uwzględniać założenie, że są one strategicznym zasobem biznesowym firmy. „Wykorzystanie posiadanych informacji to przewaga konkurencyjna. Firmy będą koncentrować się na danych jako kluczowym zasobie przedsiębiorstwa, ponieważ może to prowadzić do zbudowania nowych źródeł przychodów” – wskazuje Steven Frantzen.

Prognozy IDC wskazują, że do 2019 roku 40% realizowanych projektów IT w Europie będzie wiązało się z powstaniem nowych źródeł przychodów. Skuteczne wykorzystanie danych to jednak nie lada wyzwanie. „Gromadzenie danych to jedna sprawa, przetworzenie ich na użyteczne informacje – druga” – mówi Frantzen. „Firmy gromadzą więc dane z platform IoT oraz wdrażają rozwiązania kognitywne i sztuczną inteligencję”, bez których ciężko będzie przepracować pęczniejące zasoby. Według IDC, do 2019 roku 40% inicjatyw związanych z cyfrową transformacją, oraz wszystkie udane projekty w obszarze Internetu Rzeczy, będą wspierane przez rozwiązania kognitywne lub sztuczną inteligencję. Przykładowe zastosowania rozwiązań budowanych na bazie analityki danych i IoT to np. diagnostyka, automatyzacja produkcji, automatyzacja wsparcia i usług czy optymalizacja procesów serwisowych.

Rosnące znaczenie danych dla firmowych procesów biznesowych niesie ze sobą także ryzyka. „Menedżerowie i firmy muszą zupełnie inaczej myśleć o bezpieczeństwie. Muszą zaadaptować holistyczne podejście do tematu, bazując przy tym na dwóch trendach. Po pierwsze, będą musiały wdrożyć GDPR [General Data Protection Regulation – red.]” – ostrzega Steven Frantzen. „Po drugie, będą musiały inwestować w technologie bezpieczeństwa IT, które funkcjonować będą jako akceleratory biznesu”. Z tego przekonania wywodzą się kolejne predykcje IDC. Do końca 2018 roku 60% szefów informatyki będzie prowadziło portfolio ryzyk, z jakimi stykają się ich firmy, co pozwoli przygotowywać i adaptować właściwe odpowiedzi na cyfrowe zagrożenia. Co więcej, w 2018 roku 34% wydatków ponoszonych na bezpieczeństwo IT w Europie będzie powodowanych koniecznością dostosowania przedsiębiorstw do wymogów prawnych UE w zakresie ochrony prywatności i danych osobowych.

Internet Rzeczy potrzebuje technologii kognitywnych

IDC szacuje, że już w 2019 roku wszystkie inicjatywy dotyczące Internetu Rzeczy będą wspierane przez technologie kognitywne lub AI. Ogromne ilości danych pochodzących z urządzeń IoT będą niewiele warte bez sztucznej inteligencji, która pozwoli generować wartościowe wnioski na ich podstawie.

Z technologii kognitywnych i sztucznej inteligencji korzysta coraz więcej programistów – w 2018 roku aż 75% zespołów programistycznych włączy je w co najmniej jedną aplikację. "Światowy rynek IoT zaczyna dojrzewać i wychodzić poza proste schematy podłączania coraz większej ilości inteligentnych urządzeń do sieci” — tłumaczy Jarek Smulski, Senior Research Manager w IDC Poland. „Firmy, które już korzystają z benefitów Internetu rzeczy, skupiają się obecnie na zarządzaniu i analizie danych oraz rozwoju odpowiedniej platformy IoT".

Prognozy IDC pokazują, że w 2019 roku około 40% danych generowanych przez Internet rzeczy będzie przechowywanych, przetwarzanych i analizowanych już na brzegach sieci, co stanowi spore wyzwanie dla programistów aplikacji. Konkurujące megaplatformy działające w chmurze, takie jak Amazon, Google, IBM i Microsoft, stoczą zaciekłą bitwę o najlepszych programistów wyspecjalizowanych w technologiach kognitywnych i AI. Braki kadrowe sprawią, że szybko rosnąca liczba podmiotów próbujących budować rozwiązania IoT, zacznie poszukiwać wsparcia ze strony firm zewnętrznych, które będą potrafiły przygotować strategię rozwoju ekosystemu IoT, wdrożyć go i pomóc w jego zarządzaniu.

Inwestuj w rozwiązania chmurowe. „Wiele przedsiębiorstw mocno inwestuje w chmurę obliczeniową, a przynajmniej w rozwiązania hybrydowe. Niektóre firmy przyjmują strategię ‘najpierw chmura’ (Cloud First), coraz więcej stawia z kolei na strategię ‘tylko chmura’ (Cloud Only)” – mówi Steven Frantzen. Do 2020 przynajmniej 45% europejskich korporacji będzie posiadało infrastrukturę i oprogramowanie skoncentrowane na modelu chmurowym. Co więcej, dojrzewanie technologii chmurowych będzie wiązało się w rozwojem chmur branżowych. „Będziemy świadkami tworzenia przez duże przedsiębiorstwa przemysłowe coraz większej liczby branżowych platform chmurowych oraz ekosystemów wspierających współpracę z partnerami i łańcuchy dostaw” – wyjaśnia Steven Frantzen.

Czwarta platforma: integracja technologii z ludzkim ciałem

Następną fazą rozwoju branży ICT jest coś, co nazywamy ‘czwartą platformą’. Jej sednem będzie penetracja ludzkich ciał przez technologie, integracja technologii z ciałem” – tłumaczy Steven Frantzen. Zapowiada rozwój technologii „poszerzonej ludzkości” (Augmented Humanity), czyli zwiększanie ludzkich możliwości poznawczych, ruchowych czy intelektualnych za pomocą rozwiązań technologicznych. Oprogramowanie w takim układzie będzie wypadkową kodu oraz elektrochemicznych sygnałów wymienianych przez neurony.

Już teraz pojawiają się coraz liczniejsze przykłady projektów łączących ludzkie ciała z rozwiązaniami technologicznymi: zbudowano egzoszkielet pozwalający chodzić osobom sparaliżowanym; amerykańskie wojsko projektuje implanty, które umożliwią odzyskiwanie pamięci; przeprowadzano pierwsze testy nadrukowywania za pomocą drukarki 3D sztucznie wyhodowanej skóry na rany po poparzeniach.

Według IDC, do końca 2020 roku 1/3 przedsiębiorstw działających w obszarze zdrowia i nauk o życiu rozpocznie rozwijanie pierwszej fali produktów i usług integrujących technologię z ludzkim ciałem. „To moment, w którym – jak sądzę – musimy zadać sobie pytanie o wpływ, jaki technologia ma na gospodarkę i społeczeństwo. Musimy zadać sobie pytanie o to, czego oczekujemy od technologii w naszym życiu” – mówi Steven Frantzen. „Widzimy trzy potencjalne wyzwania, za którymi na horyzoncie rysują się ważne pytania”. Pierwsze wiąże się z nierównościami i bezrobociem. „Redukcja kosztów, by poprawić efektywność, wiąże się ze wzrostem bezrobocia. Według różnych raportów, wraz z rozwojem automatyzacji w latach 2020-2025 może zniknąć 45% miejsc pracy” – ostrzega Frantzen. To pokazuje, jak dramatyczny wpływ będzie miała technologia na całe społeczeństwo. Wraz z rozwojem cyfrowych platform następuje potężne akumulacja bogactwa, co stwarza zagrożenie na rozdzielenie społeczeństwa na tych, którzy mają bardzo dużo, i tych, którzy nie mają nic. „Tu pojawia się pytanie – czy taka sytuacja jest nieunikniona? Czy to rodzaj wyboru, jaki podejmujemy?” – zastanawia się Steven Frantzen.

Drugie wyzwanie to etyka i człowieczeństwo. „Wyzwaniem jest fakt, że tempo rozwoju etyki jest daleko w tyle za tempem, w jakim rozwijają się nowe technologie” – mówi Frantzen. Zastanawia się, gdzie powinna przebiegać granica tego, co potrafimy zrobić a tego, co powinniśmy robić, czy też jaki wpływ będzie miało „poszerzone człowieczeństwo” na społeczeństwa funkcjonujące w bardzo tradycyjnych modelach.

Wreszcie, trzecia grupa wyzwań wiązać się będzie z kwestiami bezpieczeństwa i prywatności. „Jaki wpływ będzie miała cyberwojna i cyberprzestępczość na życie obywateli czy funkcjonowanie państw? Jak zgromadzić wszystkich interesariuszy, by wypracować jakiekolwiek stanowisko? Pomyślcie – mówimy o państwach, jak i organizacjach niepaństwowych, o różnym stopniu wykorzystania technologii i różnicach kulturowych”.